Wyższe ceny mieszkań, ale pensje rosną szybciej

Grzegorz SkowronZaktualizowano 
Sylwia Penc / Polskapresse
Na 50-metrowe mieszkanie trzeba dziś wydać 99 średnich pensji. Jeszcze 7 lat temu zakup takiego lokum stanowił równowartość 120 miesięcznych wynagrodzeń, a w 2007 - aż 180. Takie zmiany są efektem wzrostu płac, które idą w górę szybciej niż ceny.

Raport Expandera i Rentier.io pokazuje, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy ceny mieszkań w największych miastach wzrosły o ponad 10 proc. Dla kupujących to zła wiadomość.

- Może się wydawać, że 99 pensji to dużo, ale dla porównania, przed 2012 r. na zakup lokum o tej samej powierzchni musieliśmy przeznaczać równowartość 120 wynagrodzeń, a w 2007 r., w czasie poprzedniego boomu na rynku nieruchomości było to aż 180 miesięcznych pensji - zwraca uwagę Jarosław Sadowski, ekspert Związku Firm Pośrednictwa Finansowego. - Dlatego mimo wyższych cen, dostępność mieszkań wciąż można uznać za dobrą - dodaje.

Według badania GfK Purchasing Power Europe 2018 średnia siła nabywcza w Polsce w 2018 r. wyniosła 7228 euro na mieszkańca, czyli mniej więcej połowę średniej europejskiej. Wskaźnik ten, obrazujący realną wartość pieniądza pokazuje, że pod względem finansów możemy pozwolić sobie na mniej niż statystyczny Europejczyk. Mimo że nasza siła nabywcza jest niższa niż przeciętna w Europie, to wciąż rośnie. Od 2017 r. odnotowano wzrost w tym obszarze aż o 518 euro. Jest on spowodowany m.in. wzrostem zarobków w naszym kraju. W styczniu 2020 r. płaca minimalna ma wynosić 2450 zł brutto, czyli na przestrzeni 5 ostatnich lat wzrośnie o 45 proc.

Bogacenie się społeczeństwa powinno przekładać się na większy popyt na rynku mieszkaniowym. Czy rzeczywiście tak się dzieje? Jak siła nabywcza Polaków wpływa na możliwość zakupu wymarzonego M.?

– Za siłę nabywczą odpowiada w dużej mierze poziom zarobków. Wspomniany wskaźnik i ceny mieszkań to naczynia połączone. Jego wzrost i wzrost wynagrodzeń napędzają wzrost cen na rynku nieruchomości. Ci, którzy dyktują na nim stawki, wiedzą, że w takiej sytuacji kupujących stać na więcej, dlatego podnoszą ceny – komentuje Ewa Kozłowska, ekspert ZFPF, Gold Finance.

Raport Expandera i Rentier.io[1] pokazuje, że w II kwartale 2019 r. w stosunku do poprzedniego okresu odnotowano wzrost cen mieszkań na poziomie 3,5 proc. Jednak w porównaniu do poziomu sprzed roku, w większości miast analizowanych w zestawieniu, ceny ofertowe podniosły się o ponad 10 proc. – Do niedawna ceny mieszkań niemal nieustannie rosły. W maju i czerwcu wzrosty jednak ustały i zatrzymały się na wcześniejszym, czyli dość wysokim poziomie. Obecnie trudno jeszcze ocenić czy to już koniec boomu na rynku, czy tylko chwilowa przerwa przed dalszymi zwyżkami. Na rozstrzygnięcie musimy poczekać przynajmniej do jesieni – zauważa Jarosław Sadowski, ekspert ZFPF, Expander Advisors.

Czytaj także

WIDEO: Trzy Szybkie

Wideo

Materiał oryginalny: Wyższe ceny mieszkań, ale pensje rosną szybciej - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
2019-08-07T08:43:44 02:00, Gość:

Ponad 8 lat oszczędzania na mieszkanie przy średniej pensji , oczywiście cała pensja na mieszkanie a zęby wbić w ścianę. A jak ktoś zarabia poniżej to co? Stać na mieszkanie? Wszystko to jest chore.....

2019-08-07T12:38:25 02:00, Gość:

To nie chore, a normalne. W koncu mieszkanie nie jestr dla dziadow.

Mieszkanie nie dla dziadów???!!! to dla kogo? Wcale nie uważam tych co mało zarabiają dziadami, oni nie decydują o swojej pensji. Bufon z Pana Pani do kwadratu. Żałosne to jest, wynika z wypowiedzi młody człowieku.

G
Gość

Niech spadną pensje w krakowskich korporacjach, biurowcach, gdyż za dużo się w nich zarabia i przez to ludność z innych miast napływa do Krakowa. Gdyby w biurze była minimalna płaca, to by zostawali na swoim terenie i tam szukali pracy. Na pewno większy pożytek jest z nauczyciela pracującego w Szaflarach niż z pracownika biurowego w Krakowie (praca biurowa nie jest pożyteczna, a często jest szkodliwa). Obniżyć wynagrodzenia w biurach do poziomu minimalnej płacy.

G
Gość
2019-08-07T08:43:44 02:00, Gość:

Ponad 8 lat oszczędzania na mieszkanie przy średniej pensji , oczywiście cała pensja na mieszkanie a zęby wbić w ścianę. A jak ktoś zarabia poniżej to co? Stać na mieszkanie? Wszystko to jest chore.....

To nie chore, a normalne. W koncu mieszkanie nie jestr dla dziadow.

G
Gość

Ponad 8 lat oszczędzania na mieszkanie przy średniej pensji , oczywiście cała pensja na mieszkanie a zęby wbić w ścianę. A jak ktoś zarabia poniżej to co? Stać na mieszkanie? Wszystko to jest chore.....

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3