Kraków. Miasto przygotowuje się do budowy premetra. Inwestycję może zatrzymać kolejne referendum

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Plan miasta jest taki, by centralny odcinek premetra z tunelem pod centrum został wybudowany do 2033 roku.
Plan miasta jest taki, by centralny odcinek premetra z tunelem pod centrum został wybudowany do 2033 roku. Szybki Transport Miejski
Miasto przygotowało materiały do przetargu w sprawie decyzji środowiskowej dotyczącej budowy premetra ze Wzgórz Krzesławickich do Bronowic. Pierwszy etap inwestycji z tunelem pod centrum ma zostać zrealizowany do 2033 r. Radni przypominają jednak, że mieszkańcy w referendum w 2014 r. opowiedzieli się za budową metra, a to nie to samo, co tramwaj w tunelu. Planują powołanie zespołu, który przygotuje pytania do kolejnego referendum, jakie mogłoby się odbyć w przyszłym roku i przyznają, że gdyby miałoby powstać premetro, to powinno się zapytać mieszkańców, czy chcą takiego rozwiązania.

FLESZ - Najdłuższy tunel w Polsce gotowy

- Zostały opracowane materiały do ogłoszenia przetargu na opracowanie decyzji środowiskowej dla wybranego wariantu studium wykonalności budowy szybkiego, bezkolizyjnego transportu szynowego - informują w krakowskim magistracie.

Chodzi o budowę premetra. Realizacja pierwszego etapu, obejmującego odcinek centralny (od ul. Piastowskiej do ronda Generała Maczka) o długości ok. 10,5 km (w tym tunel o długości ok. 5,6 km z siedmioma przystankami podziemnymi oraz odcinek estakadowy z dwoma przystankami nadziemnymi), jest przewidziana na lata 2024-2033.

Przypomnijmy, że na początku czerwca tego roku prezydent Krakowa zaprezentował Studium dla bezkolizyjnego transportu w mieście, w tym metra. Wykonawca zarekomendował budowę premetra ze Wzgórz Krzesławickich do ul. Jasnogórskiej z tunelem pod centrum miasta. O takim wyborze zadecydowały względy finansowe. Prezydent zaznaczył, że koszt budowy premetra szacowany jest na ok. 5,8 mld zł (odcinek centralny za ok. 2,6 mld zł), przy blisko 12 mld zł w przypadku metra.

O uchwaleniu budżetów Krakowa na kolejne lata i rozdziale pieniędzy na inwestycje decyduje jednak Rada Miasta Krakowa (RMK). Wszystko wskazuje na to, że dyskusja na temat budowy premetra odbędzie się podczas październikowych obrad RMK.

Radni już teraz podkreślają, że plany miasta dotyczące podziemnej komunikacji nie są zgodne z referendum z maja 2014 r., w którym krakowianie w głosowaniu opowiedzieli się za budową metra. Już wcześniej eksperci w dziedzinie transportu wypowiadali się, że de facto w Krakowie proponuje się nawet nie premetro (z wagonami, które będą jeździć znacznie szybciej od tramwajów), a rozbudowę sieci tramwajowej z podziemnymi tunelami.

- Powinna być realizowana wola mieszkańców, czyli metro, które będzie właściwą alternatywą, zapewniającą znacznie krótsze czasy podróży. Metro jeździ w europejskich metropoliach porównywanych do Krakowa, a nawet mniejszych - komentuje Włodzimierz Pietrus, szef klubu PiS w RMK.

Trwa budowa linii tramwajowej z Krowodrzy Górki do Górki Narodowej. W rejonie Górki Narodowej powstaje tzw. wanna tramwajowa.

Kraków. Budują linię tramwajową do Górki Narodowej: księżyco...

Zwraca uwagę, że należałoby także zweryfikować przebieg planowanej pierwszej linii podziemnej kolejki. - Skoro mówi się o rozwoju Krakowa i budowie Nowego Miasta na ok. 100 tysięcy osób w rejonie Rybitw, gdzie mają powstać wieżowce - nowe budynki mieszkalne, biurowce, to powinno tam się planować rozwiązania komunikacyjne takiej jak właśnie metro - przekonuje radny Pietrus.

Jego zdaniem, jeżeli prezydent i urzędnicy nadal będą forsować budowę premetra, to o sens takiej inwestycji powinno się zapytać mieszkańców w referendum. Podobnie wypowiada się Łukasz Gibała, lider klubu "Kraków dla Mieszkańców" w RMK: - Mieszkańcy jednoznacznie opowiedzieli się za budową metra. Jeżeli prezydent odchodzi od tego, to znów powinno się zapytać mieszkańców, czy dają zielone światło na alternatywne rozwiązanie, jakim jest premetro.

Radni już podejmują pierwsze działania dotyczące przygotowania referendum w przyszłym roku, w którym mieszkańcy mieliby się wypowiedzieć w najbardziej istotnych sprawach związanych ze strategią rozwoju Krakowa.

- Wysłałem do wszystkich klubów w Radzie Miasta zapytanie o wskazanie radnych, którzy weszliby w skład zespołu ds. przygotowania referendum i związanych z nim pytań. Wśród nich mogłyby się znaleźć tematy dotyczące rozwoju komunikacji. Moim zdaniem premetro można jednak traktować jako odpowiedź na werdykt mieszkańców w referendum z 2014 r. Rozwiązanie z premetrem wydaje się wystarczające dla Krakowa, nie musimy budować klasycznego metra, takiego jak w Warszawie - uważa Dominik Jaśkowiec (PO), przewodniczący RMK.

Studium dla budowy szybkiego, bezkolizyjnego transportu szynowego w Krakowie na zlecenie miasta, za ponad 9,4 mln zł, wykonała firma ILF Consulting Engineers Polska z Warszawy. W ramach opracowania rozpatrzono 7 przebiegów tras. Każdy z wariantów analizowany był pod kątem 6-7 opcji. Brano pod uwagę różne środki transportu: metro, premetro, szybki tramwaj.

Wśród propozycji znalazło się pięć różnych rozwiązań trasy z Bronowic przez centrum miasta do Nowej Huty - od przystanku przy ul. Jasnogórskiej do przystanku w Mogile. Pojawiły się także dwa warianty przewidujące trasę od ul. Jasnogórskiej do Wzgórz Krzesławickich. Jeden z wariantów zakładał przebieg podziemnej komunikacji zarówno przez obszar Prądnika Czerwonego, Grzegórzek i Dąbia.

Wykonawcy studium ocenili, że atrakcyjną formą byłby wariant metra, jako rozwiązanie szybkie i bezkolizyjne. Uznali jednak, że takie rozwiązanie nie wpisuje się w aktualne założenia planu finansowego miasta. W przypadku metra przejazd całej trasy z Nowej Huty do Bronowic zająłby ok. 33 minut, a w wariancie z premetrem to ponad 46 minut.

Ze studium wynika, że cała rekomendowana linia premetra od ul. Jasnogórskiej do Wzgórz Krzesławickich miałaby powstać do 2037 r. W sumie trasa premetra miałaby długość 21,82 km. Zaplanowano 32 przystanki i dwa podziemne odcinki: centralny o długości 5,59 km (przystanki: rondo Polsadu, rondo Młyńskie, Olsza, rondo Mogilskie, Dworzec Główny, Stare Miasto, AGH) i w części zachodniej o długości 1,01 km (wzdłuż ul. Armii Krajowej od os. Widok do ronda Ofiar Katynia). W części wschodniej powstałby też odcinek nadziemny o długości 1,37 km (między przystankami os. Oświecenia – ul. Wiślicka).

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
To teraz mam odpowiedź czemu zatrzymała się budowa obwodnicy na odcinku północno-wschodnim, nic nie dzieje się w okolicach Kocmyrzowskiej. Korek na drodze wyjazdowej przez Wzgórza do Proszowic będzie stał do 2037 roku.
G
Gość - co ma dość
Drodzy mieszkańcy, zasugerujemy wam teraz żeby głosować w najbliższym referendum nad zmianą zdania, bo to wyrażone w 2014 jest niepoprawne. Coś się wam najwyraźniej pomyliło.

Jako mieszkańcy nie ośmielajcie się nawet myśleć, że metro jest dobre dla miasta. Owszem, niektórzy z Was mogli kiedyś widzieć prawdziwe metro w europejskich miastach większych lub mniejszych od naszego grodu, ale tu przecież jest Kraków, nie zapominajcie o tym. Tu się nie da, nie opłaca się i poza tym mamy już (my urzędnicy) od dawna opinie fachowców, wg których trzeba to zrobić po naszemu. Opinie i koncepcje były kosztowne dlatego proszę nawet nie próbować ich podważać (chyba nie chcecie wyrzucać do kosza tego za co zapłaciliśmy z publicznych pieniędzy).
G
Gość
Skoro i tak planuje się wykonanie tunelu pod centrum - to może jednak metro? Metro wcale nie musi biec pod ziemią, wiele miast ma metro na estakadach NAD ziemią. Chodzi tylko o bezkolizyjność z innymi uczestnikami ruchu i pieszymi. Więc tam, gdzie się da lub nie da się inaczej - pod ziemią. Cała reszta - na estakady (bo taniej). Stacje końcowe połączone ze stacjami kolejek aglomeracyjnych z ościennymi miejscowościami, tak aby dało się dojechać do centrum w max. godzinę z np, Myślenic. I będzie git. Tak działa z powodzeniem na prawdę wiele miast.
G
Gość
20 września, 15:10, Zbigniew Rusek:

30 min. z Nowej Huty do Bronowic lub mniej byłoby możliwe AUTOBUSEM, o ile byłyby zlikwidowane czerwone światła dla autobusów (autobus powinien sobie gwarantować zielony sygnał) i przystanki nie byłyby rozstawione zbyt gęsto. Premetro to nie metro. Urzędnicy chcą za wszelką cenę forsować tramwaje w Krakowie, a premetrem chca nazywać ... tramwaj w tunelu. Precz z tramwajami.

z głową wszystko ok ?

K
Karol
Zespoły, studia, projekty i to wszystko za cieżko zapracowane miliony złotych podatników. Rodzinka instaluje się w innym mieście ,takim jak Warszawa i otrzymuje zlecenia na projekty science fiction. Nikt nie zarzuci nepotyzmu czy układów póki sie w to nie wgryzie. Projekty i tak nie są wdrażane do realizacji. Co rusz coś nowego ogłaszają w mediach, ale nic z tego nie zrealizowano bo to ma służyć udzędnikom i radnym jako temat nad którym oni w pocie czoła się pochylaja. wykonawca bazuje właściwie na swoim projekcie. Kiedy w końcu jakieś prace nad projektem połączenia ul. Wita Stwosza z ul. dr. Twardego oraz przebudowy skrzyżowania w rejonie Nowego Kleparza ?

Mamy w Krakowie Politechnikę, AGH, może tak zamiast marnować miliony, ogłosić konkurs wśród zespołów studenckich. Młodzi ambitni , wiecej pokażą więcej inwencji niż te renomowane biura projektowe.

Zrobią to za tysiące, a nie miliony. Miasto nie potrafi zbudować linii tramwajowej z Cichego Kacika na Azory, kombinuje jak przedłużyć termin rozpoczęcia budowy tramwaju do Mistrzejowic, nie potrafi w terminie zakończyć prac trasy Łagiewnickiej, uporać się z remontem ul. Łokietka, ale ciągle szukają tematów zastępczych aby jak najdalej od tematów bieżacych. Metro z N.Huty do Bronowic w 33 minuty, a tyle czasu na przejazd potrzebuje autobus przyśpieszony MPK.

Dlaczego nie bierze się pod uwagę budowy linii na wzór berlińskiej szybkiej kolei miejskiej która przebiega nie tylko w tunelu, ale również na wiaduktach ?
G
Gość
20 września, 20:12, no to rura !:

Kolejna próba przewalenia publicznej kasy na bezsensowne projekty, które nigdy nie będą realizowane. Budowa jakichkolwiek połączeń Krakowa z terytorium nowohuckim, czy to za pomocą udawanego metra, czy nawet zwykłego tramwaju, nie ma najmniejszego sensu. Potrzebna (na już) byłaby funkcjonalna kolej aglomeracyjna, z rozwiązaniem umożliwiającym przejazdy tramwajów na niektórych odcinkach torów PKP. Maksymalnie, należy także ograniczyć w obrębie miasta, ruch samochodów prywatnych.

banda kopaczy czarnej smierci drenuje nasz budrzet. i znowu pis kupuje głosy

G
Gość
gadu gadu gadu i tak dalej , ile pieniedzy wydano na te pseudo projekty

za ktore placa podatnicy ,a jezdnie dziurawe , oplaty za cieplo wode wysokie , zarzad miasta Kraowa od lat marnuje pieniadze podatników i ma sie bardzo dobrze zle zarzadzajac Krakowem
G
Gość
Mam lepszy pomysl ! Trzeba uruchomic linie przerzutową samolotami Ryanaira z Balic do Pobiednika. Bedzie taniej bo nie trzeba budowac I wydawac miliardów złotych
n
no to rura !
Kolejna próba przewalenia publicznej kasy na bezsensowne projekty, które nigdy nie będą realizowane. Budowa jakichkolwiek połączeń Krakowa z terytorium nowohuckim, czy to za pomocą udawanego metra, czy nawet zwykłego tramwaju, nie ma najmniejszego sensu. Potrzebna (na już) byłaby funkcjonalna kolej aglomeracyjna, z rozwiązaniem umożliwiającym przejazdy tramwajów na niektórych odcinkach torów PKP. Maksymalnie, należy także ograniczyć w obrębie miasta, ruch samochodów prywatnych.
T
Tępy Wsion
Mieszkańcy NIE CHCĄ ani referendum, ani premetra.

Precz z tramwajami.

Precz z biurami.

Precz z Krakowa.

Niech żyje Zbyszek !
Z
Zbigniew Rusek
30 min. z Nowej Huty do Bronowic lub mniej byłoby możliwe AUTOBUSEM, o ile byłyby zlikwidowane czerwone światła dla autobusów (autobus powinien sobie gwarantować zielony sygnał) i przystanki nie byłyby rozstawione zbyt gęsto. Premetro to nie metro. Urzędnicy chcą za wszelką cenę forsować tramwaje w Krakowie, a premetrem chca nazywać ... tramwaj w tunelu. Precz z tramwajami.
Dodaj ogłoszenie