Protest na Krakowskiej, mieszkańcy zablokowali ulicę

Piotr Ogórek
Udostępnij:
W Krakowie na ulicy Krakowskiej odbył się protest mieszkańców, którzy sprzeciwiają się planowanym w mieście zmianom w strefie parkingowej. Mieszkańcy wyszli na ulicę, blokując ruch samochodów i komunikacji miejskiej przez godzinę. Protestowało ok. 100-150 osób.

Protest jest związany ze zmianami w strefie płatnego parkowania, które dostosowują wyznaczanie miejsc postojowych do obowiązujących przepisów. Te mówią, że na chodniku samochody muszą zostawić pieszym 2 metry szerokości, a w wyjątkowych sytuacjach 1,5 metra. Do tej pory było tak, że często auta zostawiały mniej niż 1,5 metra, co uniemożliwiało przejście chodnikiem np. z wózkiem z dzieckiem. Na przestrzeganie przepisów w zeszłym roku zwrócił uwagę wojewoda małopolski. Efektem tego ZIKiT zaczął opracowywać projekt zmian.

Te zakładają likwidację ok. 3 tys. miejsc postojowych w strefie płatnego parkowania. Urzędnicy zapewniają, że zmiany będą korygowane w trakcie ich wprowadzania, efektem czego uda się może uratować ok. 1 tys. miejsc. Służyć ma temu wprowadzenie ruchu jednokierunkowego na większej liczbie ulic oraz pozostawienie części miejsc, które zostawiają pieszym mniej niż 2 metry, ale więcej niż 1,5.

Przeciwko zmianom protestuje od roku grupka mieszkańców Starego Podgórza skupiona w stowarzyszeniu Stare Podgórze. Dołączyło do nich część mieszkańców Grzegórzek, Dębnik i Starego Miasta. Na wtorkowym proteście pojawili się też mieszkańcy Nowej Huty, choć tam żadnych zmian nie będzie.

Czego chcą mieszkańcy? Zostawienia miejsc z odstępem 1,5 m. Co ZIKiT zapowiada. Dodatkowo apelują, żeby budować parkingi park & ride. Ale jednocześnie krytykują budowę takich parkingów w Bieżanowie (bo na za mało samochodów i za blisko bloków) oraz w Bronowicach (bo na terenie zielonym i blisko bloków). Dodatkowo zarzucają urzędnikom, że nie przedstawiają żadnej alternatywy.

Urzędnicy ripostują, że alternatywą są strefy mieszkańca, czyli kwartały ulic, gdzie mogą wjeżdżać i parkować tylko mieszkańcy (oraz dostawy w wybranych godzinach). ZIKiT sprawdza teraz, czy można takie zielone strefy wprowadzić zgodnie z przepisami.

Tymczasem zmiany w strefie płatnego parkowania ruszyły. Malowanie nowych pasów miało się zacząć już od nocy z poniedziałku na wtorek, ale z powodu opadów deszczu prace trzeba było przesunąć. Odbyło się tylko frezowanie nawierzchni na Alejach Trzech Wieszczów (od Jubilata do Kleparza), gdzie poszerzany będzie buspas i trzeba również wymalować nowe linie wyznaczające pasy ruchu dla samochodów i komunikacji miejskiej.

- W nocy z wtorku na środę będą kontynuowane prace związane z frezowanie. Natomiast od kolejnej nocy wykonawca ma już zacząć malować nowe miejsca postojowe na Alejach Trzech Wieszczów i w strefie P8 – mówi Michał Pyclik, rzecznik ZIKiT.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 21

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

s
surowa
wreszcie ktoś robi porządek nie będą nas terroryzować kierowcy zastawiający chodniki
M
Malina
Szkoda, że odnośnie aut się czepiają. Idąc ulica np Mostową nie da się przejść ze względu na ogródki i to jest oki...
z
ziew
W pozostałej częsci Krakowa nie ma SPP, więc nie likwiduje się miejsc na podstawie przepisów obowiązujących w SPP, to chyba oczywiste? Jeśli nie, pozwól, że wyjasnię.

Któraś z nowelizacji rozporządzenia o oznakowaniu dróg i takich tam, wprowadziła wymóg, by miejsca parkingowe w SPP miał oznakowanie pionowe oraz poziome. Wyznaczone na chodniku znakami poziomymi miejsce parkingowe równoległe do jezdni nie może mieć mniej niż 2,5 metra szerokości i nie może zostawiać mniej niż 2 metry chodnika, a w wyjątkowych przypadkach 1,5 metra. Jeśli miejsce jest wyznaczone na jezdni, musi mieć mininum 2 metry. Poza SPP oznakowanie poziome nie jest wymagane, więc chodnik nie musi mieć 4,5 metra. Wystarczy, że kierowca zostawi 1,5 metra dla pieszych. Gdzie tu sens, gdzie logika? Nie wiem. To pytanie do odpowiedniego ministerstwa.

(Aha, mieszkam w P1 i pod domem postawią mi słupki, bo miejsce parkingowe, choć zostawia prawie 2 metry chodnika, ma szerokość 2 metrów, więc jest nieprzepisowe. Dura lex, sed lex. To tak na wypadek, gdyby zaczął wymyślać, że jestem z ZIKiT-u.)
c
cvb
Polowa z tych protestujacych protestuje dla zasady, a czesc nie posiada zadnego autka.
A
A.
W SPP likwidują miejsca, bo tak mówią ich przepisy. A gdzie są przepisy w pozostałej części Krakowa? Tam parkują wszyscy jak chcą...
Popieram protestujących, oni wiedzą lepiej od Zikitu gdzie należy zwrócić chodnik 1,5 m a gdzie potrzeba im więcej miejsca. Nie prowadzili rzetelnych konsultacji, nie informowali mieszkańców. Projekt zaprezentowali we wakacje, żeby mało osób to sprawdziło. Dobrze że są świadomi mieszkańcy, którzy sprawdzają urzędników. I pilnują na co wydają Nasze pieniądze. 6 milionów to spora kwota... Może lepiej to wydac częstsze kursy lini 304... A nie na utrudnianie mieszkańca zaparkowania w ich SPP.
A
A.
W SPP likwidują miejsca, bo tak mówią ich przepisy. A gdzie są przepisy w pozostałej części Krakowa? Tam parkują wszyscy jak chcą...
Popieram protestujących, oni wiedzą lepiej od Zikitu gdzie należy zwrócić chodnik 1,5 m a gdzie potrzeba im więcej miejsca. Nie prowadzili rzetelnych konsultacji, nie informowali mieszkańców. Projekt zaprezentowali we wakacje, żeby mało osób to sprawdziło. Dobrze że są świadomi mieszkańcy, którzy sprawdzają urzędników. I pilnują na co wydają Nasze pieniądze. 6 milionów to spora kwota... Może lepiej to wydac częstsze kursy lini 304... A nie na utrudnianie mieszkańca zaparkowania w ich SPP.
A
A.
To zamieszkaj w Starym Mieście, a zobaczysz co turyści robią z miastem. I gdzie jest kultura i urok miasta. Po weekendzie sprzątanie miasta trwa godzinami, bo pełno śmieci na chodnikach, obsikane... I lepiej dalej nie mówić. Takiego Krakowa chcesz? Precz z mieszkańcami teraz turyści tutaj rządzą? Blokada Zikitu tez będzie w swoim czasie. Już teraz zapraszamy ;) czytaj wpisy na fb.
S
Stan
Na Kazimierzu jest za dużo aut, śmierdzi tylko od nich, a urok Kazimierze jest nimi zaszpecony. Kraków jest miastem turystycznym i niestety takie sa realia. Kiedyś na rynku głównym była stacja i parking - dzisiaj nikt sobie tego nie wyobraża.
Z
Zty
Przy takim parciu na szkło i graniu pod siebie, jakie mają Ci dwaj przywódcy protestu, to nie wróżę sukcesu protestującym.
z
zu
Panie Piotrze siedzi Pan już trochę w temacie i dziwię się Panu, że ma Pan odwagę pisać takie rzeczy. Na czyje zlecenie zakłamuje Pan rzeczywistość
k
krakus
Mam nadzieję że to dopiero początek, czas pokazać że to mieszkańcy mają decydować o swoim mieście a nie urzędnicy.
p
pavlus
Całe to gadanie urzędników pana Majchrowskiego o przepisach można sobie w buty wsadzić. Tu chodzi tylko o to żeby wypędzić resztę mieszkańców z centrum i zmusić ich do zakupu nowego mieszkania z garażem u dewelopera. A że zikit ma gdzieś pieszych to widać choćby na wrocławskiej gdzie powstaje nowy chodnik nie mający nawet metra szerokości.
k
krakus
Urzędnicy pana Majchrowskiego i myślenie nie idą w parze.
o
on
kiedy miały powstawać podziemne parkingi aktywisci tez protestowali. Gdyby te parkingi powstały juz kilka lat temu, likwidacja miejsc na chodnikach, które są dla pieszych, nie aut, nie byłaby tak "bolesna".
A tak przy okazji, gdyby ZIKIT rozsądniej stawiał znaki drogowe i parkomaty, by nie zajmowały miejsc i utrudniały parkowania, powstałby kilkadziesiąt jak nie kilkaset dodatkowych miejsc. Wystarczy lepiej planować i myśleć.
Z
ZR
Ale ZIKiT już uległ. Przypomnę, że pierwotnie oszacowano liczbę nielegalnych miejsc na 5-6 tys. Nagle, na polecenie dyrektora Mikołajewskiego, urzędnicy "znajdują" 2-3 tys. "wyjątków", by de facto wprowadzić jak najmniej zmian.

Skutkiem tego będzie to, że strona piesza oprotestuje taką interpretację prawa, gdzie "wyjątek" od reguły ma zasięg niemal 50% przypadków. I będziemy kierować sprawy do sądu. I zapewne za jakiś czas ZIKiT znów będzie musiał zlikwidować te "wyjątkowe" miejsca, których teraz nie chce likwidować.
Przejdź na stronę główną Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie