Zakopane: zmarł mężczyzna potrącony przez konia

(łb)
Marcin Makówka
W niedzielę w szpitalu w Krakowie zmarł 60-letni mężczyzna z Zakopanego, którego 18 lutego tego roku na stoku narciarskim na Gubałówce potrącił koń z saniami, który bez opieki woźnicy szalał na stoku.

Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, mężczyzna doznał obrzęku mózgu. Od mometu wypadku cały czas przebywał w szpitalu.

Zakopiańska policja wciąż nie ustaliła właściciela konia i sań. Jest to pierwsza śmiertelna ofiara wypadków z udziałem konia na terenie Zakopanego.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
góralka
Zgadzam się. Wszyscy mieszkańcy Zakopanego wiedzą kto jest winny tej tragedii. Najgorsze, że nikt nie chce i na pewno nie będzie chcieć zeznawać przeciwko niemu. Podobno ta osoba dowiedziawszy się o śmierci poszkodowanego chyba się wystraszyła i zaczęła "zwijać" interes, podobno sprzedał już większość koni i prawdopodobnie ucieknie za granice przed zakończeniem śledztwa (NIE MOŻE TAK BYĆ ŻEBY SPRAWCA ŚMIERTELNEGO WYPADKU NIE ZOSTAŁ SKAZANY !!!)
Wszyscy jesteśmy bardzo poruszeni i wstrząśnięci tym zdarzeniem i chcemy w końcu sprawiedliwości.
Przychylam się do apelu i bardzo proszę, jeżeli ktoś był świadkiem zdarzenia niech się zgłosi.
c
czytelniczka
Dziwne, gdyż wszyscy mieszkańcy doskonale wiedzą kto jest winny. Człowiek ten ma ,,rancho" na Gubałówce w pobliżu miejsca zdarzenia, ale przez różne układy ludzie boją się zeznawać przeciwko niemu. Ciekawe jak się czuje jako winny śmierci człowieka??!!Jeśli ma sumienie, powinien sam się zgłosić. W końcu przez niego zginął niewinny człowiek, a mógł być to każdy z nas czy małe dziecko. Zdarzenie miało miejsce na stoku narciarskim, cudem nie ucierpiał nikt więcej. Co by było gdyby wyciąg był czynny i po stoku jeździliby narciarze??
Apelujemy do wszystkich, którzy widzieli to zdarzenie, nieoficialnie wiadomo, że postronne osoby robiły zdjęcia wypadku, aby zgłosiły się z nimi na policję. Przyspieszy to ujęcie i skazanie sprawcy.
Dodaj ogłoszenie