- Byliśmy lepsi. Gospodarze nie stwarzali klarownych sytuacji, a my mieliśmy jeszcze dwie świetne, niewykorzystane przez Bartka Chlebdę - mówi Jan Pawlik, prezes klubu z Pcimia. Andrzej Mika, II trener Jutrzenki, ocenia: - To był mecz walki w środku pola, obie drużyny nie miały wielu okazji. Nasz słabszy występ, ale rywale też nic specjalnego nie pokazali.
Goście szybko objęli prowadzenie, w zamieszaniu pod bramką giebułtowian. Wyrównanie padło po rzucie rożnym: dośrodkował Kaczor, a celnie główkował Kawa. W 55 min Fall chciał przelobować Ilińskiego, ten wprawdzie strącił piłkę na poprzeczkę, ale dopadł do niej Sołtys, zdobywając swojego 14. gola w sezonie.
Jutrzenka Giebułtów - Pcimianka 1:2 (1:1)
Bramki: 0:1 Dąbrowa 3, 1:1 Kawa 36, 1:2 Sołtys 55.
Jutrzenka: Iliński - Romuzga, Arian, Zieliński, Bizoń - Tabak, Kaczor - Baranowski (70 Ciastoń), Stec (59 Ślaski), Kawa (59 Niedźwiedź) - Wojdała.
Pcimianka: Napieralski - Czapla, Kwiecień, Nowak, Poniedziałek - Niane, Dąbrowa - Szlachta (55 Olszanicki), Fall, Chlebda (90 Muniak) - Sołtys.
Sędziował: Paweł Bagan (Kraków). Żółte kartki: Fall dwie, Kwiecień, Niane, Olszanicki. Czerwona kartka: Fall (78). Widzów: 50.
#TOPSportowy24
- SPORTOWY PRZEGLĄD INTERNETU