Barometr Bartusia. Polscy nauczyciele: elita społeczna czy grono przypadkowych ludzi o często wątpliwych kompetencjach [WIDEO]

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Dziś nauczycielem w Polsce może być właściwie każdy. A tak być nie powinno! - podkreśla dr Stanisław Kowal z krakowskiego Uniwersytetu Pedagogicznego w najnowszym Barometrze Bartusia.

Jak sprawić, by polskie dzieci uczyli najlepsi, najbardziej nadający się do tego specjaliści od edukacji? By umieli oni rozpalać w młodych chęć do nauki i poznawania świata? By byli nie tylko dobrymi dydaktykami, ale i wybitnymi wychowawcami?

Obejrzyj i posłuchaj.

Wideo

Materiał oryginalny: Barometr Bartusia. Polscy nauczyciele: elita społeczna czy grono przypadkowych ludzi o często wątpliwych kompetencjach [WIDEO] - Dziennik Polski

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
AdamZ

Oto przykłady z jednego z krakowskich liceów, gdzie chodziła moja córka: Pani od matematyki: zadaje zadanie z trygonometrii, którego nikt z klasy nie jest w stanie rozwiązać - gdy pokazuję córce, jak takie zadania rozwiązywano za moich czasów jestem wezwany przed obliczę pani nauczycielki, która udziela mi nagany za podrywanie jej autorytetu, bo ona inaczej uczyła tego rozwiązywania! Pani od historii uczy przedmiotu, jak rocznika statystycznego: w czasie wojny po jednej stronie było tylu żołnierzy, tyle dział tyle samolotów, po drugiej tyle... w wyniku strat dane wyniosły tyle po jednej, tyle po drugiej stronie... na koniec walk zostało tyle żołnierzy, samolotów dział... Ale pani wie, że uczniowie nie znają historii, więc walczy jak może, by zdających historię na maturze było jak najmniej, a ci którzy się zdecydują nie pisali żadnych opracowań, bo się skompromitują, więc jeszcze w czasie egzaminu naciska na maturzystów, by wybrali tylko omawianie tekstów źródłowych. Pani od WOS-u przekonuje swych uczniów, którzy właśnie osiągnęli pełnoletność, że udział w wyborach parlamentarnych jest... bez sensu!

To tylko jedna szkoła! - Oni kształtują osobowość naszych dzieci!

T
To ja córka wojta

Żeby nie byli to ludzie z przypadku o słabych albo miernych kompetencjach to jeszcze na początku należy zatrudnić kompetentnych dyrektorów którzy nie będą osadzać stanowisk swoimi kuzynkami, córkami samorządowców lub innych popleczników

Dodaj ogłoszenie