1/2 Zamknij

Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Następne

Nie tylko amerykańscy politycy i urzędnicy chcą wiedzieć wszystko o swoich obywatelach. Naszym też się marzy odgrywanie roli jeśli nie bogów, to przynajmniej spowiedników. Ponieważ nie mają takich pieniędzy i możliwości technicznych jak ich koledzy zza oceanu, nie mogą nas wszystkich podsłuchiwać, szpiegować. Wpadli na pomysł, iż sami na siebie mamy donosić pod groźbą surowych kar. Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy