Wygrywają, bo Błaszczykowski siedzi na ławce

Michał SkibaZaktualizowano 
Błaszczykowski musi zakasać rękawy, by wrócić do formy<br>
Błaszczykowski musi zakasać rękawy, by wrócić do formy Bartek Syta / Polska Press
Jakub Błaszczykowski został odstawiony w Wolfsburgu na boczny tor. Nie tak miało być. Polak musi po raz kolejny udowodnić, że potrafi walczyć

- Przyjście Błaszczykowskiego do Wolfsburga to nasze zwycięstwo. Ten zawodnik zwiększy nasze możliwości na prawym skrzydle. Ma ogromne doświadczenie i pomoże nam awansować znów do europejskich pucharów - mówił latem ówczesny trener Wolfsburga Dieter Hecking. Wolfsburg jeszcze niedawno był wicemistrzem Niemiec i ćwierćfinalistą Ligi Mistrzów. Dyrektor sportowy klubu, Klaus Allofs, również podkreślał że z pomocą Kuby Wilki wrócą na dobre tory.

Prawda jest jednak taka, że mamy koniec stycznia, a tych ligowych zwycięstw z Kubą na boisku Wolfsburg ugrał zaledwie pięć.

Gdy Wilki zdobywały komplet punktów, Polak przebywał na murawie jedynie 117 minut. Co znamienne, Wolfsburg nabrał rozpędu, gdy Błaszczykowski usiadł na ławce rezerwowych. A wstawał z niej tylko po to, by dograć wygrany mecz. W trzech z pięciu ligowych zwycięstw VFL - zagrał tylko 12 minut.

- Byłbym ostatnim człowiekiem, który skreśla Jakuba Błaszczykowskiego. On już w Bundeslidze podniósł się z niejednego kryzysu. Na jego miejscu nie wykonywałbym zimą nerwowych ruchów. Nowy trener Valerian Ismael, dzięki styczniowym zakupom, ma duży wachlarz możliwości, ale i tych spotkań do rozegrania będzie jeszcze bardzo dużo. Chociaż zapewne Wolfsburg zaraz skończy swoją przygodę w Pucharze Niemiec, bo Bayern Monachium będzie dla nich nie do przejścia - ocenia Radosław Gilewicz, były napastnik m. in. VFB Stuttgart, komentator Bundesligi w Eurosporcie.

Dla Kuby nie do przejścia może być za to problem o nazwie - powrót do wyjściowego składu. Wolfsburg ściągnął zimą dwóch skrzydłowych: Yunusa Malliego z Mainz i Paula-Georgesa Ntepa z Rennes. Ten drugi już zachwyca w nowych barwach, bo w sobotę zaliczył spektakularną asystę przy zwycięskim golu Mario Gomeza. Bardzo poważne zainteresowanie trenera Ismaela prawym obrońcą SC Internacional - Williamem - sprawia, że jego słowa o uwzględnieniu Kuby w dalszych planach klubu są niczym innym, jak zwykłymi mrzonkami.

W mediach pojawiła się informacja, jakoby zainteresowana Kubą Błaszczykowskim była Legia Warszawa. - Możliwość transferu Jakuba Błaszczykowskiego do Legii to zwykła pożywka ludzi, którzy taką informację rozprzestrzenili - dodaje Gilewicz.

- Błaszczykowski w Legii? Byłby hit, ale on utożsamia się z Wisłą Kraków, więc nie wierzę, żeby przyszedł na Łazienkowską. Jeśli już, to do Wisły. Finansowo pewnie by stracił, ale sportowo na pewno byłoby to dla niego dobre. Grałby więcej, może w europejskich pucharach, to dobry ruch, zwłaszcza pod kątem kadry, by być w rytmie meczowym. Może będzie miał szanse na inne wypożyczenie, może ma oferty z Bundesligi albo 2. Bundesligi - mówi Tomasz Jarzębowski, były piłkarz Legii.

Sportowy psycholog powiedziałby, że polski skrzydłowy opuścił swoją strefę komfortu. Chociaż i ta strefa była coraz mniej pewna, bo Kuba swoją ośmioletnią przygodę z Borussią Dortmund zakończył dosyć nieudanym wypożyczeniem do włoskiej Fiorentiny. We Włoszech z początku był przyjmowany tak samo, jak latem w Wolfsburgu. Był postrzegany, jako pewien rodzaj wybawienia. Oby tylko znowu nie skończyło się na niespełnionych nadziejach.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Materiał oryginalny: Wygrywają, bo Błaszczykowski siedzi na ławce - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3