reklama

"Dno i wodorosty". Rolnicy ostro o opłacalności produkcji - komentarze

Ewelina Sikorska
Ewelina Sikorska
Zaktualizowano 
pixabay.com
- Sierp tatusiowy przekazany z pokolenia na pokolenie. Nawet nosem się podpierając ze zmęczenia, pracować będziemy, bo już tacy jesteśmy. Czy to się opłaca, czy nie - wskazuje pan Krzysztof, rolnik.

Tylko 14 procent ankietowanych rolników uważa prowadzenie gospodarstw za opłacalne, wynika z ostatnich danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Pytamy gospodarzy z różnych regionów Polski, jak oceniają swoją sytuację.

- Jest masakra i zapowiada się jeszcze gorzej. Nawet 6 zł nie chcą dać za byka... Zboże staniało, najbardziej kukurydza. Paliwo stoi w miejscu i nie tanieje, nawozy idą w górę. Już zaczyna brakować na spłatę rat za maszyny. Jeszcze trochę i plajta - odpowiada nam na Facebooku pan Damian, mieszkaniec Mazowieckiego.

- W warzywnictwie brak stabilności. Drobny handel upada, a duże sieci kombinują, jak to AgroUnia pokazuje. Narzucają niskie ceny lub nie kupują od nas wcale. Przywożą warzywa z importu (często drożej niż krajowe - tylko po to, by pokazać swoją przewagę, że jak nie sprzeda się dużej sieci, to nie sprzeda się nigdzie). Tylko proszę nie pisać, że można sprzedawać bezpośrednio w detalu. Wszyscy ogrodnicy nie pomieszczą się na targowiskach - dzieli się opinią pan Robert.

- Z roku na rok jest gorzej, sytuacja nie napawa optymizmem. Co rolnik kupuje, to drożeje systematycznie, co sprzedaje, to bez stablilizacji. Wczoraj dostałem ofertę: 10 zł poubojowo za byka mieszkańca waga około 800 kg - opisuje pan Michał, który postawił na opasy (okolice Białej Podlaskiej). - Taka cena powinna być za żywą wagę. Byłby super, i można by było mówić o jakimś zysku - dodaje kolejny Internauta, pan Radosław.

W tym roku nawozy 20-30% droższe niż w ubiegłym. Zboże jakościowe w żniwa 15-20% tańsze, a susza bardziej dokuczyła niż rok temu. Bydło miesne 15% w dół. Jedynie na mleku ciągle pieniadz - ocenia pan Sylwester (Lubelskie).

Pani Agnieszka odpowiada: Cena mleka też spada.

- Za cielaki to płacą teraz połowę tego, co w tamtym roku - dodaje pan Mariusz.

- W mojej okolicy czyli koło Krakowa, pszenica kosztuje 600 zł. Zboże, tanie nawozy poszły dużo w górę - pisze pan Łukasz.

- Dno i wodorosty - kwituje tymi słowami pan Grzegorz, mieszkaniec woj. podlaskiego.

Sprawdź również: To nie ARiMR wysyła SMS-y! Oszust udaje pracownika agencji i pisze do rolników

- Papierologia jest koszmarna. Mleko nie drożeje, a wszystko inne dookoła tak - m.in paliwa, nawozy, usługi, serwis. Produkować trzeba, bo z dnia na dzień nic nie powstaje. Zgodzę sie z tym, jak u mnie tanieje, to niech w sklepie też. A tak, to veto na te złodziejstwo - wskazuje pan Dominik (okolice Suwałk).

- Jestem hodowca bydła mlecznego i wyczytałem ostatnio taki oto komentarz do tematu opłacalności, który niestety w pełni podzielam. Pisze, jak mniemam, chyba jeszcze rolnik, a może nie: ma hektary, pracuje zawodowo, dziadki na emeryturze obrabiają 15 sztuk byków. Ot, cała tajemnica - dzieli się spostrzeżeniem pan Marek.

- To powiedzcie mi, po co to ciągniecie dalej, jeśli się nie opłaca? A wręcz przeciwnie, bo kupujecie ziemię - pyta pan Wiktor. - Niestety polski rolnik jest nauczony narzekania. Jeśli się nie opłaca, sprzedaj za milion złotych te 15 hektarów i idź do normalnej pracy na 8 h.

- Nie jest źle, ale nie jest dobrze. Jakby było źle, to by się nie inwestowalo i nie rozwijało. Ale to ciężka praca - podkreśla pan Hubert.

Kiepskie nastroje na wsi przełożyły się na raport Głównego Urzędu Statystycznego:

  • aż 27,5 proc. ankietowanych rolników uważa sytuację gospodarstw za złą
  • tylko 14 proc. uważa prowadzenie gospodarstw za opłacalne
  • osoby, które postawiły na produkcję zwierzęcą lepiej oceniają sytuację niż te, które są nastawione głównie na roślinną
  • optymizm wyrażali specjalizujący się w chowie drobiu rzeźnego i nieśnego oraz hodowcy świń
  • najbardziej negatywne oceny o opłacalności produkcji odnotowano u prowadzących plantacje drzew i krzewów owocowych oraz hodowców bydła rzeźnego

Najwięcej optymistów jest wśród rolników w wieku do 24 lat, z wykształceniem wyższym oraz wśród osób prowadzących gospodarstwo nie dłużej niż rok - podaje GUS

- Dużym problemem jest brak spójnej polityki rolnej oraz krajowych sieci dystrybucyjnych - czytamy kolejny post w sieci. - W Czechach czy na Słowacji wniosek na modernizację liczy 3 strony z ofertami, a u nas chyba każdy wie ile. (...) Nie bez winy są także polscy rolnicy, ktorzy skażeni poprzednim ustrojem mają uraz do spółdzielni i zamiast działać wspólnie i obniżać koszty, chcą mieć wszystko swoje. To podnosi koszty, ograniczajac rentowność gospodarstwa. Podsumowujac, na roli nie jest źle, jeśli właściciel gospodarstwa jest nie tylko rolnikiem, ale także przedsiębiorcą i potrafi dywersyfikować to, co robi.

- To, co obecnie dzieje się w rolnictwie, to pokłosie lat zaniedbań i braku chęci rozwiązania problemów polskiego rolnictwa. Obecnie dalej jest się to powiela. Rolnik jest potrzebny tylko, żeby zagłosować - stwierdza pan Michał.

Agro Pomorska, odcinek 78:

Wideo

Materiał oryginalny: "Dno i wodorosty". Rolnicy ostro o opłacalności produkcji - komentarze - Gazeta Pomorska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

w
wania

Źle bylo wam pod okupacją sowiecka a teraz macie gorzej pod okupacja niemiecką.

G
Gość

Nie oszukujmy się większość osób by narzekała gdyby wszystko drożało a ich pensja spadała. Wiadomo dopłaty są coraz niższe i nikt by nie narzekał, gdyby dosłał za plony czy zwierzęta godną cenę. Rolnicy nie chcą dopłat, chcą po prostu pracować i mieć na rachunki. A u rolników rachunki to nie tylko prąd i woda...ale nawozy, opryski, weterynarz, materiał siewny, paliwo...Ludzie chcą jeść ale nie widzą ile w tym pracy....Praca przyjemna tylko, że stres relatywnie wiekszy przy takiej koniunkturze...

w
wania

Hitler nie dał racy silą zabrać Polskiej ziemi to Unia załatwi polskiego chłopa że odda ziemie okupantom za miskę ryżu.Taka to teraz wojna.

G
Gość

kto ci głąbie da 6 milionow za ziemie chyba taki idiota jak ty

G
Gość

Mam swoje lata i nie pamiętam czasów gdy rolnicy nie narzekali, albo zgniło albo "wyprzało", narzekali w czasach gdy za 1 byczka kupili traktor i teraz gdy do każdego hektara dostają z UE dopłaty. Sprzedać gospodarstwo i do fabryki jak tak źle.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3