Szymon Drewniak: Walka o ósemkę to nasz obowiązek

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Szymon Drewniak (Cracovia)
Szymon Drewniak (Cracovia) Fot. Anna Kaczmarz
Udostępnij:
Jego powrót po kontuzji do składu Cracovii zbiegł się z lepszymi wynikami „Pasów”. Przypadek? Być może, ale Szymon Drewniak zaczyna odciskać mocne piętno na grze drużyny trenera Michała Probierza.

Zanotował dwie asysty przy golach Michała Helika. W czterech ostatnich meczach, z Drewniakiem w składzie, krakowianie zdobyli 8 punktów. Na mecz z Pogonią był zmiennikiem, w pozostałych zaczynał w jedenastce. Jako defensywy pomocnik, ale ostatnio jako rozgrywający.
- Nie byłem zaskoczony moją pozycją – mówi Szymon Drewniak. - U nas jest wymienność funkcji, na moje miejsce wbiegał Miro Covilo bądź Adam Deja. Mamy swój system. Bardzo dobrze się uzupełnialiśmy w środkowej strefie, czy jeden z nas był wyżej, drugi niżej, to nie miało większego znaczenia. W każdym razie dobrze to funkcjonowało.

Dotychczasowy środkowy pomocnik – Hiszpan Javi Hernandez zagrał tym razem na lewej flance, co wyszło z korzyścią dla zespołu.

Zwycięstwo w Lubinie z Zagłębiem było dopiero trzecim dla „Pasów” w tym sezonie. Nikt nie stawiał na gości, a jednak potrafili z trudnego terenu wyjechać z trzema punktami.
- To jest właśnie polska ekstraklasa, każdy może wygrać z każdym – mówi zawodnik. - Wolą walki, koncentracją, determinacją można wiele zdziałać. Mieliśmy dobre kontrataki, wygrywaliśmy pojedynki, to sprawiło, że mogliśmy zwyciężyć.
Do spokoju Cracovii jeszcze bardzo daleko, bo ma tylko dwa punkty przewagi nad spadkowiczem, ale krakowianie w większym spokoju mogą przygotowywać się do kolejnych spotkań. Nie przegrali pięciu ostatnich spotkań.
- Między ostatnią przerwą na reprezentację, a obecną zagraliśmy cztery mecze, wywalczyliśmy 8 punktów – przypomina Drewniak. - Oczywiście, czujemy niedosyt, ale fajnie, że wygraliśmy ostatnie spotkanie w Lubinie. Była pełna koncentracja przez cały czas, czego zabrakło nam w kilku poprzednich spotkaniach, gdy w ostatnich minutach traciliśmy bramki. Dobrze, że uniknęliśmy tego w Lubinie, bo niedosyt byłby gigantyczny. Punktujemy, to jest najważniejsze. Tego nam brakowało. Mamy teraz przerwę i spokojniej będziemy się przygotowywać do tych sześciu meczów, które czekają nas jeszcze w tym roku.

„Pasy” w 15 meczach wywalczyły 15 punktów. Dla piłkarza, który trafił do Cracovii przed sezonem z Górnika Łęczna, to spory zawód.
- Zawsze mam nadzieję na wygranie wszystkich spotkań – mówi zawodnik. - Ale realnie oceniając to w pięciu-sześciu meczach prowadząc, oddaliśmy rywalom punkty. Jest więc spory niedosyt. Mam nadzieję, że wyciągniemy z tego wnioski i będzie to już dobrze wglądało.

Rozczarowanie kibiców może być duże, bo nie po to Cracovia ściągała nowego trenera i wielu zawodników, by bronić się przed spadkiem.
- Oczywiście, wiemy w jakim klubie gramy – mówi piłkarz. - Pierwsza ósemka to nie są wymagania Bóg wie jakie. Dążymy do tego, by tam się znaleźć.

Łatwo jednak nie będzie, bo po reprezentacyjnej przerwie Cracovię czeka konfrontacja z Piastem, w meczu za „sześć punktów”, następnie z Lechią i mecze z czołówką ligową – Koroną, Lechem, Wisłą oraz Górnikiem.
- Teraz zagraliśmy z zespołem z góry tabeli i wygraliśmy – nie traci rezonu Drewniak. - W dodatku na wyjeździe, co nie jest ułatwieniem. Z każdym można wygrać, liga jest wyrównana, nie widzę powodu, byśmy mieli nie dążyć do kolejnych zwycięstw.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kibic
i tyle w temacie!
Dodaj ogłoszenie