1/3 Zamknij

Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Następne

Chłopczyk wpadł do wiadra z gorącą wodą. Miał oparzenia trzeciego stopnia. - Lekarz, z którym rozmawiałam, powiedział mi: "niech się pani modli za nas, żeby Bóg dobrze kierował naszymi poczynaniami, bo stan pani syna jest bardzo poważny" - opowiada Marta Wolak, mama dwulatka. Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy