5. liga piłkarska. Niwa Nowa Wieś straciła pierwsze punkty, remisując z Tempem Białka [ZDJĘCIA]

Jerzy Zaborski
Jerzy Zaborski
Najgroźniejsza akcja meczu; po zagraniu z rzutu rożnego Adam Mateja główkuje tuż nad poprzeczką bramki Tempa Białka. Ostatecznie spotkanie w Nowej Wsi zakończyło się bezbramkowym remisem, który nie skrzywdził nikogo. Fot. Jerzy Zaborski
Niwa Nowa Wieś, lider wadowickiej okręgówki, stracił jesienią pierwsze punkty, zachowując jednak miano drużyny niepokonanej. Podopieczni Kamila Żmudy na własnym boisku zremisowali z Tempem Białka.

W pierwszej połowie meczu lidera z kandydatem do awansu niewiele się działo. Wśród gospodarzy kilka razy nieclenie z rzutu rolnego uderzył Łukasz Rupa. Z kolei po akcji oskrzydlającej Adriana Ostrowskiego i zagraniu przez niego piłki wzdłuż bramki, zablokowany w powietrzu został skaczący do główki Jakub Smagło (28 min).

Gospodarze najlepszą okazję mieli po rzucie rożnym Dominika Merty, bo Adam Mateja główkował tuż nad poprzeczką (37 min).

Po zmianie stron gra była żywsza, ale okazji bramkowych wciąż nie było. Wśród gospodarzy, w polu karnym piłka odskoczyła od nogi Mariuszowi Piskorkowi przy próbie jej przyjęcia, więc sytuacja na objęcie prowadzenia przepadła (57 min).

W walce o gola bardziej zdeterminowani byli goście. Jednak ich akcjom brakowało wykończenia. Jak Mateusz Balcer wpadł w pole karne, to – zamiast podciągnąć z piłka kilka metrów i uderzać po długim rogu – to zagrał w bok, ale piłka nie znalazła adresata.

W końcówce aktywny był Łukasz Rupa. Jednak jego strzały mijały światło bramki albo piłka padała łupem bramkarza.

- Straciliśmy pierwsze jesienne punkty, ale nie będziemy z tego powodu rozpaczać. Jeśli nie można wygrać, to trzeba się cieszyć z remisu – powiedział Kamil Żmuda, grający trener Niwy.

- Mamy solidną obronę, więc w tym meczu nie spodziewałem się strzeleckich fajerwerków, ale liczyłem, że choć jedna bramkę więcej od rywala uda nam się zdobyć – analizował Krzysztof Wądrzyk, trener Tempa. - Jednak szanujemy remis. Nie mamy rasowego snajpera, Bartka Pająka. Tuż po meczu nie wiem, jak długo będzie musiał pauzować Jakub Smagło, który w drugiej części przy pomocy kolegów został zniesiony z boiska. Punkt na boisku lidera jest zdobyczą.

Niwa Nowa Wieś – Tempo Białka 0:0
Niwa: Korzec – Zięba, Stawowczyk, Mateja, Zwaryczuk – D. Merta (82 Gardyński), Nycz, Holewa (78 K. Żmuda), Swarzyński (65 P. Merta), Flis – Piskorek.

Tempo: Koper – Gruca, Frączek, Bryła, Ł. Balcer – Ostrowski (67 Bisaga), Smagło (78 Basiura), Wróblewski, Ł. Rupa, M. Balcer – Puzik.

Sędziował: Jakub Kita (Libiąż). Żółte kartki: Swarzyński – Wróblewski. Widzów: 100.

Sportowy24.pl w Małopolsce

#TOPSportowy24 - SPORTOWY PRZEGLĄD INTERNETU

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie