Kraków. Niebezpieczne zjawisko pogodowe nad miastem. Zagrożenie było bardzo duże [ZDJĘCIA]

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Fotografia dzięki uprzejmości Pana Marka Nakonecznego - https://www.facebook.com/krakow.dzien.i.noc/
Fotografia dzięki uprzejmości Pana Marka Nakonecznego - https://www.facebook.com/krakow.dzien.i.noc/ Marek Nakonieczny
Udostępnij:
- Wichura, która porwała balon widokowy nad Wisłą była bardzo niebezpieczna - przyznaje Artur Surowiecki, łowca burz ze Stowarzyszenia Skywarn Polska. Tak odnosi się do wydarzenia, które miało miejsce w minioną sobotę, a jego wynikiem jest zniszczony balon nad Wisłą (straty oszacowano na ok. 3 mln zł). Na szczęście nic nikomu się nie stało.

FLESZ - Czy czeka nas największa susza od 100 lat?

- W Krakowie mieliśmy do czynienia ze zjawiskiem microburst, czyli gwałtownym silnym prądem zstępującym, który rozwija się w chmurze burzowej pod wpływem parowania. W wyniku tego tworzy się zimna, gęsta masa suchego powietrza, która pod wpływem siły ciężkości gwałtownie opada na ziemię i przy ziemi się rozprasza, generując przy tym bardzo silne porywy wiatru przekraczające prędkość 100-120 km/h na bardzo niewielkim obszarze - mówi Artur Surowiecki.

Przypomnijmy, że do wypadku doszło w sobotę (13 czerwca) o godz. 18.10. Nagle nad częścią Starego Miasta pojawiła się czarna chmura, zaczął wiać bardzo silny wiatr i padać grad. To działo się na małym fragmencie miasta, który obejmował akurat miejsce, gdzie stacjonuje balon widokowy - w pobliżu gmachu dawnego hotelu Forum na bulwarze Wołyńskim. Niedaleko stamtąd była ładna pogoda, świeciło słońce.

Balon był zacumowany, nikogo w nim nie było. Siła wiatru była jednak tak duża, że balon się przechylił i zahaczył o sąsiednią latarnię, która rozcięła powłokę balonu. Wiatr porwał jej fragmenty. Część z nich zatrzymała się na budynku dawnego hotelu Forum, inne opadły dalej. Części czaszy balonu wylądowały na samochodach zaparkowanych przy apartamentach na ul. Ludwinowskiej.

- Zjawisko rozwinęło się w niewielkiej chmurze burzowej o powierzchni 30-40 km kwadratowych. Takie zjawisko występuje również w znacznie większych układach burzowych i jeśli osiąga znacznie większe rozmiary, to wtedy mówimy o downburst - wyjaśnia Artur Surowiecki.

Balon widokowy tak wyglądał niedawno

Kraków. Właściciel zniszczonego balonu widokowego: To było j...

- W Stanach Zjednoczonych w latach 70. i 80. ubiegłego wieku zjawiska microburst przyczyniały się do katastrof lotniczych. W związku z tym rozwinął się system ostrzegania przed nimi, zwłaszcza w rejonie lotnisk. Problem znany jest więc już od dawna. Akurat teraz tak się stało, że mieliśmy z nim do czynienia w centrum Krakowa. Wcześniej u nas też takie zjawiska miały miejsce, ale obejmowały większy obszar, czyli to było downburst. Tym razem nawałnica pojawiła się na bardzo małym obszarze. Microburst w sezonie letnim w Polsce zdarzają się często, tylko zazwyczaj na terenach niezabudowanych, gdzie szkody z tego wynikłe są niewielkie. Tym razem pech sprawił, że doszło do tego w centrum Krakowa, w rejonie gdzie stacjonował balon - dodaje.

Łowca burz zaznacza, że w centrum miasta takie zjawisko może być bardzo niebezpieczne. - Jeżeli na terenie nim objętym przebywają ludzie, to są narażeni na bardzo duże niebezpieczeństwo związane z oddziaływaniem bardzo silnych, huraganowych porywów wiatru - mówi Artur Surowiecki.

Właściciele balonu podkreślali, że postępowali zgodnie z wszelkimi procedurami. Kilka godzin przed zdarzeniem wstrzymali loty balonem, bowiem prognozy wskazywały, że mogą być burze.

- Prognozy były takie, że wiatr będzie wiał do 15 metrów na sekundę. My zabezpieczyliśmy balon na wiatr o sile około 20 metrów na sekundę. Podczas nawałnicy wiało z prędkością 33 metrów na sekundę, dla lepszego zobrazowania to ponad 120 kilometrów na godzinę. Gdyby prognozy przewidziały coś takiego, to zastosowalibyśmy wiązanie balonu sztormowe, które powinno pomóc w takim przypadku - wyjaśnia Marek Kufel ze spółki Balon Widokowy.

Zdaniem łowcy burz takim zjawiskom nie można zapobiec, ale można przed nimi ostrzegać. - Takie zjawiska jak microburst możemy wykryć za pomocą danych z radarów. Najbliższy radar znajduje się ok. 60 km od Krakowa, a więc jego zasięg pozwala wykryć wszystkie groźne zjawiska. Bazowanie na prognozach numerycznych sporządzonych na wiele godzin przed zdarzeniem nie pomoże. Prognoza pogody nie przewidziała takiego zjawiska, tym bardziej jego intensywności.

- Na podstawie prognoz można określić prawdopodobieństwo nastąpienia takiej nawałnicy. A prognoza na sobotę wskazywała, że na południu Polski może dojść do takich zdarzeń. Było nieco wyższe prawdopodobieństwo, że może do tego dojść. Natomiast intensywność jest bardzo trudna do przewidzenia - wyjaśnia Artur Surowiecki. - Przed microburstem można ostrzec, ale na podstawie danych z radaru i na maksymalnie kwadrans przed samym faktem. Inne metody są zawodne - dodaje.

Moment, w którym balon widokowy pęka

Kraków. Nawałnica zniszczyła balon widokowy! Rozszarpana cza...

Stowarzyszenie Skywarn Polska zwraca uwagę, że w Polsce powinno się więc posługiwać systemem ostrzeżeń, który jest również oparty o dane z radarów meteorologicznych. - Taki system wymaga jednak dużo większej pracy. Jakbyśmy otrzymywali ostrzeżenie na telefony, że w naszą stronę kieruje się układ burzowy, który może wygenerować microburst, czy downburst, to być może udałoby się zapobiec zdarzeniom, które stanowiłyby bardzo duże zagrożenie dla życia i zdrowia i ludzi - mówi Artur Surowiecki.

Przyznaje, że wpływ na takie zjawiska jak microburst mogą mieć zmiany klimatyczne, z jakimi mamy do czynienia. - Powietrze się ociepla, mamy w atmosferze coraz więcej pary wodnej, zwiększa się potencjalna, dostępna drogą konwekcji energia. Jest więc większe ryzyko tworzenia się wysokich chmur burzowych, które będą generowały takie gwałtowne prądy zstępujące - wyjaśnia Artur Surowiecki.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie