Chrzanów: pustułki wstrzymały remont

Magdalena Balicka
Rafał Saługa, brygadzista ekipy remontowej czeka aż pustułki wyfruną z gniazda
Rafał Saługa, brygadzista ekipy remontowej czeka aż pustułki wyfruną z gniazda Magdalena Balicka
Ptasie gniazdo może pokrzyżować nasze plany i narazić na straty finansowe. Szczególnie jeśli rozpoczęliśmy remont mieszkania. Tak właśnie jest w przypadku lokatorów "jedenastki" przy ul. Wyszyńskiego w Chrzanowie.

Para pustułek zadomowiła się na dziesiątym piętrze ich bloku, gdy zaczęli go ocieplać. Chronione prawem drapieżniki właśnie się rozmnożyły i nie można ich przepędzić do czasu, aż młode wyfruną z gniazda. Może to potrwać dwa miesiące.

Tymczasem mieszkańcy bloku wyrywają włosy z głowy, bo już kilka tygodni żyją za ciemną zasłoną kurzu, odgrodzeni od świata stalowym rusztowaniem. Nie mogą otworzyć okna, bo pył wdziera się do mieszkań. Ekipa remontowa jest bezsilna. Nie wolno jej przepędzić ptactwa.

- Na zewnątrz plus 30 stopni Celsjusza, a ja muszę się dusić w mieszkaniu - żali się Maria Książek z "jedenastki". Ma dość życia za płachtą ochronnego płótna, które przesłania jej widok na świat.

- Do tego odór ptasich odchodów i wrzask ich nawoływania. Mam tego dość - denerwuje się kobieta. Nie może zrozumieć, jak przez gniazdo ptaków można opóźniać tak dużą inwestycję.

- Wiele lat czekaliśmy na ocieplenie bloku. Prace dawno powinny być skończone - macha ręką pani Maria.
Elżbieta Paleta z sąsiedniej "dziewiątki" uważa, że problem rozwiązałyby specjalne karmniki dla ptaków.

- Gdyby spółdzielnia zadbała o takie w osiedlowym parku, być może pustułki nie gnieździłyby się w bloku - twierdzi.

Aleksander Biegacz, prezes Powszechnej Spółdzielni Mieszkaniowej przyznaje, że to nie pierwszy raz, kiedy ptactwo blokuje remonty.

- Ostatnio plany remontowe pokrzyżowały jaskółki. Także nie mogliśmy ich przepędzić bo są pod ochroną - wspomina Biegacz. Dodaje, że dla spółdzielni i lokatorów, taka zwłoka to straty finansowe.
Pustułki i jaskółki to nie jedyne ptaki, które są pod ochroną.

- Wróble w sezonie lęgowym też mają swoje prawa - przekonuje Piotr Grzegorzek, przyrodnik z chrzanowskiego muzeum. Zgodę na pozbycie się ptaków może wydać minister ochrony środowiska lub - w przypadku ochrony częściowej - RDOŚ w Krakowie. Pamiętajmy że pustułki są pożyteczne. - Żywią się gryzoniami, których na osiedlowych śmietnikach nie brakuje - przekonuje Grzegorzek. Tam, gdzie się jeżyki, nie ma komarów.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie