Wolbromianie nadal na minusie

Jacek Żukowski
Bardzo źle zaczęła się ta runda dla wolbromian. Po porażce przed tygodniem w Suwałkach z Wigrami (1:4) tym razem podopieczni trenera Roberta Orłowskiego musieli uznać wyższość OKS-u Olsztyn i to na swoim boisku.

Miejscowi mieli wielkie nadzieje na odrobienie strat, licząc, że własne boisko im pomoże. Oszczędzali w minionym tygodniu płytę, byle tylko nadawała się do gry. Boisko było ciężkie, ale przecież takie samo dla obu zespołów.

Do przerwy mecz był bardzo wyrównany, obie strony nie rozpieszczały fanów, okazji strzeleckich było bowiem jak na lekarstwo. Miejscowi ostrożnie podchodzili do rywalizacji, goście też nie kwapili się do ataku na hurra. Pierwszą groźną akcję mogliśmy odnotować w 20 minucie. Wtedy to Duda oddał strzał zza pola karnego, piłka trafiła do Raka, który jednak nie pokonał Iwanowskiego.

Gdy wydawało się, że pierwsza odsłona zakończy się bezbramkowym rezultatem, goście zdobyli gola "z niczego". Do dośrodkowania z prawej strony wyszedł Miłkowski i strzelił precyzyjnie z 12 metrów pod poprzeczkę, tak że Palczewski musiał wyciągnąć piłkę z siatki.

Po przerwie gospodarze nie mogli znaleźć sposobu na pokonanie golkipera gości, brak było sytuacji bramkowych. Drugi cios dobił miejscowych w 61 min. Znowu w roli głównej wystąpił Miłkowski uderzając pięknie z 25 metrów - piłka ugrzęzła w siatce gospodarzy. Miejscowych było stać tylko na połowiczną odpowiedź. W 80 min Duda skorzystał ze swej broni atutowej, czyli uderzenia z dystansu - po jego strzale piłka odbiła się jeszcze od słupka, po czym wpadła do siatki.

- Drużyna OKS-u miała przewagę, ale pierwsze 30 minut było wyrównane - ocenił trener wolbromian Robert Orłowski. - Wielkich sytuacji bramkowych nie było. Pierwszy gol dla gości był przypadkowy, zawodnik OKS-u zachował się bardzo dobrze, z odbitej piłki strzelił bramkę. Na własnym boisku zawsze walczymy o wygrane, stąd też nadzieje na to, że uda się nam zdobyć gola po przerwie. Gra jednak nie układała się tak, jak byśmy chcieli. Marcin Siedlarz wszedł na końcówkę na moje ryzyko, podobnie Banaszkiewcz. Druga bramka dla gości to był majstersztyk, z tym że została zdobyta po rykoszecie.

Przebój Wolbrom - OKS Olsztyn 1:2 (0:1)
Bramki: Duda 80 - Miłkowski 40, 61.
Sędziował: Maciej Mądzik (Kielce).
Widzów: 600.
Przebój: Palczewski 3 - Duda 4, Kiczyński 3, Trzmielewski 3, Wdowik 3 (78 Żmudka) - Derejczyk (65 Siedlarz 3), Kowalski 2 (75 Banaszkiewicz), Guja 2, Rak 3 - Kuta 2, Jarosz 2 (65 Chrzanowski). Trener: Robert Orłowski
OKS: Iwanowski 4 - Koprucki 4, Aziewicz 4, Bucholi 4, Spychała 3 - Stefanowicz 3, Paweł Głowacki 4, Szostek 3, Piotr Głowacki 3 (84 PodhorodeckiI) - Suchocki 3 (90 Alancewicz), Miłkowski 5 (89 Jaroń). Trener: Daniel Iwanowski.
Piłkarz meczu: Bogdan Miłkowski.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie