Tarnów: Tutaj mieliśmy namiastkę domu, ale i ona wkrótce może przestać istnieć

Tomasz Rabjasz
Zygmunt Przybylski w łazience obok tarnowskiego dworca bywa nawet kilka razy w tygodniu. W jego mieszkaniu brak jest wody i mężczyzna nie ma możliwości umycia się tam, ani zrobienia prania Tomasz Rabjasz
W noclegowni i łazience dla ubogich w pobliżu tarnowskiego dworca w sezonie panuje spory ruch. Istnienie placówek stoi pod wielkim znakiem zapytania, bo miasto kończy z ich dotowaniem.

Gdy noce robią się zimne, do niepozornego, parterowego budynku w sąsiedztwie dworca PKP w Tarnowie ściągają osoby, które nie mają dachu nad głową. W noclegowni Fundacji „Kromka Chleba” mogą przespać się w ciepłym łóżku.

Obok do dyspozycji jest łazienka, w której ubodzy mają szansę wykąpać się, ogolić, zrobić przepierkę swojej skromnej garderoby, napić się gorącej herbaty lub kawy. Po ponad dekadzie istnienia obu placówkom w oczy zajrzało nagle widmo likwidacji.

Nie tylko bezdomni

Z łazienki korzystają nie tylko bezdomni. Pojawiają się tam także tacy tarnowianie, którzy mają co prawda gdzie mieszkać, ale ich lokum nie ma takich wygód jak wanna czy prysznic.

Zygmunt Przybylski jest tutaj stałym bywalcem. - Mogę się umyć pod prysznicem, ogolić i zrobić pranie. W domu nie mam takiej możliwości, ponieważ nie mam w ogóle dostępu do wody - przyznaje mężczyzna w średnim wieku.

Bywalcem łazienki od niedawna jest również Arkadiusz Kłusek. - Chodzenie po sąsiadach i proszenie ich za każdym razem o wiaderko wody jest dla mnie i dla nich uciążliwe. Dlatego postanowiłem, że będę przychodził tutaj. Mam nadzieję, że nie zamkną tego miejsca, ponieważ znowu będę miał problem - mówi lokator jednej z kamienic przy ulicy Malczewskiego w Tarnowie.

Fundacja „Kromka Chleba”, w przyszłym roku nie dostanie z magistratu dofinansowania na placówki dla ubogich. Osoby, które korzystają z noclegowni i łazienki są załamane.

- Idzie zima. Co ja teraz zrobię? Przecież na ulicy zamarznę na śmierć - martwi się Marian Karaś, który niejeden raz sypiał w noclegowni dysponującej 12 łóżkami. By za darmo się tam przespać wystarczy być tylko czystym i trzeźwym.

- Sprawdzamy to przy pomocy alkomatu - mówi Leszek Golba z Fundacji.

Nasi rozmówcy są pełni obaw, że spełni się czarny scenariusz i łazienka oraz noclegownia zostaną zamknięte.

- Nie chcę sobie nawet tego wyobrażać - dodaje Zygmunt Przybylski.

Nie damy, bo nie możemy

Do tej pory na utrzymanie noclegowni oraz łazienki miasto przekazywało niemal połowę potrzebnej kwoty - w tym roku było to 38 tys. zł. Taka sytuacja panowała od 11 lat. - Teraz wspieranie tych miejsc uniemożliwia nam nowelizacja ustawy o pomocy społecznej - przekonuje Daniela Motak, rzeczniczka prasowa prezydenta Tarnowa.

Jak twierdzą urzędnicy, noclegownia „Kromki Chleba” nie będzie spełniała zaostrzonych wymogów. Na każdą osobę muszą w tego typu placówkach przypadać nie mniej niż 3 metry kwadratowe powierzchni. Placówka ma posiadać także m.in. magazyn pościeli, bielizny i odzieży, wydzielone pomieszczenia biurowe oraz pomieszczenie do indywidualnych rozmów.

Nowe przepisy precyzują, że tymczasowe schronienie może zostać udzielone bezdomnym w trzech rodzajach placówek - noclegowniach, schroniskach oraz ogrzewalniach. Łazienki w wykazie brak, więc i na nią pieniędzy miasto nie da.

Będziemy walczyć

Walkę o to, aby placówki dla najbiedniejszych osób przy ul. Bandrowskiego nie przestały istnieć, zapowiada Anna Czech, prezes Fundacji „Kromka Chleba”, od dwóch lat jednocześnie posłanka PiS. - Łazienka nie zostanie zamknięta w żadnym wypadku.

Jakoś będziemy sobie musieli poradzić z jej samodzielnym utrzymaniem. Z noclegownią sprawa jest trochę trudniejsza. Jeżeli jednak nadal będą chętni, żeby w niej spać, będziemy stawać na głowie, żeby jej nie likwidować - mówi Anna Czech.

Sytuacją zaskoczony jest radny Roman Korczak, z komisji ds. rodziny i spraw społecznych. - Będę interweniował w sprawie pomocy dla placówek. Kwota dofinansowania nie była dla miasta wygórowana - mówi. Wtóruje mu radny Stanisław Klimek. - Mimo zmiany przepisów powinniśmy pomóc - mówi.

Magistrat nadal będzie dotował Dom dla Bezdomnych Mężczyzn w Tarnowie prowadzony przez Caritas. Schronienie może tam znaleźć nawet 120 osób. Pobyt w tamtejszej noclegowni jest całkowicie bezpłatny i osoby korzystające z tej formy wsparcia nie ponoszą z tego tytułu żadnych kosztów i opłat. Wielu bezdomnych przyzwyczaiło się jednak już do tego, że ich „domem" jest budynek w pobliżu dworca kolejowego.

Autor: Tomasz Rabjasz, Gazeta Krakowska

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie