To było szaleństwo! Justyna Kowalczyk z medalami igrzysk w Vancouver fetowana w Kasinie Wielkiej ZDJĘCIA

Krzysztof Kawa
Krzysztof Kawa
Justyna Kowalczyk po powrocie z igrzysk w Vancouver 2010 Wojciech Matusik / Polskapresse Gazeta Krakowska
Dokładnie 11 lat temu, 17 lutego 2010 roku, Justyna Kowalczyk zdobyła swój pierwszy medal zimowych igrzysk olimpijskich w Vancouver. Wkrótce potem dołączyła do kolekcji kolejne trofea, na czele ze złotem, przechodząc do historii polskiego sportu. Kasina Wielka, jej rodzinna miejscowość, oszalała z radości. Biegaczka narciarska została powitana z wielkimi honorami. Dziś, gdy niecierpliwie wyglądamy jej następczyni, warto przypomnieć sobie atmosferę tamtych chwili, oglądając zdjęcia w galerii. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE

Justyna Kowalczyk z medalami igrzysk witana w Kasinie Wielkiej

Justyna Kowalczyk złożyła ślubowanie olimpijskie 12 lutego 2010 roku, jako ostatnia reprezentantka Polski. Do igrzysk w Vancouver przystępowała z brązowym medalem poprzednich zawodów olimpijskich w Turynie, ale tym razem traktowana już była jako wielka faworytka do złota. Wszak była podwójną mistrzynią świata z Liberca (2009), zwyciężczynią Tour de Ski z sezonu 2009/2010 i aktualną liderką klasyfikacji Pucharu Świata.

W pierwszej konkurencji w Vancouver, rozgrywanej 15 lutego, w biegu na 10 km techniką dowolną, pochodząca z Limanowej biegaczka zajęła "dopiero" 5. miejsce. Dwa dni później, w sprincie indywidualnym stylem klasycznym, zdobyła srebrny medal, przegrywając jedynie z późniejszą trzykrotną mistrzynią tych igrzysk Marit Bjoergen, a pokonując Słowenkę Petrę Majdić (która pobiegła mimo złamanych żeber po upadku przed eliminacjami).

W biegu łączonym 2x7,5 km stylem klasycznym i dowolnym Justyna Kowalczyk wywalczyła brązowy medal, wygrywając na finiszu o pół stopy z Norweżką Kristin Stormer Steirą.

Wisienką na torcie był ostatni bieg igrzysk 27 lutego na dystansie 30 km techniką klasyczną, w którym zdobyła swój pierwszy złoty medal igrzysk.

To było dopiero drugie złoto dla reprezentanta Polski w historii zimowych igrzysk olimpijskich, po sukcesie Wojciecha Fortuny na skoczni w Sapporo w 1972 roku. Nic więc dziwnego, że po powrocie do Polski Justyna Kowalczyk została entuzjastycznie przyjęta najpierw na lotnisku Okęcie, a następnie przez mieszkańców swojej miejscowości. W Kasinie Wielkiej wspólnie oglądano wszystkie występy biegaczki, a później zgotowano jej wspaniałe przyjęcie. Obejrzyjcie zdjęcia.

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Materiał oryginalny: To było szaleństwo! Justyna Kowalczyk z medalami igrzysk w Vancouver fetowana w Kasinie Wielkiej ZDJĘCIA - Dziennik Polski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie