Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Ceny mieszkań po styczniu 2024 roku. "Używane" mieszkanie w Krakowie za 16 tys. za metr?

Piotr Rąpalski
Piotr Rąpalski
Joanna Urbaniec / Polska Press
Ani zatrzymanie szerokiego strumienia tanich pieniędzy z programu Bezpieczny Kredyt 2% ani spowodowane tym osłabienie popytu na mieszkania nie zrobiły (jeszcze?) wrażenia na właścicielach oferujących swoje mieszkania na sprzedaż. Ani ci, którzy czekają na nabywcę już od dłuższego czasu, ani ci, którzy wprowadzili swoje oferty na rynek w tym roku, nie ograniczyli apetytów cenowych. Przeciwnie - na fali ubiegłorocznych, spektakularnych wzrostów cen mieszkań, w prawie wszystkich miastach stawki wywoławcze osiągnęły poziomy wyższe niż przed miesiącem - pisze Marcin Drogomirecki, ekspert rynku nieruchomości.

Przeciwnie - na fali ubiegłorocznych, spektakularnych wzrostów cen mieszkań, w prawie wszystkich miastach stawki wywoławcze osiągnęły poziomy wyższe niż przed miesiącem.

Ceny mieszkań po styczniu 2024 roku.

Jak wynika z analizy ofert sprzedaży mieszkań wystawionych na sprzedaż w styczniu br. średnie ceny ofertowe lokali na rynku wtórnym wzrosły w porównaniu z grudniem na 11 z 12 badanych rynków. Największy miesięczny wzrost zanotował Białystok i Łódź, w których m2 lokalu zdrożał odpowiednio o 3,2% - do poziomu 9805 zł, i 2,2% - do poziomu 8653 zł.

Najmniejsze miesięczne wzrosty cen mieszkań nastąpiły w tym czasie w Poznaniu, Szczecinie i Olsztynie, odpowiednio o 0,1% - do poziomu 11506 zł/m2, 0,3% - do poziomu 9860 zł/m2 i o 0,4% - do poziomu 8867 zł/m2.
Jednocześnie, na niemal identycznym poziomie jak w grudniu 2023 roku, wynoszącym 8108 zł/m2, zatrzymała się średnia cena ofertowa w Bydgoszczy.

Zupełnie inaczej przedstawiają się zmiany średnich cen ofertowych mieszkań w ujęciu rocznym. W tym zestawieniu palmę pierwszeństwa niezmiennie dzierży Kraków, w którym styczniowa średnia była wyższa od zanotowanej przed rokiem aż o 37,2% - m2 używanego M w stolicy Małopolski wyceniany był średnio na rekordowe 16364 zł.
Wysokie, ponad 20-procentowe wzrosty cen, nastąpiły w pięciu miastach - Warszawie (26%), Wrocławiu (24,2%), Poznaniu (23,1%), Katowicach (21,6%) i Gdańsku (20,3%). Trzeba pamiętać, że również mniejsze, kilkunastoprocentowe wzrosty cen zanotowane w pozostałych sześciu miastach wyznaczają w nich nowe cenowe rekordy.

Rynek mieszkaniowy cechuje się dużą bezwładnością; wpływ zmian jakie zachodzą w jego otoczeniu jest bardzo powolny. Dlatego spodziewane wyhamowanie wzrostu cen wynikające ze spadku popytu może być zauważalne dopiero za kilka miesięcy. Jego wystąpienie jest jednak uwarunkowane dodatkowymi czynnikami, takimi jak zmiany wysokości stóp procentowych (wpływające na dostępność kredytów hipotecznych), aktywność inwestycyjna deweloperów, sytuacja na rynku najmu (obecnie przybywa na nim wolnych lokali) czy materializowanie się zapowiadanego kolejnego programu dopłat do kredytów na zakup mieszkań - Kredyt Na Start.

Kiedy w 2024 roku najlepiej przejść na emeryturę?

emisja bez ograniczeń wiekowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska