18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Wojewoda małopolski blokuje plany Krakowa

Piotr Rąpalski
Stanisław Kracik
Stanisław Kracik Michał Okła
Dlaczego wojewoda Stanisław Kracik, w przeciwieństwie do swego poprzednika, masowo skarży już obowiązujące plany przestrzenne Krakowa? Magistraccy urbaniści uważają, że to element przedwyborczej gry. On sam zarzeka się, że to nieprawda, a ruchy te tłumaczy m.in. brakiem czasu, by je dokładnie sprawdzić.

Efekt? 6 z 11 uchwalonych przez radę miasta za rządów Kracika dokumentów, trafiło już do sądu. Podobny los może spotkać pięć innych. Plany te, co gorsze, już obowiązują, a na ich podstawie wydawane są pozwolenia na budowę i pobierane opłaty.

Procedura jest taka, że uchwalone przez radę miasta dokumenty trafiają na biurko wojewody. Ten, jeśli ma do nich jakieś zastrzeżenia, powinien w ciągu miesiąca wydać tzw. rozstrzygnięcie nadzorcze. Umożliwia ono planistom poprawienie błędów wskazanych przez wojewodę lub pozostawienie planu, który będzie obowiązywał z wyłączeniem spornych części.

- Wojewoda jednak wpierw plan publikuje, czyli wprowadza w życie, a potem go skarży. To nie zostawia gminie wyboru. Musimy się procesować, chyba że zrobimy go od nowa - tłumaczy Magdalena Jaśkiewicz, dyrektorka magistrackiego biura planowania przestrzennego.

A to czas i koszty. Przygotowanie jednego planu zabiera co najmniej rok i kosztuje ok. pół miliona złotych. Jego brak umożliwia zaś, by na terenach, które ma chronić i porządkować, wyrastała chaotyczna zabudowa.

Poprzednik Kracika, wojewoda Jerzy Miller powstrzymywał się od kierowania planów do sądu. W 2009 roku nie zaskarżył żadnego dokumentu. W sytuacjach budzących wątpliwości wydał pięć rozstrzygnięć nadzorczych. Dlaczego teraz jest inaczej?

- Nie wiąże się to ze zmianą wojewody, czy wyborami - zapewnia Stanisław Kracik. - Staram się po prostu, aby plany były dobrze wykonane i legalne.

Broni go radny Grzegorz Stawowy (PO). - Wojewoda skarży plany, bo mają wady prawne - tłumaczy. - Jeśli jednak drobna sprawa groziłaby uchyleniem całego dokumentu, na pewno wycofa skargę.

Planiści magistraccy uważają, że wojewoda czepia się drobiazgów i mnoży prawne wątpliwości. Urzędnicy Kracika bronią się tym, że wygrywają sporo rozpraw, co ma potwierdzać słuszność drogi sądowej.

Takie podejście dla urbanistów miejskich to oddawanie losu przestrzeni Krakowa w ręce sędziów i paragrafów, a nie fachowców. Plany w sądach, jak zapewniają, uchylane są często z powodu braku kilku słów, czy niedopełnienia biurokratycznych procedur.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska