Paweł Brożek: Jest niedosyt

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz

Wideo

Wisła Kraków pokonała Górnika Łęczna 3:2, ale Paweł Brożek nie do końca był zadowolony po niedzielnym meczu. Napastnik „Białej Gwiazdy” żałował niewykorzystanych sytuacji, bo krakowianie mogli strzelić znacznie więcej niż trzy bramki.

– Jest niedosyt, bo szczególnie przy stanie 2:0 musimy strzelić trzecią bramkę i mecz praktycznie by się zakończył – mówi Paweł Brożek. – A my dajemy przeciwnikowi drugie życie i potem w drugiej połowie nie graliśmy już tego, co przed przerwą i były kłopoty.

Wiślacy w wielu meczach uzyskują prowadzenie, by oddać później inicjatywę przeciwnikowi. – Inicjatywa nie jest problemem – tłumaczy „Brozio”. – Problemem są stałe fragmenty gry. Mówimy sobie przed meczem, że kryjemy mocno, agresywnie, a później tego nie ma. To jest element, który będziemy musieli poprawić.

Brożek miał już w pierwszej połowie znakomitą okazję na gola, ale jego strzał pewnie obronił Sergiusz Prusak. – Miałem sporo miejsca – mówi piłkarz Wisły. – Miałem się zabrać, ale chciałem być mądrzejszy od bramkarza. Myślałem, że Prusak wyjdzie do mnie i będzie chciał skracać mi kąt. Chciałem go złapać na wykroku. Niestety, został w bramce i wyszedł zwycięsko z tej sytuacji. Po analizie wiem, że można to było spokojnie przyjąć i tak naprawdę zapytać się go gdzie mam uderzyć.

Wisła zakończyła pierwszą rundę na 10. miejscu. Najpierw miała siedem porażek z rzędu, a teraz zanotowała serię już siedmiu meczów bez przegranej. Paweł Brożek przyznaje jednak, że w szatni „Białej Gwiazdy” nie zapomina się o tym, co było gorsze w tym sezonie. – Pamiętamy to doskonale – mówi piłkarz. – To była wyłącznie nasza wina, że dopuściliśmy do takiej sytuacji. Oczywiście cieszymy się, że to już jest za nami, ale musimy o tym pamiętać, żeby już tego nie powtórzyć.

Przed Wisłą jeszcze pięć meczów w tym roku. Zapytaliśmy Pawła Brożka, czy celem będzie awans jeszcze przed końcem grudnia do pierwszej ósemki? – Teraz bardzo ciężkie spotkanie przed nami w Szczecinie, gdzie Pogoń pod wodzą trenera Moskala gra bardzo dobrze – mówi „Brozio”. – Czeka nas bardzo ciężkie zadanie, tym bardziej, że kilku zawodników będzie pauzowało za kartki. Potem mamy trzy mecze u siebie. Bardzo ważne i prestiżowe. Będziemy chcieli w nich zdobyć jak najwięcej punktów.

Napastnik Wisły przyznaje również, że jest mocno niezadowolony ze swojego dotychczasowego dorobku w tym sezonie. Mówi na ten temat: – Dwie bramki… Nie pamiętam takiego okresu. Chyba z piętnaście lat temu. Na swoje usprawiedliwienie mogę powiedzieć tylko tyle, że były kontuzje, a przez to brak formy. Teraz czuję się o wiele, wiele lepiej. Nie mam kłopotów ze zdrowiem i gra jest o wiele lepsza niż na początku sezonu. Mam nadzieję, że jeśli będzie zdrowie, to jeszcze coś w tym roku wpadnie.

Tutaj znajdziesz więcej informacji o Wiśle Kraków

Sportowy24.pl w Małopolsce

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie