Pogoda na Podhalu. Ocieplenie obudziło tatrzańskie niedźwiedzie?

red.
Pogoda szaleje. Po chwilowym spadu temperatury w weekend, znów czekają nas plusowe temperatury w Zakopanem i w górach. Niektórzy turyści już widzieli w Tatrach ślady niedźwiedzi.

Słaba zima w Zakopanem. Od ubiegłego tygodnia termometry wskazują plusowe temperatury w Zakopanem i w Tatrach. Pod koniec ubiegłego tygodnia w ciągu dnia termometry nad Morskim Okiem wskazywały plus 2 stopnie. W weekend nadeszło ochłodzenie. Jednak tylko chwilowe.

- Po weekendzie znów czekają nas nieco wyższe temperatury, oscylujące w granicach kilku stopni powyżej zera w ciągu dnia. Śniegu niestety nie widać przez najbliższe dni – mówi Paweł Parzuchowski, kierownik stacji IMGW w Zakopanem. Według prognoz długoterminowych, zima ma dopiero nadejść po 20 stycznia. To są oczywiście prognozy długoterminowe, a więc obarczone ryzykiem błędu – zaznaczają synoptycy.

Na razie ferie zaczynają się w dość ciepłej temperaturze, choć wciąż ze śniegiem w Zakopanem. Spędzający zimowy wypoczynek mogą jednak spać spokojnie jeśli chodzi o stoki narciarskie. Te nagromadziły dostatecznie wystarczającą ilość śniegu, by działać nawet przy plusowych temperaturach.

Ciepła jednak zima spowodowała, że niektóre zwierzęta obudziło się z zimowego snu. Na forach internetowych pojawiły się informacje, że w ubiegłym tygodniu w Tatrach turyści widzieli już świeże ślady niedźwiedzi.

- To możliwe. Sen zimowy niedźwiedzia to nie jest taka głęboka hibernacja – mówi Jan Krzeptowski Sabała z Tatrzańskiego Parku Narodowego. - Nie jest rzadkością takie wybudzenie się niedźwiedzi. One mogą budzić się nie tylko z uwagi na wysokie temperatury, ale np. chorobą drapieżnika. Nie jest to także zwiastun zbliżającej się wiosny. Gdy spadnie temperatura taki wybudzony niedźwiedź znów może zapaść w zimowy sen.

Przyrodnicy ostrzegają jednak, by w takiej sytuacji nie próbować tropić niedźwiedzia, a gdy go zobaczymy – nie zbliżać się do niego. Niedźwiedź z natury nie atakuje człowieka. Jednak gdy poczuje się zagrożony, może zachować się agresywnie, co będzie stanowiło jego obronę.

Odwilż spowodowała, że ustabilizowała się sytuacja lawinowa w górach. Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe zmniejszyło stopień zagrożenia lawinowego do jedynki. Nie oznacza to jednak, że w górach jest już bezpiecznie. - To jest cały czas stopień zagrożenia, a nie bezpieczeństwa – zaznaczają ratownicy TOPR.

- W wyższych partiach gór pokrywa śnieżna mocno zróżnicowana, śnieg  na szlakach jest zmrożony i twardy, a co za tym idzie jest bardzo ślisko. Miejscami na grani śnieg jest całkowicie wywiany i wystają kamienie. Poruszanie się w warunkach zimowych w tej części Tatr wymaga doświadczenia górskiego oraz posiadania odpowiedniego sprzętu (raki, czekan, kask, lawinowe ABC) i umiejętności posługiwania się nim. Szlaki dojściowe do schronisk i w dolinach są również mocno oblodzone i bardzo śliskie. Tutaj "raczki” są bardzo przydatne – ostrzega z kolei Tatrzański Park Narodowy.

Masz informacje? Nasza Redakcja czeka na #SYGNAŁ

WIDEO: Krótki wywiad

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Pewnie po 20 stycznia to będzie krótki incydent zimowy. Teraz wielką rzadkością jest zima trwająca cała zimę (za czasów mojej podstawówki w Krakowie trwała od ok. 20 listopada do Dnia Kobiet lub dłużej), a jedynie występują krótkie incydenty zimowe (trwające nie dłużej niż tydzień).

G
Gość

Co Wy byście ludzie w Hameryce zrobili? jak tu niedźwiedź na jabłoni/w kontynerze na śmieci/w garażu - wlazł bocznymi otwartymi drzwiami - to widok nie rzadko?

L
Leśniczy Rumcajs

Miśki buszują na Sądeckich osiedlach , ostatnio w lasku koło Carffoura siedział pod drzewem misiu i jadł miód ze słoika i popijał wiśniówka co dostał od Maniusia i Michoła pijusa

Dodaj ogłoszenie