Jakub Wójcicki: Nie można nie doceniać Korony

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Jakub Wójcicki (Cracovia)
Jakub Wójcicki (Cracovia) Fot. Andrzej Banaś
Jakub Wójcicki, zawodnik Cracovii, rozegrał już 150 meczów w ekstraklasie

- Chyba wreszcie jesteście w znakomitych nastrojach, bo zwycięstwo w dramatycznych okolicznościach w ostatnim meczu z Lechią Gdańsk zapewne buduje?

- Tak jak trener mówił na konferencji prasowej, takie zwycięstwa na pewno kształtują charakter zespołu. Pokazaliśmy, że warto walczyć do końca i nam się to opłaciło, bo w tych wcześniejszych meczach traciliśmy bramki w końcówkach, a teraz to piłkarskie szczęście wróciło do nas. Z perspektywy całego meczu wydaje mi się, że byliśmy zespołem lepszym. To cieszy, że udało się dominować.

- Można się było zdenerwować, bo bramka padła w 7 minucie doliczonego czasu gry, były długie przepychanki z rzutem karnym.

- Fajnie, że Krzysiek Piątek utrzymał nerwy na wodzy, bo na pewno nie było mu łatwo. W ostatecznym rozrachunku zdobyliśmy trzy punkty.

- Wie Pan, że to był pański 150 mecz w ekstraklasie?

- Dotarło to do mnie. Na pewno jest przyjemnie, że ten jubileusz został okraszony zwycięstwem.

- Ponad cztery lata Pan na to pracował. Jak Pan to widzi, to długo?

- Wydaje mi się, że nie. W każdym z czterech sezonów grałem powyżej 30 meczów, to jest na pewno niezły wynik. Kontuzje mnie omijały i mam nadzieję, że tak będzie dalej. Chciałbym grać jak najwięcej, jeszcze rozwinąć się.

- Setny mecz też był szczęśliwy, bo wygraliście wtedy z Ruchem na wyjeździe po bramce Miroslava Covilo.

- Oby takich jubileuszy było więcej.

- Gdy Pan patrzy na swoją karierę z dzisiejszej perspektywy, to jest Pan zadowolony z osiągnięć? Ma Pan w kolekcji Puchar Polski, Superpuchar, ale też spadek z ekstraklasy z Zawiszą Bydgoszcz.

- Były fajne chwile w trakcie tej przygody, ale też te cięższe, jak degradacja czy obrona przed spadkiem z Cracovią. Mam nadzieję, że przykre rzeczy będą mnie omijały.

- Zagrał Pan też w pucharach.

- Tak, ale były to raczej epizody, bo moje zespoły szybko odpadały.

- Nie można nie zahaczyć Pana o pozycję na boisku. Ostatnio znowu Pan ją zmienił – tym razem na lewą pomoc. Musiał Pan do tego przywyknąć.

- Tak, stało się to nie pierwszy raz. Była taka potrzeba i myślę, że wyglądało to całkiem nieźle. Brakuje mi jednak bramek i asyst. Myślę o tym, było blisko w tym meczu. Może w następnym? W ostatecznym rozrachunku najważniejsze są trzy punkty. Teraz przed nami bardzo ważny mecz z Koroną. Gdybyśmy wygrali, to atmosfera z pewnością by się jeszcze poprawiła.

- Nie jest Pan bramkostrzelnym zawodnikiem, do czego zdążył się Pan już pewnie przyzwyczaić, ale ambicja nie pozwala, by się z tym pogodzić.

- Realne jest to, by tych kilka bramek w sezonie strzelić. Na treningach wpada, a w meczu, jak na złość, piłka nie chce znaleźć się w siatce rywali. Nie mam wielkiego ciśnienia z tego powodu, ale na pewno kilka bramek by się przydało.

- Zrobiło na Panu wrażenie zwycięstwo Korony z Legią 3:2?

- Nie może nie robić. Korona, jak zwykle, przed sezonem była skazywana na walkę o utrzymanie, a zaprzecza głosom ekspertów. Jej piłkarze wyglądają dobrze pod względem fizycznym, prezentują atrakcyjny futbol. Mamy nadzieję, że staniemy na wysokości zadania i trzy punkty zostaną u nas.

- Pamięta Pan pierwsze starcie z Koroną w tym sezonie? Tamten mecz dobrze się dla was zaczął, potem straciliście dwie bramki, ale odrobiliście i był remis. Potem się jednak posypało…

- Ten mecz, przez nasze błędy nie ułożył się tak, jak mógł. W drugiej połowie Korona nas zdominowała. Oby teraz scenariusz był inny.

- W ogóle macie ciężką końcówkę sezonu, grając z zespołami z góry tabeli.

- Nie możemy patrzeć na to, kto, gdzie jest w klasyfikacji, tylko punktować. Sami postawiliśmy się w takiej sytuacji. Musimy pracować na to, by zimę mieć spokojną, by można było zaatakować na wiosnę.

- Pozytywem jest to, że z 7 ostatnich meczów tylko jeden przegraliście.

- Nie wygląda to źle, były 3 zwycięstwa 3 remisy i porażka w Gliwicach. Szkoda, że od początku ligi nie funkcjonowało to w taki sposób, ale potrzebowaliśmy trochę czasu, by się dotrzeć.

Więcej informacji o Cracovii

Sportowy24.pl w Małopolsce

MAGAZYN SPORTOWY24 - DARIUSZ SNARSKI, NAJSTARSZY POLSKI BOKSER ZAWODOWY NIE TYLKO O SPORCIE

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
Cracus

Kuba, pracuj nad sobą cały czas, nie zwalniaj tempa, powodzenia życzy połowa Krakowa...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3