Wystawa o zbrodni katyńskiej w Wadowicach

Małgorzata Targosz
"Kochani Moi Drodzy! Napiszcie krótko czy jesteście wszyscy zdrowi, piszcie mało, a często. Czy Stefusia z Rysią są z Wami? Nic nie wiem o nich i to moje zmartwienie, nie wiem też co z Maćkiem! Jestem zdrów i nic mi nie trzeba (...)" - to fragment listu napisanego z obozu w Starobielsku przez majora Kazimierza Mroziewicza z Wadowic, który zginął w Charkowie w wiosną 1940 roku.

List znalazł się na jednej z plansz wystawy poświęconej zbrodni katyńskiej, którą od wczoraj można oglądać na wadowickim rynku i cieszy się ona ogromny zainteresowaniem mieszkańców miasta. Dzieje się tak zapewne dlatego, że wśród ofiar katyńskich znaleźli się mieszkańcy Wadowic i powiatu wadowickiego.

- Na naszej wystawie mamy 160 zdjęć pomordowanych w Katyniu ofiar związanych z Wadowicami, ich liczba sięga co prawda aż do 280, ale na razie nie udało nam się zdobyć wszystkich fotografii - mówi Piotr Wyrobiec, dyrektor Wadowickiego Centrum Kultury, które razem z Muzeum Miejskim zleciło wykonanie plansz. Materiały pochodziły między innymi z Instytutu Katyńskiego w Polsce, Archiwum Kurii Metropolitarnej w Krakowie, Archiwum Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie jak również z prywatnych zbiorów.

Wszystkie materiały opracował Andrzej Rybicki z Muzeum Historii Fotografii w Krakowie. - Wystawa robi wrażenie. Podoba mi się pomył z umieszczeniem jej na rynku, bo prawie każdy przechodząc, zatrzymuje się i ją ogląda, tak jak ja - mówi Marzena Pomietło z Wadowic.

Wystawę będzie można oglądać do maja. Potem pojedzie jeszcze do Kalwarii Zebrzydowskiej i Suchej Beskidzkiej, natomiast jej drugi komplet już w najbliższy poniedziałek będzie można oglądać w Zatorze.
Oprócz wystawy poświęconej zbrodni katyńskiej w Wadowicach zaplanowano jeszcze jedno wydarzenie ku pamięci tamtej tragedii. 22 kwietnia zostanie odsłonięty i poświęcony pomnik z tablicą "Pro Memoria", na której będą wypisane nazwiska ofiar związanych z Wadowicami, które zginęły w Katyniu.

Wśród nich znajdą się m.in. porucznik Mirosław Moroz, nauczyciel gimnazjalny Karola Wojtyły, major Kazimierz Mroziński, generał bryg. Szymon Kurz, pierwszy kwatermistrz 12 pułku piechoty, Jan Broda, komendant powiatowy policji w Wadowicach, Henryk Sowiński, starosta wadowicki, por. Czesław Lisko, naczelnik urzędu skarbowego. Na tablicy pojawi się również nazwisko Jakuba Wajdy, ojca słynnego reżysera Andrzeja Wajdy.

- Jakub Wajda przez dwa miesiące chodził do Gimnazjum w Wadowicach. Był kapitanem piechoty Wojska Polskiego i zginął w Charkowie - mówi Michał Siwiec-Cielebon, historyk i regionalista z Wadowic, który opracował i ustalił nazwiska wadowiczan oraz związanych z powiatem wadowickim ofiar pomordowanych w stalinowskich obozach śmierci. Małgorzata Targosz-Storch

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie