Zniszczone zabudowania gospodarcze, i poszycia dachowe, powalone drzewa i uszkodzone linie energetyczne. Prawie połowa mieszkańców regionu, była przed południem pozbawiona prądu. Tak wygląda krajobraz po przejściu nocnych wichur nad limanowszczyzną.
Największe straty wichura wyrzadziła w gminie Limanowa i Jodłowniku. undefinedundefined Szacujemy cały czas traty. Mieszkańcy na bieżąco informują nas o stratch. Na pewno będa one ogromne - wyjasnia Paweł stawarz, wójt gminy Jodłownik.
Wiatr zerwał poszycie dachu na szkole w podstawowej w Męcinie. Lekcje w szkole dzisiaj zostały odwołane. - To był moment, kiedy wichura zerwała dacch na szkole. Zdecydowaliśmy, ze względów bezpieczeństwa odwołać zajęcia w szkole - podkreśla Maria Lupa, dyrektor placówki.
W sumie strażacy interweniowali ponad 150 razy. W akcji uczestniczy ponad 200 strażaków. Uszkodzonych jest ponad 60 budynków mieszkalnych i gospodarczych. Cały czas interweniują oni, przy zabezpieczaniu budynków gospodarczych i mieszkalnych. Usuwają oni też powalone na drogi i zagrażające domom drzewa.
- Tak naprawdę strażacy pracują od soboty. Dzisiejsza noc, to był moment kulimnacyjny wszystkich tych zdarzeń, a straty na chwilę obecną nie da się oszacować, bo są one duże - informuje Tomasz Pawlik, rzecznik PPSP w Limanowej.
Fot.: jednostki OSP powiatu limanowskiego