Kraków. Porzucone, rozbite auto w Parku Lotników

Piotr Rąpalski
Piotr Rąpalski
Udostępnij:
Na drodze prowadzącej od al. Jana Pawła II do Muzeum Lotnictwa Polskiego, ktoś porzucił rozbity samochód. Ma skasowany bok i koło. Stoi na jezdni. Mieszkańcy pobliskiego osiedla twierdzą, że wzywali policję, ale ta miała nie zareagować, zaznaczając, że to droga wewnętrzna. Za wycieraczką pojazdu pojawiła się kartka, możliwe, że zostawiona przez mundurowych. Sprawę wyjaśniamy.

Samochód marki volkswagen może należeć do osoby z zagranicy, patrząc na rejestrację. Mieszkańcy widzieli go już o godz. 23 w nocy i wtedy zgłosili sprawę na policję. Ale auto stoi na jezdni nadal. Mieszkańcy martwią się, że ktoś może w niego wjechać i dojdzie do kolizji.

WIDEO: Czy produkcja żywności bez pestycydów jest możliwa?

Źródło: Dzień Dobry TVN/x-news

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
a na jakiej
to podstawie tak krzyczysz, Że niby straż ma zabezpieczyć dowód przestępstwa .... ale z Ciebie prymityw. Więcej takich to się wyprowadzam z Krakowa bo wstyd. Pojazd z terenu prywatnego maja zabrać ,,,,,,,,,,, bez podstaw prawnych ,,,, bo debil krzyczy......
i
i
nie wiem skąd takie głupoty Wam przychodzą do głowy. Wzywa się straż pożarną która jeśli uzna za konieczne zabezpiecza miejsce przed skażeniem a zabrać pojazd może tylko właściciel auta lub terenu jak będzie miał wyrok sądowy.
q
qwerty
to ci wyjdzie, że auto brało udział w zamachu na Kennedy'ego. Jak ktoś powiadomił policję, że stoi auto to z pewnością przyjechali i sprawdzili czy kradzione, bo muszą do każdego gówna przyjechać, jak nie kradzione i nie ma zgłoszenia o udziale takiego samochodu w czymkolwiek, to co tu jest do dochodzenia, na śmietnik z nim i nie ma co się tu nad czym zastanawiać
q
qwerty
jak to jest twój prywatny teren to sobie sam posprzątaj ja nie płace podatków na straż miejska żeby sprzątała za ciebie
O
Obywatel
Ale ponoć samochód jest zagrożeniem stojąc w tym miejscu! Dlaczego dalej tam stoi?
Sam się nie odchoduje!!
R
Rhw
A GDZIE TA "wspaniała" straż miejska? URZĘDASY KTÓRE JAK POTRZEBA COŚ LOGICZNEGO ZADZIAŁAĆ TO ICH NIE MA ! SĄ DARMOZJADAMI ZLIKWIDOWAĆ TĄ BANDĘ NIEROBÓW UTRUDNIAJĄCYCH ŻYCIE MIESZKAŃCÓW CO IM PŁACĄ !!! STRAŻ MIEJSKA POWINNA NATYCHMIAST ZABRAĆ AUTO ZABEZPIECZYĆ JE BO MOŻE TO DOWÓD W PRZESTĘPSTWA !!! MIESZKAŃCY KRAKOWA I INNYCH MIAST TO DOWÓD NA KONIECZNOŚĆ LIKWIDACJI STRAŻY MIEJSKICH CZY GMINNYCH !!!
Z
Złomiarz
Ja z chęcią przygarnę jak ktoś nie chce.
K
Krakus
Ale mieszkaniec jak widzi ze pieseczek tył wypina to właściciel za telefon i dzwoni - pilna rozmowa i udaje psi brudas że nie widzi jak piesio kloka walnął . Ale w towarzystwie taki -- a ja sprzątam , a jakze ! PSIE BRUDASY !
A
Antylewak
A płyny eksploatacyjne z niego nie ciekną do ziemii? Bo w takim wypadku straz miejska musi go spakowac jako pojazd niebezpieczny dla srodowiska
M
Mk
... Zaczną się martwić żeby ich pies nie zesral się na skwrku osiedlowym...
k
krakus
Niepotrzebnie ktoś zamazał tablicę rejestracyjną pojazdu na zdjęciu. Już tyle razy sądy podawały informacje, że ukazanie tablicy rejestracyjnej nie jest sprzeczne z prawem i nie łamie żadnego paragrafu, bo nie ujawnia danych osobowych.
o
ola
Jeżeli policja była na miejscu, to sprawdziła, czy nie jest poszukiwany. Idąc twoim tokiem myślenia policja powinna zabezpieczyć wszystkie samochody i w ogóle wszystko, bo na tym może być coś, o czym oglądałeś w ostatnim odcinku CSI
H
Harry Callahan
W hipotetycznej opowieści w hipotetycznym miejscu stoi sobie hipotetyczny skradziony pojazd, wykorzystany do popełnienia przestępstwa. Porzucony, wystawiony na działanie elementów, które, jak wie każdy mający cokolwiek do czynienia z FS, degradują materiał biologiczny do tego stopnia, że nie nadaje się nawet do pobrania mtDNA. Zabrany i zbadany wcześniej mógłby być dowodem; zabrany i zbadany np. po paru miesiącach będzie kawałkiem metalu. A w takim przypadku kto odpowie służbowo za dopuszczenie do degradacji materiału i tym samym zniszczenia dowodów?
o
olo
Administrator terenu powinien odholować auto na swój koszt, a później dochodzić zwrotu kosztów od właściciela. Policja nie jest od usuwania aut z terenów prywatnych
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie