Debata prezydencka. Kto wygrał ostatnie starcie? [WIDEO, OPINIE, KOMENTARZE]

Maria Mazurek
Fot. Grzegorz Jakubowski
Z ostatniej przed wyborami debaty telewizyjnej żaden z kandydatów nie wyszedł wygrany. Duda tym razem bardziej agresywny. Zresztą obaj kandydaci nie szczędzili sobie złośliwości.

Kto waszym zdaniem wygrał ostatnie starcie? Piszcie w komentarzach pod tekstem!

Kandydaci i ich sztaby doskonale wiedzieli: ta debata może zadecydować o tym, kto wygra wybory. - Ograniczyli wczoraj inną działalność do minimum, by dobrze wypaść - zwraca uwagę politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, doc. Ewa Pietrzyk-Zieniewicz. Chcieli pokazać się przed widzami TVN-u wypoczęci i dobrze przygotowani.

WIDEO: Debata prezydencka 2015

źródło: TVN24/x-news

źródło: TVN24/x-news

Ale to, zdaniem prof. Marka Bankowicza, politologa z Uniwersytetu Jagiellońskiego, nie do końca im wyszło. Obaj kandydaci wypadli dość blado, obracali się w kręgu oklepanych zagadnień i nie wnieśli do dyskusji nic nowego. Trudno też wskazać zwycięzcę tego wieczoru, choć politcy zamienili się rolami z poprzedniej debaty: tym razem to Andrzej Duda był bardziej zaczepny, a prezydent Bronisław Komorowski - zdystansowany.

Złośliwości na starcie
Złośliwości między panami zaczęły się już na samym początku debaty. Andrzej Duda wręczył Komorowskiego proporczyk Platformy Obywatelskiej, wypominając mu, że unika skojarzeń z partią, tymczasem to ona finansuje jego kampanię. Wytknął też Komorowskiemu, że podpisał wszystkie ustawy, których podpisania chciała Platforma, m.in. o podniesieniu wieku emerytalnego czy zlikwidowaniu bezpłatnego drugiego kierunku studiów.

- To była ostentacja podszyta zaczepnością - ocenia prof. Bankowicz. - Niekulturalna i zupełnie niepotrzebna, bo przecież to i tak nie jest żadna tajemnica, że Komorowski jest kandydatem PO - mówi.

Komorowski nie pozostał Dudzie dłużny i zażądał przeprosin za to, że podczas ostatniej debaty kandydat PiS zarzucił mu kłamstwo.

Duda stwierdził, że to prezydent powinien przepraszać, bo sugerował, że Duda blokuje etat na Uniwersytecie Jagiellońskim. - Mam tu wypowiedź rektora na Senacie UJ, w której stwierdza on, że nie ma mowy o żadnym blokowaniu etatu - tym razem papierkiem machał Duda.

Cios za cios
W pierwszej części debaty obaj kandydaci odpowiadali na pytania dotyczącej m.in. referendum w sprawach światopoglądowych (jak aborcja i in vitro), polityki historycznej czy wyjaśnienia przyczyn katastrofy w Smoleńsku. I przy tych niełatwych pytaniach ponosiły ich nerwy.

- Niech pan myśli logicznie! - pokrzykiwał Komorowski do Dudy.
- Pan śmieszy, pan tłumani i pan straszy - mówił zaś Duda do Komorowskiego, wypominając mu odsłonięcie orła z czekolady.
- Kto na świecie ma takie średniowieczne poglądy, jak pan i pana koledzy? - pytał zaś Komorowski. I przypominał Dudzie: - Pan straszył ludzi więzieniem za in vitro. Śred-nio-wie-cze - podkreślał.

W części dotyczącej spraw społecznych Komorowski mówił m.in.: - Co roku liczba ofiar przemocy domowej w Polsce sięga 100 tys. To głównie kobiety i dzieci. Czemu żądał pan, żebym nie podpisywał konwencji przeciwdziałającej przemocy w rodzinie?
Duda odpalił: - Powinniście się bić w piersi. Rządzicie Polską od ośmiu lat. Co robicie, żeby ograniczać przemoc domową?
W części dotyczącej polityki zagranicznej była mowa m.in. o Rosji i konflikcie na Ukrainie.

- Polska powinna prowadzić ofensywną politykę zagraniczną. Trzeba walczyć o bazy NATO. Jesteśmy przecież wschodnią flanką NATO - podkreślał Duda.
- No prawie gołąb! A jeszcze niedawno był pan za tym, żby wysłać polskich żołnierzy na Ukrainę - ironizował prezydent.
- To kłamstwo! Jest pan nieuczciwy! - pieklił się Duda.
Na koniec obaj kandydaci apelowali do wyborców.
- Nie można pozwolić, by prezydentem Rzeczypospolitej był człowiek, który wymachuje pięścią każdemu, kto ma inne poglądy - podsumował Andrzej Duda.

Bronisław Komorowski stwierdził natomiast: - Wybory prezydenckie to nie będzie randka w ciemno. To będzie decyzja o tym, kto będzie dźwigał odpowiedzialność za polskie bezpieczeństwo. Trzeba mieć doświadczenie, wiedzę gromadzoną latami, aby dźwigać tę odpowiedzialność.

Obaj przegrani
Prof. Bankowicz uważa, że ostatecznie był remis. Albo inaczej - przegrali obaj kandydaci. - Komorowski chyba poczuł, że ostatnio przesadził i tym razem wykazywał się większą kulturą. Duda, przeciwnie, był bardziej zaczepny. Ale widać, że tak naprawdę żaden z nich nie miał już pomysłu na to starcie, jakby wypalili się w pierwszej debacie. Kiepsko - mówi politolog.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
EXPERT
Kto wygra? Jeszcze kilka dni pozostało na przemyślenie: NA CO NAM JESZCZE PiS DA?,

a wiadomo, że PiS DA ino na Krzyż i Biblię!

Każdy będzie miał MIESZKANIE!...

... w niebie!

No i NA CO NAM JESZCZE PiS DA?...
G
Gość
Komorowski - ta sama gadka od wielu lat, człowiek 'zamknięty pod żyrandolem', który odizolował się od wyborców, żyjący z obiecanek cacanek, a jednocześnie robiący dziadostwo przez 5 lat kiedy mając u boku współrządzących z własnego obozu, zgadzał się na wszystko co mu rzucili na biurko (to się nazywa 'prezydent niezależny'), i nagle w ciągu 2 tygodni zmienia zdanie, zauważa JOWy i emerytury, w pośpiechu do senatu zgłasza propozycje referendum a pośpiech ten powoduje, że prawnicy łamią sobie głowę jak sprzeczności tam zawarte pogodzić z dotychczasowym prawem. No ale tak mu doradzili PRowcy, żeby pozorując wsłuchiwanie się w lud, jak tonący łapał się brzytwy i próbował zyskać choć kilka procent poparcia. Cyniczna gra, aby za wszelką cenę - kosztem Polaków - ratować siebie i swoich.
Proponuję Wam zerknąć na efekt minionych 5 lat, czy nawet jeszcze kilka lat wcześniej (bo Pan ten pełnił wtedy dużą rolę w RP m.in. jako marszałek Sejmu i członek PO) a nie ulegać PRowskim zagraniom ostatnich tygodni. Nad czym się tu zastanawiać?
Dodaj ogłoszenie