Awaria samochodu - cysterny zablokowała na niewidocznym zakręcie górską drogę nad Jeziorem Rożnowskim

Stanisław Śmierciak
Stanisław Śmierciak
OSP Gródek nad Dunajcem
Udostępnij:
W Podolu-Górowej droga wojewódzka nr 975 prowadzi ciasnymi serpentynami po bardzo stromym zboczu zalesionej góry. Jazda tam zawsze jest ekstremalnie niebezpieczna m.in. ze względu na niemal zerową widoczność na każdym z zakrętów. Właśnie na jednym z takich zakrętów w sobotę awarii uległa wielka ciężarówka - cysterna. To spowodowało zablokowanie bardzo ruchliwego szlaku Nowy Sącz - Tarnów, prowadzącej prawym brzegiem Jeziora Rożnowskiego.

FLESZ - Przyszłość transportu kolejowego

W rejonie miejscowości Podole - Górowa w gminie Gródek nad Dunajcem droga wojewódzka nr 975 prowadzi ciasnymi serpentynami po bardzo stromym zboczu zalesionej góry. Na ostrych zakrętach kierowcy praktycznie nie widzą pojazdów znajdujących się zaledwie kilkadziesiąt metrów przed nimi. A ruch zawsze jest tam duży, bowiem to jeden z dwóch głównych traktów, które łączą Nowy Sącz z Tarnowem prowadząc przeciwległymi brzegami Jeziora Rożnowskiego.

W tak ekstremalnie niebezpiecznym miejscu, droga nr 975 została zablokowana przez wielki ciągnik siodłowy man jadący z olbrzymią cysterną. W pojeździe awarii uległ system pneumatyczny i cały potężny zespół drogowy zaczął się bezwładnie zsuwać ostatecznie ustawiając się częściowo w poprzek jezdni.

O sytuacji stwarzającej realną groźbę bardzo poważnego wypadku drogowego zaalarmowany został oficer dyżurny Stanowiska Koordynacji Ratownictwa Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu. Sygnał ten odebrał on dwanaście minut przed godziną dziewiętnastą.

Strażacy z Nowego Sącza (PSP) i z Gródka nad Dunajcem (OSP) oraz policjanci musieli możliwie najszybciej zabezpieczyć miejsce, w którym utknęła wielka ciężarówka, by nie doszło tam do wypadku mogącego mieć tragiczne skutki.

Zadaniem strażaków było także przywrócenie pełnej przejezdności ruchliwego szlaku. Choć są służbą ratownicza, a nie pogotowiem technicznym szybko znaleźli sposób na przemieszczenie pojazdu - zawalidrogi.

Jak wyjaśnił oficer dyżurny Miejskiej Komendy PSP w Nowym Sączu do uszkodzonego układu pneumatycznego wielkiej ciężarówki strażacy zdołali podłączyć jeden z kompresorów, które znajdują się w strażackich wozach bojowych. Dzięki temu ciągnik siodłowy wraz z naczepą mógł ruszyć w bardziej bezpieczne miejsce.

Te działania strażaków trwały jednak prawie dwie godziny.

Jesteś świadkiem utrudnień na drodze? Daj nam znać! Poinformujemy innych. Czekamy na informacje, zdjęcia i nagrania wideo!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie