Minister w oparach absurdu - stać cię na wczasy, no to płać drożej za paliwo

Tomasz Mateusiak
Górale i turyści odpoczywający pod Tatrami, nie powinniście narzekać, że ceny paliw na stacjach w Zakopanem czy Bukowinie są jednymi z najdroższych w Polsce (chociaż to prawda). Wyciskanie na potęgę gotówki z waszych portfeli przez koncerny paliwowe, to w sezonie, w kurortach turystycznych zwykła normalność - tak przynajmniej wynika ze stanowiska ministra energetyki w rządzie PiS, Krzysztofa Tchórzewskiego.

Poseł Mularczyk zaczął działać, ale nic to nie dało

10 lutego br . na łamach „Gazety Krakowskiej” opublikowaliśmy materiał mówiący o tym, że w trakcie trwających (wówczas) ferii, ceny paliw na stacjach benzynowych w Zakopanem czy pobliskiej Bukowinie Tatrzańskiej mocno poszły w górę. Za litr oleju napędowego płaciliśmy wówczas 5,24 zł. 95-oktanowa benzyna była o 1 grosz droższa. Takie stawki oznaczały, że paliwo na Podhalu było najdroższe w całej Polsce (średnio kosztowało o 60 gr więcej za litr w Krakowie - przyp. red.). Ba! Taniej zarówno diesla jak i benzynę można było kupić nawet (płacąc w euro) na Słowacji.

- Taka sytuacja nie jest normalna. Ceny paliw są wysokie na każdej stacji pod Giewontem, a przecież aż dwie należą do państwowego Orlenu. Dlatego ja zamierzam w tej sprawie działać - mówił wówczas Arkadiusz Mularczyk, nowosądecki poseł PiS. - Porozmawiam o sprawie z ministrem Krzysztofem Tchórzewskim. Może on zainterweniuje i na państwowych stacjach ceny spadną.

Minister: W Zakopanem musi być przecież drożej

Dziś już wiadomo, że poseł obietnicy dotrzymał, ale wiele nie wskórał. 20 lutego napisał do ministra interpelację poselską ws. cen paliw w Zakopanem. Resort energetyki z kolei temat badał do zeszłego wtorku. Dzień później poznaliśmy szokujące stanowisko Krzysztofa Tchórzewskiego w tym temacie.

Minister w opublikowanym przez posła Mularczyka piśmie pisze, że: „W Zakopanem obecnie funkcjonuje 5 stacji paliw (2 należą do koncernu Orlen, jedna do BP, kolejna do Shell, a ostatnia do rosyjskiego Lukoil - przyp. red.). Rynek ma zatem charakter konkurencyjny. Z uwagi jednak na atrakcyjność turystyczną miejscowości, sprzedaż paliw w tym mieście charakteryzuje się bardzo wysoką sezonowością. W związku ze zwiększonym popytem, ceny paliw mogą być wyższe niż w innych regionach Polski. Dodatkowo, z uwagi na odległość od baz paliwowych, koszt dostarczenia paliwa jest wysoki”.

Mimo że tym samym minister stanął po stronie koncernów a nie kierowców, ostatecznie w Warszawie zdecydowano się też powiadomić o ew. zmowie cenowej Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Z tej instytucji ratunek dla portfeli kierowców też jednak nie nadszedł. UOKiK stwierdził bowiem, że nie ma dowodów na celową zmowę podhalańskich stacji, a jedynie dopuszczalne prawem „naśladownictwo cenowe”.

Kierowcy mówią, że minister ich zignorował

- Nie wiem, czy tym samym minister sugeruje, że my kierowcy, korzystający z zakopiańskich stacji paliw, mamy się do okradania nas przyzwyczaić? - pyta Marek Stachoń, zakopiański taksówkarz. - Przecież mówienie o tym, że dowiezienie paliwa w góry jest drogie, to czyste kłamstwo. Teraz po sezonie litr benzyny kosztuje niemal tyle samo co w Krakowie. To co? Nagle koszty transportu staniały, by na okres wakacji znów wzrosnąć? Dam sobie rękę odciąć, że tak właśnie będzie.

Z kolei specjaliści od rynku paliw dodają, że minister tak naprawdę problem wysokich cen paliw w Tatrach po prostu zbagatelizował.

- Koszt dowozu jednego litra paliwa pomiędzy Krakowem a Zakopanem to maksymalnie 3 grosze - mówi Andrzej Szczęśniak, ekspert od rynku paliw i były dyrektor Lotosu. - Ceny paliw w Zakopanem mogą być więc o 10 groszy droższe jak w Krakowie. Tymczasem w sezonie różnica to nawet 60 groszy. Gdyby więc minister nakazał, by zakopiańskie stacje Orlenu miały ceny „krakowskie + 10 gr” to problem byłby rozwiązany. Inne stacje też obniżyłyby ceny, bo inaczej nikt by tam nie jeździł.

Jak dodaje ekspert, tak się jednak nie stało i w wakacje górale oraz turyści znów będą „zgrzytać zębami”, lejąc paliwo do baku.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

t
to

straszna choroba.
A co tu za znaczenie ma partia rządząca?
Jak ktoś wcześniej dał d.upy, to każdy następny może? Taka logika?

M
MIESZKANIEC 123

nie wiem co za ciemnota to piszę , ale żadnej stacji paliwowej w bukowinie nie ma .Jest natomiast w Białce Tatrzańskiej .Żałosny redaktorze , zanim coś napiszesz , to najpierw się dokształć

G
Gość

Jak rządziło PO to jakoś problemu nie dostrzegałeś.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3