Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Rowerem w woj. małopolskim. Gdzie w weekend 20 - 21 kwietnia? Pomysły na jednodniową wyprawę

Redakcja Strony Podróży
Redakcja Strony Podróży
Wideo
od 16 lat
Szukasz inspiracji na trasę rowerową w woj. małopolskim? Podpowiadamy, gdzie warto się wybrać. Wybraliśmy 10 ciekawych propozycji tras. Są różne pod względem trudności czy długości, dlatego każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Wspólnie z Traseo proponujemy Wam 10 tras na wycieczkę rowerową w woj. małopolskim. Co tydzień wybieramy inny zestaw. Sprawdź, jakie trasy rowerowe w woj. małopolskim proponujemy na weekend.

Spis treści

Wycieczki rowerowe w woj. małopolskim

We współpracy z Traseo wybraliśmy dla Was 10 tras rowerowych w woj. małopolskim, które polecają inni rowerzyści. Wybierz najlepszą dla siebie.

Sprawdź wybrane trasy o różnym stopniu trudności. Spokojna wyprawa malowniczym szlakiem, a może coś szalonego i trudnego? W wybranych przez nas trasach każdy znajdzie coś dla siebie. Wybierz plan wycieczki i przygotuj się do wyjazdu.

Zanim wyruszysz w drogę, sprawdź, jaka będzie pogoda. W sobotę 20 kwietnia w woj. małopolskim ma być od 6°C do 9°C. Prawdopodobieństwo wystąpienia deszczu wynosi na różnych obszarach od 28% do 67%. W niedzielę 21 kwietnia w woj. małopolskim ma być od 2°C do 7°C. Prawdopodobieństwo wystąpienia deszczu wynosi na różnych obszarach od 6% do 57%.

🚲 Trasa rowerowa: Śladami legendy - na tropie Utopców.

  • Początek trasy: Brzeszcze
  • Stopień trudności: 2.0
  • Dystans: 72,19 km
  • Czas trwania wyprawy: 4 godz. i 17 min.
  • Przewyższenia: 64 m
  • Suma podjazdów: 1 220 m
  • Suma zjazdów: 1 223 m

Lemur36 poleca tę trasę rowerzystom

Dzisiejsza wycieczka prowadzi do bardzo ciekawego i wartego zobaczenia miejsca, którym jest Bieruń. Bieruń jest miastem, z którego wywodzi się wiele ludowych podań, mówiących o tajemniczych „Utopcach". Można mówić nawet o małej mitologii. Według wierzeń „Utopce" to duchy zrzucone z nieba, zamieszkujące tereny podmokłe, potrafiące przyjmować różne postacie zwierząt, ludzi, półludzi. Mnie udało się je znaleźć na rynku ;)
Kolejną atrakcją, a zarazem najstarszym zabytkiem miasta jest Kopiec. Ten sztuczny pagórek pochodzący z 1295 r., u podstawy zbliżony jest kształtem do czworoboku (34 X 32 m) o zaokrąglonych narożnikach i ściętym wierzchołku. Jego wysokość wynosi ok 5 m. Na szczycie znajduje się murowana kapliczka św. Jana Nepomucena. Przez historyków takie kopce określane są jako „gródki stożkowe" i pełniły rolę obronne. W okresie letnim dużym powodzeniem cieszy się Kąpielisko "Łysina". Piaszczyste brzegi i czysta woda akwenu przyciąga tysiące plażowiczów. To i jeszcze więcej możecie zobaczyć sami, pokonując łatwą i przyjemną trasę przebiegającą przez Goczałkowice-Zdrój, Rudołtowice, Miedźną, Międzyrzecze, Nowe Bojszowy. Powrót przez Jedlinę, Harmęże, Brzeszcze, Jawiszowice i Kaniów.
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: W Dniu Niepodległości.

  • Początek trasy: Brzeszcze
  • Stopień trudności: 2.0
  • Dystans: 62,57 km
  • Czas trwania wyprawy: 3 godz. i 34 min.
  • Przewyższenia: 43 m
  • Suma podjazdów: 901 m
  • Suma zjazdów: 905 m

Lemur36 poleca tę trasę

W dniu 11 listopada w całej Polsce organizowane są marsze i biegi z okazji Dnia Niepodległości. Ja z kolei postanowiłem przejechać małą rundkę rowerem dla upamiętnienia tego wydarzenia. :) Obrałem kierunek na północ i ani się obejrzałem a już znalazłem się na rekreacyjnych terenach Paprocan. Po drodze zobaczyłem jak idą przygotowania do sezonu zimowego na rynku w Pszczynie, gdzie powstaje sztuczne lodowisko i natknąłem się na uroczystości związane z obchodami dzisiejszego święta. Po objechaniu jeziora Paprocańskiego udałem się w drogę powrotną przez Czarków, Radostowice, Pszczynę i Goczałkowice-Zdrój. W Radostowicach natknąłem się na ciekawostkę, którą jest okrągły dom. Bardzo fajna konstrukcja, ale jak tu komuś powiedzieć, że ma się swoje cztery kąty! :)) Bardzo udana przejażdżka, do pełni szczęścia zabrakło tylko kilku stopni więcej ciepła.
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Wycieczka rowerowa (Rabka-Zdrój)

  • Początek trasy: Kraków
  • Stopień trudności: 3.0
  • Dystans: 154,74 km
  • Czas trwania wyprawy: 9 godz. i 42 min.
  • Przewyższenia: 459 m
  • Suma podjazdów: 2 987 m
  • Suma zjazdów: 3 006 m

Andrzej.aa poleca tę trasę

Mała próbka przed wrześniowym planem wypadu na Słowację. Już znam plusy i minusy tego odcinka.
Prognoza pogody przewidywała opad konwekcyjny. Mimo to ruszyłem. Krótki deszcz popadał od Kasinki Małej do Węglówki, ale przeżyłem :D
Do Myślenic dojechałem pustymi drogami, nierzadko omijając setki dziur w asfalcie. Widziałem wiele wzniesień, które najpierw straszyły (jak widok ze Świątek Górnych na doliny między Myślenicami), a później okazywały się lekkimi pagórkami. Z Myślenic ruszyłem drogą, ach jaką drogą, bo pustą! Tuż obok ekspresówki pięknie wyremontowana (a może raczej niezniszczona?) droga, która doprowadziła mnie do krajowej siódemki w Lubieniu. Od razu zaczęła się zabawa. Korki na kilkadziesiąt kilometrów, a ja przedzierający się przez nie. O ile większość kierowców toleruje rowerzystów, o tyle znalazło się kilku kretynów, których wyprzedzałem po kilka razy (korek czasem ruszył, by powlec się z prędkością 25-30 km/h) po ich lewej stronie. Parę lusterek mogłem zachować, ale nie jestem taki ^^
Kiedyś Rabka, teraz Rabka-Zdrój. Ładny park w centrum miasta, w którym można spotkać setki ludzi. Rowerem ciężko się było poruszać, więc długo tam nie zabawiłem. Ruszyłem do domu krajową 28, a później przez Dobczyce. Źle rozplanowałem zapasy energii, bo za Dobczycami opadałem z sił. Jeszcze tyle tych podjazdów tam było... To jednak nic. Najbardziej zapamiętałem dwa. Jeden w korku przed Rabką, a drugi w Węglówce. W sumie to widać na profilu - różnica wysokości pierwszego wzniesienia 350 m, a drugiego 200 m. To jednak nie to, co było na Przełęczy Karkonoskiej :) Dobrze, że mimo święta nie wszystkie sklepy były pozamykane, to mogłem coś pożywnego zjeść. Teraz myślę, że skrócę sobie drogę podczas wyprawy wokół Tatr, bo góry mnie jeszcze męczą...
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Jaworze, piękne o każdej porze :)

  • Początek trasy: Brzeszcze
  • Stopień trudności: 1.0
  • Dystans: 45,93 km
  • Czas trwania wyprawy: 3 godz. i 14 min.
  • Przewyższenia: 172 m
  • Suma podjazdów: 896 m
  • Suma zjazdów: 894 m

Trasę dla rowerzystów poleca Lemur36

Bardzo przyjemna i atrakcyjna trasa do malowniczego Jaworza, niegdyś znanego uzdrowiska.
Przebywali i leczyli się tutaj m.in.: Julian Tuwim, Kazimierz Wierzyński, Stanisław Ligoń, Maria Dąbrowska, Mira Zimińska-Sygietyńska, Zofia Kossak-Szczucka, Gustaw Morcinek, Ignacy Daszyński oraz Jan Piłsudski – brat marszałka Józefa.
Prawie połowa dystansu do celu przebiega po wałach, wzdłuż rzeki Wapienicy.
Po dotarciu na miejsce możemy odpocząć w pięknym parku zdrojowym, lub skorzystać z inhalacji solanką, która słynie z leczniczych właściwości.
Warto zadać sobie trochę trudu i udać się na wzgórze Goruszka.
Na zalesionym szczycie wznosi się typowy element dawnego, barokowego założenia parkowego: okrągła glorieta z XVIII w., podparta sześcioma kolumnami.
Powrót przez Jasienicę, Międzyrzecze i Ligotę.
Polecam!
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Niczym król wśród naftowych pól

  • Początek trasy: Dobczyce
  • Stopień trudności: 2.0
  • Dystans: 47,1 km
  • Czas trwania wyprawy: 2 godz. i 57 min.
  • Przewyższenia: 25 m
  • Suma podjazdów: 46 m
  • Suma zjazdów: 55 m

Rowerzystom trasę poleca Buchtini

Brak roweru nie musi być przeszkodą w wyruszeniu na szlak. Obok parkingu, na którym pozostawiamy samochód, działa bowiem sezonowa wypożyczalnia.

Startujemy

Wskakujemy na siodełka, przekraczamy ruchliwą drogę nr 75 i znikamy w lesie. Przed nami nieco ponad kilometr jazdy leśną drogą. Unosząca się wokół delikatna mgiełka olejków eterycznych działa na nas relaksująco. Sprawia, że pierwszą rzeczą, jaką wyrzucamy z plecaka jest pośpiech. Docieramy do Drogi Królewskiej, którą przed wiekami zdążali na polowania królowie. Różne wydarzenia towarzyszące łowom upamiętniają dęby czy leśne kapliczki.

Pamiątki narodowe

Po drodze mijamy na przykład Dąb króla Stefana Batorego. To pod jego rozłożystymi konarami władca został zaatakowany przez rannego tura. Na szczęście córka miejscowego leśniczego strzałem z kuszy wybawiła go z opresji. Dwa kilometry dalej rośnie Dąb króla Augusta II, który upamiętnia ucztę, jaką wydał ów władca po trzydniowych łowach dnia 27 IX 1730 r. W naszej opowieści nie powinno zabraknąć informacji o kapliczce świętego Huberta. Pięknie odrestaurowany obiekt stoi w miejscu kapliczki ufundowanej przez króla Zygmunta Starego.

Żubr za wysokim murem

Kawałek dalej na Drodze Królewskiej niespodziewanie kończy się asfalt. Przyzwyczajeni do równej nawierzchni nie chcemy jechać dalej gruntową poprzetykaną mniejszymi lub większymi kamieniami drogą, więc wybieramy Żubrostradę. Zamknięta zielono-białym szlabanem pozostaje do dyspozycji pieszych, rowerzystów i rolkarzy. Po około 4. km od momentu minięcia szlabanu przejeżdżamy obok ostoi żubrów otoczonej betonowym parkanem. Nie jest ona udostępniana do zwiedzania, a zwierzęta można oglądać jedynie z platformy widokowej.

Pośród falujących łanów zbóż

Żubrostrada kończy się w Mikluszowicach. Przekraczamy drogę wojewódzką i zanurzamy się w świat wąskich mikluszowickich uliczek. Z Mikluszowic podążamy na północ do Wyżyc. W centrum wioski skręcamy w lewo. Przed nami ponad 2 km jazdy pośród falujących łanów zbóż. W Woli Drwińskiej pojawiają pierwsze maszty szybów naftowych.

Polska ropa

Historia wydobycia ropy naftowej na tym obszarze sięga połowy lat 60. ubiegłego wieku, kiedy to wykonano pierwszy odwiert, z którego trysnęła w górę pod ogromnym ciśnieniem. Gigantyczny pióropusz wzbił się na wysokość 60 m. Potem zbudowano system rurociągów, którymi po odciągnięciu parafiny tłoczono ropę do Bochni.

Na samym początku tutejsze złożą pokrywały 60% zapotrzebowania na ropę całego kraju. Z czasem wyczerpały się. Zabetonowywano odwierty jeden po drugim. Obecnie tylko z jednego otworu ropa wypływa samoczynnie. W przypadku pozostałych musimy korzystać z pomp, przez miejscowych nazywanych "konikami". Pompy przez większość czasu tkwią w bezruchu. Niektóre z nich uruchamia się codziennie, inne co kilka dni. Z jednego cyklu tłoczenia uzyskuje się średnio tonę czarnej mazi. Dalej ropa płynie podziemnymi rurociągami do Ośrodka Grupowego G-9. Tutaj w pionowych separatorach z ropy naftowej oddziela się gaz. Potem trafia ona do ogrzewanych separatorów poziomych, w których pozbawia się ją tzw. wody złożowej. Oczyszczoną wstępnie ropę naftową kieruje się kanałem do Ośrodka G-2 w Zielonej, skąd zabierają ją samochody-cysterny.

W okolicach Woli Drwińskiej ropę czerpie się ze złoża aż trzynastoma odwiertami. Pracownicy ośrodka codziennie, zgodnie z harmonogramem, robią objazd i włączają ręcznie poszczególne pompy. - Z uwagi na znaczną domieszkę gazu ziemnego automatyka tutaj nie sprawdza się - tłumaczy nam jeden z pracowników PGNiG dozorujący urządzenia. Praca może przyjemna, niemal godna pozazdroszczenia wiosną i latem, zimą zdaje się tracić swój urok.

"Szlak Bocianich Gniazd"

W Drwini skręcamy w lewo. Tutaj przy głównej drodze znajduje się sklep można więc uzupełnić zapasy. Jedziemy dalej do Dziewina. Bocianich gniazd jakby tu więcej niż gdzie indziej, ale dziwić się nie ma co, bowiem biegnie tędy słynny "Szlak Bocianich Gniazd". Ptaki witają nas radosnym klekotaniem. Utwardzona, kamienista droga doprowadza nas do mostu przerzuconego nad Drwinką. Potem biegnie skrajem Lasu Grobla.

Zamykamy pętlę

W Chobocie pojawiamy się na krótko na głównej drodze. Na szczęście szybko odbijamy w lewo i przez Zabierzów Bocheński powracamy na Drogę Królewską. Dobrze znany nam już trakt doprowadza nas z powrotem na parking. Jeszcze tylko rzut oka na licznik. Okazuje się, że pokonaliśmy dystans prawie 45. km w czasie 4. godzin. Wzbogaciliśmy nasze archiwum o kilkadziesiąt wspaniałych fotek. Uścisnęliśmy dłoń polskiemu nafciarzowi. Będzie co wspominać w długie jesienno-zimowe wieczory...
Nawiguj


🚲 Trasa rowerowa: Czerwona trasa rowerowa w Korbielowie

  • Początek trasy: Andrychów
  • Stopień trudności: 2.0
  • Dystans: 9,93 km
  • Czas trwania wyprawy: 2 godz. i 15 min.
  • Przewyższenia: 164 m
  • Suma podjazdów: 438 m
  • Suma zjazdów: 392 m

Rowerzystom trasę poleca Jurash

Fajnie przygotowana trasa rowerowa (jedna z czterech) w całości wysypana szutrem lecz niestety przecina ją rzeczka i nie ma jak jej przekroczyć (może w lecie i jak woda jest mniejsza).
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


Sprawdź rowery i akcesoria dla Ciebie

Materiały promocyjne partnera

🚲 Trasa rowerowa: Wzdłuż Żylicy

  • Początek trasy: Brzeszcze
  • Stopień trudności: 3.0
  • Dystans: 97,12 km
  • Czas trwania wyprawy: 5 godz. i 36 min.
  • Przewyższenia: 688 m
  • Suma podjazdów: 1 755 m
  • Suma zjazdów: 1 754 m

Lemur36 poleca tę trasę

Żylica - niewielka, bardzo bystra górska rzeka w Beskidzie Śląskim i w Kotlinie Żywieckiej. Długość 23 km. Źródła na wysokości 900 - 940 m n.p.m. na północnych stokach Malinowa i Przełęczy Salmopolskiej. Od kilkuset lat wody Żylicy były wykorzystywane przez człowieka. Była ona jedną z "najpracowitszych" rzek polskich Beskidów: w XIX w. na przestrzeni niespełna 18 km jej wody wprawiały w ruch ok. 30 kół wodnych, napędzających urządzenia mechaniczne młynów, tartaków, foluszów, papierni itp. zakładów na terenie Szczyrku, Buczkowic, Rybarzowic i Łodygowic. Aby zacząć przygodę z Żylicą, musimy wydrapać się na Przełęcz Salmopolską :) Stąd pojedziemy do żródła (może raczej pójdziemy), żółtym szlakiem pieszym. To najbardziej wymagający odcinek trasy, około 200m prowadziłem rower a później to już była bułka z masłem ;)
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Drewniane kościoły + kwadraty

  • Początek trasy: Brzeszcze
  • Stopień trudności: 1.0
  • Dystans: 109,08 km
  • Czas trwania wyprawy: 6 godz. i 38 min.
  • Przewyższenia: 170 m
  • Suma podjazdów: 1 395 m
  • Suma zjazdów: 1 413 m

Trasę rowerową mieszkańcom poleca Aza

Traska prowadzona tak aby zobaczyć jak najwięcej kościołów drewnianych w okolicy. Przy okazji napotkamy murowane ale również urodziwe :-). Zobaczymy wiele krzyży z piaskowca - niektóre już stoją ponad 200 lat i mają się dobrze. Traska prowadzi przez drogi o niskim natężeniu ruchu samochodowego, krótki odcinek to żółty szlak pieszy ale odradzam przejazd przez pola :-) - można zdecydowanie prościej. Jest to pętla więc startu można dokonać w każdym miejscu. Mój sprawdzony koniec i początek to parking MOSIR.
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Trasa zamknięta na kłódkę

  • Początek trasy: Świątniki Górne
  • Stopień trudności: 2.0
  • Dystans: 7,33 km
  • Czas trwania wyprawy: 27 min.
  • Przewyższenia: 100 m
  • Suma podjazdów: 202 m
  • Suma zjazdów: 155 m

Buchtini poleca tę trasę

Startujemy z parkingu znajdującego się przy Sanktuarium bł. Anieli Salawy w Sieprawiu. Jeżeli mamy czas, warto zajrzeć do kościoła. Nowoczesna bryła świątyni przykuwa uwagę, a w swoim wnętrzu skrywa wielka liczbę wotów, niemych świadków licznych łask doznanych za sprawą błogosławionej.

Jedziemy asfaltową drogą na północ. Przy starym cmentarzu odbijamy w prawo. Leśnym traktem dojeżdżamy do nieczynnego kamieniołomu ze śladami ręcznej zrywki. Kilka pamiątkowych fotek i schodzimy w dół. Przez moment szlak prowadzi nas wzdłuż wijącej się malowniczymi zakolami rzeki Leńczówki. Niemal kilometr dalej skręcamy w prawo. Czeka nas teraz 100 metrów ostrego podejścia. Wreszcie docieramy do samotnej skały zwanej Kopytkiem. Wychodnia piaskowca ciężkowickiego swoją nazwę zawdzięcza małemu zagłębieniu żywo swym kształtem przypominającemu odciśnięte końskie kopyto. Jedna z legend głosi, iż odcisk ten pozostawił koń św. Stanisława, gdy biskup gasił tutejsze spory sąsiedzkie, inna - że królowej Jadwigi, jadącej z Węgier do Krakowa.

Wracamy. Wydostajemy się z objęć lasu i ruszamy w kierunku Świątnik Górnych. Wspinamy się w górę, pokonując pierwsze wzniesienia Pogórza Świątnickiego. Zatrzymujemy się przed kościołem parafialnym. Obiekt powstał w połowie dziewiętnastego stulecia. Miłośników sztuki sakralnej zainteresują zapewne XVIII-wieczne "ołtarze wawelskie" z czarnego marmuru, będące dziełem mistrza Franciszka Placidiego.

Po krótkim odpoczynku na dziedzińcu kościelnym, powracamy na główną drogę. Kierujemy się na zachód. Mijając cmentarz parafialny, zwróćmy uwagę na stojącą przy nim figurę Matki Boskiej. Legenda mówi, że kiedy w 1889 roku w Świątnikach wybuchł pożar, ludzie schronili się na cmentarzu. Widząc, co się wokół dziej zaczęli się modlić przy figurze, błagając o ocalenie. Wtedy stała się rzecz niewytłumaczalna. Figura odwróciła się w stronę płonących zabudowań i niemalże w tym samym momencie z nieba lunął ulewny deszcz, gasząc pożar.

Za cmentarzem proponuje skręcić w lewo. Droga prowadzi nas do lasu pod Lechą. Stanowi on endemiczny fragment Puszczy Karpackiej. W centrum lasu - na tzw. Mogiłkach - od grzebano samobójców. W XIX wieku założono tu cmentarz choleryczny. Na jego terenie pogrzebano też żołnierzy rosyjskich poległych w czasie I wojny światowej(mogiła wojenna nr 382B).

W XI wieku mieszkańcy Świątnik (wtedy znanych jako Górki) zostali obdarzeni przywilejem służby w Katedrze Wawelskiej. Oprócz tego mieszkańcy wsi wykonywali różne roboty ślusarskie i kowalskie. W XVI wieku w warsztatach płatnersko-ślusarskich produkowano uzbrojenie dla husarii. Pod koniec wspomnianego stulecia kard. krakowski Jerzy Radziwił sprowadził z Włoch rusznikarzy i płatnerzy. Odtąd Świątniki stały się jedną z największych manufaktur zbrojeniowych południowej Polski. W 40. warsztatach wytwarzano pancerze, szyszaki, naramienniki i miecze. Upowszechnienie się broni palnej w okresie późniejszym sprawiło, że rzemiosło płatnerskie straciło rację bytu. Przestawiono się na produkcję krat, zamków, kłódek oraz najprzeróżniejszych elementów ozdobnych. Gdy po rozbiorach wieś znalazła się w granicach zaboru austriackiego, solidne świątnickie kłódki, zamki, klucze trafiały do różnych zakątków Europy. Każdy kłódkarz miał swoją trasę, którą utrzymywał w tajemnicy.

W 1887 r. tutejsi rzemieślnicy postanowili powołać do życia Państwową Szkołę Ślusarską. Funkcjonować zaczęła w 1888 r. Dwa lata później rozpoczęto budowę okazałego gmachu szkoły. Doskonali fachowcy szybko znajdowali pracę w przemyśle. W okresie okupacji szkoła kontynuowała swoją działalność. W 1944 r. budynek zajęło wojsko. Zanim do tego doszło nauczyciele ukryli dokumentację szkoły i podstawowe narzędzie, dzięki czemu po wyzwoleniu szybko wznowiono działalność. W 2003 r. szkoła przestała istnieć. W zabytkowym budynku utworzono Zespół Szkół w Świątnikach Górnych. Kilka pomieszczeń na parterze wygospodarowano na muzeum, w którym można obejrzeć dorobek niegdysiejszej Cesarsko-Królewskiej Szkoły Ślusarskiej.

Po zwiedzeniu muzeum kierujemy się ponownie na północ. Za zakładem produkcyjnym znikamy w lesie. Tu, na tzw. Barańcu, znajdują się pozostałości umocnień z okresu I wojny światowej. Pięknie wyprofilowane ziemne działobitnie oraz okopy piechoty są unikatem w skali całego kompleksu fortecznego miasta Krakowa. Nie ma nigdzie na terenie miasta ziemnych działobitni. Zostały po prostu zniwelowane. Tutaj ludzie rzadko zaglądają, może dlatego zachowały się w tak dobrym stanie.
Nawiguj


🚲 Trasa rowerowa: Atak na najwyższy szczyt Beskidu Niskiego / Busov

  • Początek trasy: Krynica-Zdrój
  • Stopień trudności: 3.0
  • Dystans: 30,68 km
  • Czas trwania wyprawy: 1 godz. i 55 min.
  • Przewyższenia: 557 m
  • Suma podjazdów: 1 009 m
  • Suma zjazdów: 1 013 m

Enduroriderz poleca tę trasę

Bardzo klimatyczna trasa prowadząca na najwyższy szczyt Beskidu Niskiego (leżącego po Słowackiej stronie) zwanego Busov.

Wysowa-Zdrój - Przeł.Cegiełka (640m) - Cigiel'ka - Busov (1002m) - Gaboltov - Nižný Tvarožec - Vyšný Tvarožec - Przeł.Vyšný Tvarožec (627m) - Płaziny (806m) - Przeł.Blechnarka (602m) - Wysowa-Zdrój
30km / alt+ 1230m / 3500kcal
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


traseo

Traseo.pl to portal oraz darmowa aplikacja mobilna na urządzenia z systemami android lub iOS. Znajdziesz tu ponad 200 000 tras! Możesz nagrywać własne ślady podczas wycieczek lub podążać trasami pozostałych użytkowników. Szukaj inspiracji wycieczkowych.

Rób zdjęcia, dodawaj opisy, a później wyślij zapisaną trasę na Traseo.pl. Będziesz mieć możliwość dodatkowej edycji danej trasy. Możesz również podzielić się nią z innymi użytkownikami Traseo lub zachować jako prywatną tylko dla siebie. Sprawdź wszystkie możliwości Traseo, zainstaluj aplikację i ruszaj na szlak!

Okazje

Kochasz rower ale zakupy robisz rozważnie? Sprawdź kody rabatowe EMPIK oraz promocje i zniżki w innych sklepach online!

Wycieczka rowerowa - jak się przygotować?

Przed rozpoczęciem sezonu rowerowego pamiętaj, by zadbać o swój jednoślad. Przegląd powinno wykonywać się przynajmniej raz w roku. Można samodzielnie dbać o sprzęt, lub oddać go w ręce specjalistów. W serwisach rowerowych oferowane są kompleksowe usługi serwisowe.

Im lepiej będziesz dbać o rower, tym dłużej Ci on posłuży. Poza tym dobry stan techniczny przekłada się na bezpieczną jazdę. Jest to więc bardzo istotne.

Co najmniej raz na rok powinno się sprawdzić:

  • napęd, przerzutki, linki, hamulce
  • koła
  • łańcuch

Wydawałoby się, że dbanie o rower to prosta sprawa. Nic bardziej mylnego. Jeśli chcesz odpowiednio dbać o swój jednoślad, potrzebny jest szereg czynności. Jednak na pewno przełoży się to na komfort jazdy oraz długotrwałą sprawność roweru.

Jeśli zadbałeś już o rower, pozostało Ci jedynie zaplanowanie trasy i można ruszać w drogę!

Co zabrać na rower?

W zależności od tego, jak długą planujesz wycieczkę, będzie zależeć Twoja lista rzeczy do zabrania ze sobą. Oczywiście na krótkie, jednodniowe wycieczki rowerowe, nie potrzebujemy wielu rzeczy. Sprawa komplikuje się jednak, jeśli planujemy dłuższą wyprawę.

Na wycieczkę rowerową warto ze sobą zabrać:

  • wodę
  • czapkę z daszkiem lub zwykłą
  • rękawiczki na rower
  • uchwyt na telefon do roweru
  • kask
  • okulary

Oczywiście lista rzeczy na rower będzie zależeć od indywidualnych preferencji. Podstawą będzie wygodny strój sportowy oraz buty. Bardzo wygodną opcją są specjalne majtki, spodenki lub legginsy na rower, które są bardzo miękkie, dzięki czemu możemy uniknąć obtarć i większego bólu.

Czapka z daszkiem świetnie sprawdzi się w słoneczny dzień, natomiast zwykła w chłodniejsze dni. Rękawiczki rowerowe zapobiegną obtarciom rąk, a okulary będą chronić Twoje oczy nie tylko przed promieniami słonecznymi ale również przed owadami.

Uchwyt na telefon będzie przydatny, jeśli chcesz swoją trasę śledzić w aplikacji. Kask jest istotny dla Twojego bezpieczeństwa.

Inne przydatne akcesoria: uchwyt na bidon oraz bidon na wodę, nóżka do roweru, zapięcie do roweru, plecak lub saszetka, a także oświetlenie.

Jeśli wybierasz się na dłuższą wycieczkę lista będzie znacznie dłuższa. Musisz pomyśleć, choćby o ubraniach na zmianę czy podstawowych narzędziach, które będą przydatne, jeśli rower ulegnie małej usterce (np. łyżki do opon cyz dętka zapasowa).

Co zwiedzić w woj. małopolskim? To region wielu atrakcji

Małopolska to jeden z najpiękniejszych regionów naszego kraju, stanowi więc idealne miejsce na zorganizowanie rowerowej wyprawy. Stolica regionu, Kraków, przeprowadzi wzdłuż cennych zabytków i urokliwych uliczek, a górujące nad rejonem Tatry urozmaicą – już i tak zachwycające – krajobrazy. Podczas wyprawy jednośladem warto też zwrócić uwagę na wyjątkowe zamki i pałace oraz obiekty na Szlaku Architektury Drewnianej. Kierując się w stronę Wieliczki lub Bochni rekomendujemy zrobienie sobie przerwy na zwiedzanie wyjątkowych kopalni soli. Z kolei by poczuć się jak na południu Europy, wystarczy odwiedzić regionalne winnice, których atmosfera i wyroby zachwycą każdego miłośnika wina.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska