"Makaroniarz" kocha i maluje ziemię Andrychowską

Bogumił Storch
Damiano Bozzati urodził się w Wenecji, ale pokochał andrychowiankę i górskie okolice
Damiano Bozzati urodził się w Wenecji, ale pokochał andrychowiankę i górskie okolice Józef Słowik
Niezwykła historia Włocha, który zakochał się w polskiej ziemi i jej mieszkance. 80-letni Damiano Bozzato, artysta ze słonecznej Italii, do maleńkich Roczyn pod Andrychowem przyjechał za swoją ukochaną, panią Zuzanną. Tu osiadł i znalazł swoje miejsce na ziemi. - To prawdziwy raj - tak o Roczynach wypowiada się Włoch.

- Poznaliśmy się w najbardziej romantycznym miejscu na świecie, czyli w Wenecji. To rodzinne miasto męża - opowiada pani Zuzanna. Damiano w Roczynach już zdążył się zaaklimatyzować, chociaż początki były niezwykle trudne.

- Zima, brak spaghetti i prawdziwej, włoskiej pizzy działały na męża nieco depresyjnie - przyznaje pani Zuzanna. Polsko-włoskie małżeństwo jednak nie narzeka, ba, twierdzą nawet, że dzięki tym trudnościom Damiano odzyskał twórczą wenę.

- To bardzo ważne, bo mąż jest artystą-malarzem, a wszystkie emocje te złe i te dobre są dla niego inspiracją - wyjaśnia żona. Teraz emeryt z Wenecji robi karierę artystyczną w Andrychowie. Do wczoraj wystawiał swoje obrazy w andrychowskim Domu Kultury. Wystawa "Pejzaż wenecki, obrazy postimpresjonisty" cieszyła się sporym zainteresowaniem.

- Zainteresowanie przeszło nasze oczekiwania, dlatego przedłużamy ją do najbliższej niedzieli - mówi Zbigniew Przy-byłowicz, kierownik Miejskiego Domu Kultury. Pan Damiano marzy już o kolejnych. - Cały nasz domek w Roczynach wypełniony jest obrazami, pierwsze powstały tuż po II wojnie światowej, być może te, które namaluję pokażą piękno mojego nowego kraju, okolice Andrychowa są przepiękne - opowiada.

Włoch nie tęskni za swoją ojczyzną, choć wspomina ją bardzo ciepło. Zwłaszcza, gdy w zimowe dni wychodzi na spacer. - Macie tu zimno i szybko robi się ciemno - mówi. - A do tego ta kuchnia. Ja nienawidzę schabowego z ziemniakami.

Damiano mimo wszystko bardzo przywiązał się do Polski. Czuje się związany z naszym krajem do tego stopnia, że zapragnął uzyskać polskie obywatelstwo. Niestety szybko przekonał się, że nie tak łatwo jest zostać Polakiem. - Ubiegałem się o polskie obywatelstwo, ale dostałem odmowę, szkoda, na razie dam sobie spokój - mówi Bozzato.

Artysta przekonuje, że nie ma piękniejszych miejsc niż okolice Andrychowa. Obserwując górskie pejzaże i malownicze zachody słońca napawa się pięknem przyrody. Potem Damiano Bozzato bierze sztalugę, pędzel i zamyka się w swojej pracowni i tworzy.

Sami sprawdzcie jak wyglądają Roczyny oczami Włocha. Wystawa jego prac w andrychowskim domu kultury potrwa jeszcze do niedzieli.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Joanna
W 2009 roku artysta odwiedzil Krynice Gorska miedzy innymi knajpke w ktorej pracuje. Czuje sie wyróżniona gdyz poznalam tego wspanialego czlowieka i jego zone osobiscie. W podziece za smaczny obiad artysta namalowal i podarowal mi swoja ukochana Wenecje....Pozdrawiam
F
Fanka
Drobna nieścisłość - artysta Roczyny dopiero planuje namalować, na wystawie zobaczuć moźna inne górskei okolice, ale tekst bardzo ciekawy a Włoch wystawiał dzieła w galeriach całego świata. Fanka
Dodaj ogłoszenie