Zakopane w wielkim kryzysie. Brak turystów, brak pieniędzy [8.05.]

TVN/x-news
Mieszkańcy Zakopanego, którzy przez cały rok utrzymują się z turystyki, znaleźli się w wyjątkowo trudnej sytuacji. - Mówimy o 100-procentowym spadku przychodów. Nie mamy alternatywy zarobkowania – słyszymy w Tatrzańskiej Izbie Gospodarczej.

„Nie zarabiamy”

Pandemia spowodowała, że Zakopane się wyludniło. Ludzie żyjący z turystyki od blisko dwóch miesięcy nie zarabiają.

- Tu nie ma przemysłu czy produkcji. Wszyscy jesteśmy uzależnieni od turystów. Niektórzy stracili nadzieję, pozamykali firmy i zwolnili pracowników - opowiada Agata Wojtowicz z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej.

Zamknięte są restauracje i kawiarnia. Niewiele zarabiają sklepikarze, jeśli w ogóle zdecydowali się prowadzić działalność. Nie pracują kierowcy busów, a taksówkarze ledwo wiążą koniec z końcem.

- Jak pojeżdżę sam nocą po mieście, to dociera do mnie, co się dzieje. Co noc wyjeżdżam i liczę, że coś zarobię. Przez ostatnie trzy dni miałem cztery kursy. W sezonie cztery kursy mam na godzinę – wylicza Gerard Wolski, taksówkarz i dodaje: - Jeśli do wakacji ta sytuacja się nie zmieni, będziemy tu wszyscy mieli duży problem, bo tu w Zakopanem mamy pieniądze tylko z turystyki.

Trudna sytuacja dotknęła także całą branżę hotelową.

Monika Cybulska pracuje na recepcji. Kobieta samotnie wychowuje pięcioro dzieci.

- W moim przypadku już muszę wybierać, czy dam dzieciom jeść, czy opłacę czynsz. To życie z dnia na dzień.

Narzeczona pana Grzegorza sprzątała pokoje hotelowe, została zwolniona. Z kolei mężczyzna zarabia 30 zł na dzień. Z tych pieniędzy musi utrzymać się trzyosobowa rodzina.

- Ja i żona zarabialiśmy z turystyki. Jakbym nie miał oszczędności, nie miałbym, z czego żyć. 20-30 zł dziennie z taksówki to całe nasze dochody. Z czego spłacać kredyt hipoteczny? Jak utrzymać firmę? Żeby utrzymać rodzinę, będę zmuszony wyjechać za granicę na kilka miesięcy – przyznaje Grzegorz Szczepański, taksówkarz.

Czytaj także

Kuchnia św. Brata Alberta

Kuchnia św. Brata Alberta w Zakopanym do tej pory wspomagała osoby ubogie i bezdomne. Teraz po jedzenie przychodzą także ludzie, którzy wcześniej byli samodzielni, pracowali i utrzymywali swoje rodziny.

- Pomocy potrzebują przede wszystkim rodziny, które prowadziły hotele, pensjonaty, kierowcy busów, restauratorzy. Cała masa osób została bez pracy - opowiada Joanna Wiercigroch, wolontariuszka w kuchni św. Barta Alberta.

- Jeśli ktoś się przełamał, przyszedł i poprosił o pomoc, to znak, że naprawdę tej pomocy potrzebuje. Dla takich ludzi, którzy sobie radzili, a teraz muszą przyjść i poprosić o pomoc, to bardzo trudna sytuacja – dodaje siostra Aleksandra Ciężak.

Czytaj także

O tym, jak poważna jest sytuacja w regionie świadczą liczby - przed kryzysem kuchnia św. Brata Alberta wydawała dziennie pięćdziesiąt litrów zupy, a teraz ponad sto.

- W kolejce stoją wszyscy – młodzi, starsi, ci, którzy wcześniej korzystali z pomocy, jak i zupełnie nowi – wylicza Gerard Wolski.

Wolski w nowej sytuacji zaangażował się w pracę charytatywną. Wraz z innymi wolontariuszami zorganizował zbiórkę jedzenia, które trafia do kuchni św. Brata Alberta.

- Najgorzej jest usiąść, płakać i narzekać. Trzeba walczyć o swoje i jeśli jest taka możliwość, pomagać innym. Dzisiaj pomagasz, a jutro możesz sam stanąć w kolejce po pomoc – kończy Gerard Wolski.

Czytaj także

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Przecież z tego co pamiętam, na Podhalu najwyższy wskaźnik bezrobocia od lat, jak nie dekad. Czyli nic się nie zmieniło :) Może zatem poszukają jakiejś legalnej roboty skoro już nie mogą udawać bezrobotnych i brać lewuchy od turystów?

J
Joanna

Np cóż tyle lat dudki były najważniejsze, ceny europejskie to chyba zaoszczedzili na zle czasy. Żalu brak.

R
Rudy z Budy
5 maja, 16:29, Młody Krakus:

Przestańcie mówić że oni tacy biedni...ceny jak na zachodzie za hotele i restauracje...pełno muzułmanów bo Polaków nie stać na Zakopane, zdzierają za wszystko potężne pieniądze i brak kultury bo tylko hajs się liczy. Bardzo dobrze im tak! Kara boska za chytrość i chamstwo górali!

5 maja, 10:21, Gość:

Masz w 100 procentach racje.Popieram

tez popieram.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3