Właśnie pojawiła się książka „Państwo Gucwińscy. Zwierzęta i ich ludzie” Marka Górlikowskiego. Jest w niej sporo o Gorlicach

Halina Gajda
Halina Gajda
Nakładem wydawnictwa Znak ukazała się książka „Państwo Gucwińscy. Zwierzęta i ich ludzie” autorstwa Marka Górlikowskiego. To biografia twórców kultowego programu „Z kamerą wśród zwierząt”. Pani Hanna opowiada w  niej również o dzieciństwie i młodości w Gorlicach
Nakładem wydawnictwa Znak ukazała się książka „Państwo Gucwińscy. Zwierzęta i ich ludzie” autorstwa Marka Górlikowskiego. To biografia twórców kultowego programu „Z kamerą wśród zwierząt”. Pani Hanna opowiada w niej również o dzieciństwie i młodości w Gorlicach fot. Tomasz Hołod
Udostępnij:
Na księgarskim rynku pojawiła się właśnie książka „Państwo Gucwińscy. Zwierzęta i ich ludzie” autorstwa Marka Górlikowskiego. To wspólna biografia jednego z najsłynniejszych w Polsce małżeństw znanych z telewizyjnego ekranu. Jak łatwo się domyślić, pani Hanna Gucwińska w opowieść o swoim życiu wplotła wiele wątków z młodości i Gorlic właśnie. To wspomnienia o mamie, tacie, życiu w ogarniętym wojną mieście, ślubie, do którego zmusiło ją życie.

FLESZ - Zmiana pracy, a pandemia

Książka naprawdę wciąga. Już od pierwszych stron. Powodów pewnie jest wiele - kultowy niegdyś program „Z kamerą wśród zwierząt”, ale i wspomniane gorlickie wątki. Pani Hanna urodziła się w 1932 roku w Warszawie. Skąd więc Gorlice w jej życiorysie? Rodzinnie - jej tato kupił w Gorlicach dom. Poza tym w Szymbarku mieszkał jego brat. Jurczakowie często do niego jeździli. To właśnie tam mała Hania kąpała się w wielkiej balii razem z traszkami. Ona była szczęśliwa, dorośli patrzyli na te harce z pewnym zaskoczeniem. Traszek większość z nich się bała.

A willa w Gorlicach? Takiej, która pozostała w jej pamięci, niewielu dziś pamięta.

- Nowe bloki i drogi zabrały wielki ogród, park z alejami wysadzanymi tujami i świerkami. A był jeszcze basen kąpielowy, aleja tujowa, sosnowa i świerkowa, stajnia, wozownia i sala balowa z antycznymi rzeźbami. Willi Jurczaków nie dało się nie zauważyć w mieście. Hanna pamięta, że na elewacji bił po oczach biały napis Oaza - czytamy w książce.

Wojenne dzieciństwo pani Hanny

Swoimi przeżyciami z dzieciństwa mogłaby obdzielić kilka rodzin. Nie było zbyt beztroskie, bo naznaczone wojną, widokiem śmierci, również głodem. O tym wszystkim opowiadała nam kilka lat temu na łamach „Gazety Gorlickiej”. Mimo wszystkich ciężkich chwil, miała w sobie mnóstw empatii dla zwierząt, przez co otarła się o śmierć. Opowiadała nam, że chciała pomóc koniowi, którego Niemcy zostawili w garażu. Mała Hania z siostrą siedziały ukryte w piwnicy. Ich mama akurat poszła do miasta.

- Mimo jej przykazań, wyszłam z piwnicy, i to podczas nalotu. Zdziwiona, dlaczego żołnierze biegają po podwórku z głowami przy ziemi, próbowałam zwierzę wprowadzić po schodach do piwnicy. Na to wszystko wróciła mama. Była przerażona, gdy zobaczyła moje poczynania. Przegoniła zwierzę, a mnie wepchnęła do kryjówki. Kilka sekund później, w miejsce, gdzie stałyśmy, trafiła bomba - opowiadała nam.

Ratowała rodzinną willę

W książce znajdziemy wiele nieznanych wątków z jej życia. Choćby ten o przymusowym ślubie, by rodzina nie straciła willi, w której miasto chciało otworzyć przedszkole. Od mamy dostała rozpaczliwy list, by ratowała dom. Jedynym sposobem było małżeństwo – wtedy mama pani Hanny mogła zameldować dodatkową rodzinę.

- Chyba w 1953 roku zostałam żoną Mieczysława. Dla naszych rodzin, zwłaszcza tych z dworu, religijnych, ślub cywilny bez kościelnego nic nie znaczył. Na uczelni trzymaliśmy to w tajemnicy. Umowa między nami była taka, że to nie będzie normalne małżeństwo w żadnym aspekcie, tylko na papierze. Przesłałam mamie akt ślubu i władze się od willi odczepiły. Zabrały nam park i tam wybudowały przedszkole – opowiada w książce pani Hanna.

Państwo Gucwińscy byli gośćmi Uniwersytetu Złotego Wieku w Gorlicach. Przyjechali z wykładem „Pół wieku wśród zwierząt”. Można ich też było spotkać, gdy spacerowali po mieście.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie