W poniedziałek (15 maja) popołudniu otrzymaliśmy wyniki badań z laboratorium w Puławach. Wynika z nich, ze ptaki były zakażone zjadliwym dla drobiu wirusem ptasiej grupy H5N1 – mówi Krzysztof Giza, powiaty lekarz weterynarii w Myślenicach.
Martwe rybitwy nad brzegiem Zbiornika Dobczyckiego
Przypomnijmy, że po otrzymaniu zawiadomienia od jednego z mieszkańców, który zaobserwował nad Zbiornikiem Dobczyckim trzy martwe ptaki, w środę (10 maja) inspektorzy PIW udali się we wskazane w zawiadomieniu miejsce i na brzegu znaleźli dwie martwe rybitwy rzeczne. Zabezpieczyli je i tego samego dnia trafiły one do Zakładu Higieny Weterynaryjnej w Krakowie, gdzie przeprowadzono sekcję zwłok i badanie toksykologiczne. Dalej zwłoki zostały odesłano do laboratorium w Krośnie, a kiedy wynik stamtąd okazał się dodatni, skierowano je do badań w referencyjnym laboratorium w Puławach.
Więcej o tym pisaliśmy tutaj:
Ptasia grypa w gminie Myślenice. Badania potwierdziły wirusa u martwych ptaków
Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Myślenicach już w piątek, kiedy znane były wyniki badań laboratoryjnych z Krosna sprawdzał brzegi Zbiornika Dobczyckiego.
Inspektorzy znaleźli jedną martwą czaplę. Zabezpieczyli ją, a miejsce zdezynfekowali. Ptak trafił do laboratorium w Krośnie, skąd wróciła już informacja o negatywnym wyniku badania.
Inspektorzy sprawdzają fermy i gospodarstwa
Od piątku prowadzimy też perlustrację ferm drobiu w promieniu 10 km od miejsca znalezienia ptaków nad zalewem w Drogini. Rozpoczynamy też już kontrole w gospodarstwach rolnych hodujących drób. Chodzi o to, aby hodowcy przestrzegali zasad bioasekuracji tj. trzymali ptaki w zamknięciu tak, aby nie miały kontaktu z dziki ptakami, i tak samo aby kontaktu z dzikim ptactwem nie miały pasza ani woda do pojenia drobiu. Wirus H5N1 jest wysoce zjadliwy dla drobiu, i nieprzestrzeganie tych zasad może się skończyć tym, że hodowcy poniosą straty – mówi Krzysztof Giza.
I dodaje:
Prowadzimy kontrole już teraz, aby zyskać na czasie, ale jednocześnie wyznaczmy strefy, na podstawie których wojewoda w najbliższym czasie wyda rozporządzanie w sprawie zwalczania ptasiej grypy na tym obszarze, a będzie to obszar zajmujący nie tylko część powiatu myślenickiego, ale również zahaczający o powiaty wielicki i krakowski.
Zastępca małopolskiego wojewódzkiego lekarza weterynarii Grzegorz Kawiecki jest zdania, że zabezpieczenia bioasekuracyjne dobrze jest stosować przez cały czas, niezależenie od tego czy grypa występuje czy nie.
To jest bioasekuracja przeciwko chorobom, a chorób które występują u ptaków jest więcej, nie tylko HPAI. Owszem, w związku ze zwalczaniem wysoce zjadliwej grypy ptaków są wydawane stosowne akty prawne, które nakazują coś takiego, ale dobra praktyka producencka nakazuje wymogi bioasekuracji stosować cały czas, czyli izolować drób od ptaków dzikich, izolować także paszę, ściółkę i wodę, stosować dezynfekcję sprzętu i rąk, używać mat dezynfekujących przed wejściami do budynków, w których trzymany jest drób. To standardowa procedura, którą powinni stosować wszyscy hodowcy - mówi Grzegorz Kawiecki.
W Małopolsce są obecne potwierdzone dwa ogniska ptasiej grypy, to w Drogini w gminie Myślenice, wcześniej stwierdzone ognisko w Zabawie pod Tarnowem.
Oczekiwane są też jeszcze wyniki martwych ptaków (mew) znalezionych z dwóch różnych miejscach w powiecie wielickim.
Oddział wewnętrzny jak nowy. Efekt zakończonej w szpitalu w ...
- Są bezcenne i piękne. Małopolska ma ich najwięcej w Polsce! Zobacz!
- Ranking łowisk w Małopolsce. Gdzie na ryby? Wędkowanie w Krakowie i okolicach
- Dwór w Modlnicy w pięknej scenerii. Otworzył bramy dla turystów i mieszkańców
- Zamek Tenczyn z niezwyczajnymi widokami. Bramy znów otwarte dla turystów!
- Nowy sezon na zamku w Dobczycach rozpoczęty. Te atrakcje przyciągają turystów!
- Proszowice 15 lat temu. Zobacz jak zmieniło się miasto. Część II galerii
Najtańszy urlop? Najlepiej pomiędzy majówką a wakacjami
