Nowe bloki i biurowce zmieniają Grzegórzki. Dawny, przemysłowy charakter dzielnicy, jest coraz słabiej widoczny. Stare, często wyjątkowe zabudowania pofabryczne, które można by zrewitalizować i zamienić na miejsca spotkań mieszkańców, zastępują bloki i biurowce. Tych rośnie coraz więcej - przy Mogilskiej, al. Pokoju czy Grzegórzeckiej. Choć pojawiają się pomysły, by w dawnej fabryce Zieleniewskiego stworzyć np. muzeum starych Grzegórzek.

Grzegórzki przeżywają prawdziwe oblężenie budowlane. Przy ulicy Mogilskiej, na terenach dawnej fabryki ZREMB rozpoczęły się prace budowlane pod przyszłą inwestycję mieszkaniową. Wybierana jest ziemia. Okoliczni mieszkańcy alarmują, że ziemia jest zanieczyszczona chemikaliami. Przy ulicy Grzegórzeckiej rosną bloki w ramach powiększania osiedla Wiślane Tarasy. Na jednej z działek znajdują się pozostałości dawnej fabryki Zieleniewskiego. Jeden z mieszkańców postuluje utworzenie tam muzeum Grzegórzek. Ale deweloper na razie nie wyraża zainteresowania. Z kolei przy alei Pokoju zablokowano niedawno pas ruchu. Dla powstającej tam inwestycji budowana jest droga.

Mogilska 71a. Pod tym adresem przez lata działały Krakowskie Zakłady Odlewnicze ZREMB. Stare budynki są jednak sukcesywnie wyburzane, wycięto okoliczne drzewa, a wkrótce można się tam spodziewać zabudowy biurowo-mieszkaniowej. Tyle że najpierw trzeba teren oczyścić, gdyż jest on skażony, o czym wprost mówi obowiązujący tam plan miejscowy „Cystersów”.

Teren po ZREMB-ie do zabudowy

- Zgodnie z zapisami planu, zasady zabudowy pozwalają na wyburzenie wszystkich zabudowań ZREMB-u. Później trzeba dokonać rekultywacji, bo teren jest skażony, najpewniej substancjami ropochodnymi - mówi radny Grzegorz Stawowy, szef komisji planowania przestrzennego w poprzedniej kadencji (najpewniej znów będzie kierował jej pracami).

Prace oczyszczające właśnie się rozpoczęły. Na działce pracują koparki, ziemia jest wywożona. Zdaniem radnego dzielnicowego Grzegorza Finowskiego prace nie są prowadzone w należyty sposób. Radny Dzielnicy II zwraca uwagę, że w sąsiedztwie są trzy duże osiedla i domy jednorodzinne.

- Droga dojazdowa do tego terenu jest pokryta błotem z terenu skażonego i rozwożona po ulicach. Nie jest to zabezpieczone - uważa radny. W sprawie prac przy Mogilskiej wysłaliśmy pytania do urzędu miasta, ale wciąż czekamy na odpowiedzi.

Biurowce i bloki przy alei Pokoju

O wiele bardziej zaawansowane prace budowlane toczą się kawałek dalej, przy alei Pokoju. W kwartale pomiędzy ulicą Fabryczną, aleją Pokoju i torami kolejowymi powstają kolejne bloki oraz biurowce. Inwestycje odbijają się na ruchu drogowym. Kierowcy narzekają, że w okresie przedświątecznym zafundowano im korki na al. Pokoju, w rejonie wiaduktu kolejowego. Zawężono tam drogę w kierunku centrum do jednego pasa. Krakowianie przypominają, że nie tak dawno, bo w wakacje też było tam zwężenie, bo remontowano nawierzchnię.

Teraz ruch znów został ograniczony i można zobaczyć duże wykopy. Na miejscu pracownicy wyjaśnili, że powstają dodatkowe pasy do wjazdu i wyjazdu dla powstającego tam kompleksu biurowo-mieszkaniowego Fabryczna Office Park. Przy okazji przekładane są podziemne media. Na tablicy informacyjnej można przeczytać, że powstanie droga gminna łącząca al. Pokoju z ul. Fabryczną, a inwestorem jest zarząd dróg. W urzędzie zapewniają jednak, że nowa inwestycja drogowa nie jest realizowana na koszt miasta.

- Deweloper realizuje inwestycję drogową w ramach inwestycji niedrogowej - mieszkaniowej. Wybudowana droga zostanie przekazana gminie Kraków - wyjaśniają w Zarządzie Dróg Miasta Krakowa. - Prace będą prowadzone przez okres dwóch tygodni. Będą uzależnione od warunków pogodowych - dodają.

W ZDMK zapytaliśmy dlaczego nie można było połączyć obu inwestycji, by kierowcy dwukrotnie nie byli narażeni na utrudnienia.

- W wakacje zrealizowaliśmy duży remont na al. Pokoju, który był konieczny z uwagi na stan nawierzchni. Inwestor w tym czasie nie miał kompletu decyzji i nie mógł rozpocząć swoich prac w koordynacji z naszymi. Ważne jest to, że realizowane obecnie prace nie spowodują zniszczeń w wyremontowanej nawierzchni - wyjaśniają w ZDMK.

Muzeum w dawnej fabryce?

Podążając dalej na południe Grzegórzek dochodzimy do kolejnej inwestycji, czyli budowy osiedla Wiślane Tarasy 2.0. To druga część dużego osiedla, które rozciąga się od wałów Wisły w kierunku ulic Grzegórzeckiej i Zieleniewskiego. U zbiegu tych ulic, na tyłach teatru Variete, znajdują się pozostałości dawnej fabryki Zieleniewskiego (szczegóły niżej). Radny Finowski ma pomysł, aby w opuszczonym budynku powstało np. muzeum „Stare Grzegórzki”.

- W takim muzeum mogłyby się znaleźć ekspozycja wszystkich nieistniejących już fabryk np. odzyskane części maszyn produkcyjnych. Teren Grzegórzek to obszar poprzemysłowy. Fabryki Erdal, Polmos, Polfa, zakłady budowy maszyn Zieleniewskich. Szkoda zapomnieć o tej pięknej historii naszej dzielnicy. Oczywiście pozostała część budynku musi być dobudowana - mówi Grzegorz Finowski.

Teren należy do firmy Inter-Bud, która buduje Wiślane Tarasy. Zadzwoniliśmy do firmy zapytać się, co myślą o takim pomyśle. Entuzjazmu nie było. Dyrektor ds. inwestycji, który z nami rozmawiał odparł, że jeśli mieszkańcy czegoś chcą, to powinni się skontaktować bezpośrednio z właścicielem.

Na przemysłową tradycję Grzegórzek zwraca też uwagę Grzegorz Stawowy. - Dobrze byłoby to uwypuklać przy inwestycjach mieszkaniowych. Pomiędzy blokami mogłyby się pojawić elementy historyczne nawiązujące do tradycji miejsca. Warto zachować takie elementy, a wokół nich kiedyś zbudować strefę spotkań dla mieszkańców - uważa radny.

Fabryka Zieleniewskiego

Zakłady Budowy Maszyn i Aparatury im. L. Zieleniewskiego to pierwsza w Krakowie, i jedna z pierwszych w Polsce, pracująca do dziś bez przerwy fabryka. Założył ją Antoni Zieleniewski (1770-1831). Był warszawskim kowalem, który przeniósł się do Krakowa i rozpoczął pracę w kuźni Pawła Nowakowskiego. W 1804 r., po śmierci właściciela, ożenił się z wdową pryncypała i przejął kuźnię. W 1851 r. z pomocą pożyczki powstał pałacyk mieszkalny oraz budynek fabryki przy ul. św. Marka 31.

W 1885 r. zmarł Ludwik Zieleniewski, nowymi właścicielami fabryki zostają jego synowie Leon i Edmund. Nowy zakład powstaje przy ul. Krowoderskiej. W 1907 r. rozpoczęto budowę dużej nowoczesnej fabryki na Grzegórzkach, z bocznicą kolejową i dostępem do Wisły. W 2008 r. ZBMiA całkowicie przeniosły się do Niepołomic. Ich klientami są m.in. firmy z Niemiec, Francji, Hiszpanii, Belgii, Ukrainy, Estonii, Norwegii, Szwecji i Stanów Zjednoczonych.

KONIECZNIE SPRAWDŹ:

FLESZ: Powstanie polskie TGV? W 3 godziny z Gdańska do Krakowa