Pela - niezwykły koński terapeuta potrzebuje pieniędzy na leki i nowy boks. Trwa zbiórka

Ewa Wacławowicz
Ewa Wacławowicz
Pela od lat na zajęciach hipoterapii  nosi na swym grzbiecie niepełnosprawne dzieci i młodzież, pomagając im odzyskać i poprawić sprawność ruchową. Teraz sama potrzebuje pomocy. fot. Fundacja Pełna Życia
Pela od lat na zajęciach hipoterapii nosi na swym grzbiecie niepełnosprawne dzieci i młodzież, pomagając im odzyskać i poprawić sprawność ruchową. Teraz sama potrzebuje pomocy. fot. Fundacja Pełna Życia
Udostępnij:
Pelargonia lub po prostu Pela. Niezwykły koń-terapeuta Fundacji Pełna Życia, który od lat pomaga wielu niepełnosprawnym dzieciom, potrzebuje naszej pomocy. Miesiąc temu zwierzę dopadła choroba kopyt zwana ochwat, wywołana silną alergią na pleśń, wilgoć i kurz. Trwa zbiórka pieniędzy na leczenie konia i budowę nowego boksu. Link znajdziecie poniżej.

FLESZ - Niepełnosprawni bez środków z 1 proc. podatku

Link do zbiórki znajdziecie Państwo tutaj: Prosimy was o pomoc w ratowaniu jednego z dwóch naszych koni do hipoterapii.

Pelargonia zwana również pieszczotliwie Pelą od czterech lat wspólnie z drugim koniem - Gągiem, pracuje z Podopiecznymi Fundacji Pełnej Życia. W trakcie codziennych zajęć hipoterapii zwierzęta pokornie noszą na swoich grzbietach niepełnosprawne dzieci i młodzież, pomagając im odzyskać i poprawić sprawność ruchową.

Miesiąc temu, Pelę dopadła choroba kopyt zwana ochwat, która wykluczyła ją z zajęć. Gdy leczenie zaczęło przynosić dobre efekty i wydawało się, że powoli Pela wraca do zdrowia, nasiliły się problemy z oddychaniem, a stan konia znacznie się pogorszył. Powodem, jak się okazało, była silna alergia na pleśń, wilgoć i kurz znajdujące się w obecnym boksie, które ostatecznie doprowadziły do przewlekłych stanów chorobowych.

Stała opieka weterynaryjna, której wymaga Pela, rodzi niemałe koszty. Pojedyncza wizyta interwencyjna to koszt ok. 500 zł. Do tego dochodzą leki (sterydy, antybiotyk, leki przeciwalergiczne, specjalistyczna karma, suplementy) na dwa dni, co generuje kolejny koszt w wysokości ok. 300 zł.

Powyższe zmusiło opiekunów Peli do podjęcia natychmiastowej decyzji o tymczasowym przeniesieniu zarówno jej, jak i Gąga (ze względu na więź łączącą zwierzęta) do stajni w Zakliczynie.

- To jest stajnia na wolnym powietrzu, gdzie zarówno Pela jak i Gąg nie są narażeni na wdychanie pleśni, grzybów i wilgoci, bo to powodowało u Peli tak ciężki stan. W tym momencie jej oddech jest dobry, ale z racji dużej porcji antybiotyków i sterydów, które dostała, ochwat się nasilił w związku z czym Pela troszkę kuleje, ale to jest niebo a ziemia w porównaniu z tym co było - mówi nam, Barbara Gosztyła z Fundacji Pełna Życia.

Jak dodaje, w czasie gdy Pela i Gąg są w Zakliczynie, Fundacja pracuje nad tym, by na terenie Krakowskiego Klubu Jazdy Konnej stanęły dla nich dwa nowe boksy angielskie. Ich koszt to 16 tysięcy złotych (w tym transport i montaż). Jak udało nam się dowiedzieć, boksy są do odebrania najpóźniej w środę, ale na koncie Fundacji wciąż brakuje kilku tysięcy.

Darowiznę można przekazać on-line poprzez system PayU lub przelewem tradycyjnym na konto bankowe.

Dane do przelewu:

Fundacja Pełna Życia, ul. Dunajewskiego 5/29; Kraków 31-133
Nr konta: Bank PEKAO S.A.nr 81 1240 4533 1111 0000 5427 6879
tytuł przelewu: darowizna dla Peli

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie