Bochnia, Brzesko. Rosnące ceny materiałów budowlanych komplikują plany inwestycyjne samorządów. Jest problem w rozstrzyganiu przetargów

Paweł Michalczyk
Paweł Michalczyk
Inwestycje drogowe w tym sezonie są coraz droższe, bo drożeją materiały budowlane, paliwo, a nawet asfalt, nie mówiąc o kosztach pracy
Inwestycje drogowe w tym sezonie są coraz droższe, bo drożeją materiały budowlane, paliwo, a nawet asfalt, nie mówiąc o kosztach pracy arch. Paweł Michalczyk
Udostępnij:
Sezon inwestycyjny w pełni, ale nie wiadomo, czy samorządom uda się zrealizować wszystkie zaplanowane zadania. Wiele przetargów jest unieważnianych, ale kolejne często przynoszą jeszcze wyższe ceny.

FLESZ - Podwyżki cen prądu są nieuniknione

Lokalne samorządy w ostatnich miesiącach otrzymały spore zastrzyki finansowe w postaci dotacji z Polskiego Ładu. Dzięki często wielomilionowym dofinansowaniom miasta i gminy planowały ważne inwestycje, na które wcześniej brakowało wystarczających środków.

Wiosną w wielu gminach ruszyły procedury przetargowe. Gdy jednak przychodzi moment otwarcia ofert, urzędnicy często muszą przecierać oczy ze zdziwienia. Ceny, jakie oferują wykonawcy, znacząco odbiegają od kosztorysów, którymi dysponują gminy. Lokalne władze głowią się więc, co robić w tej trudnej sytuacji.

- Rekordowe ceny materiałów budowlanych, drożejące paliwa i energia oraz rosnące stopy procentowe i nasilająca się presja płacowa przyczynią się do ograniczenia planów inwestycji w samorządach, ponieważ w ramach zaplanowanych środków jednostek samorządu terytorialnego nie są w stanie wybrać wykonawców, których oferty znacznie przekraczają budżety zamawiających - zaznacza dr Damian Kaźmierczak, Główny Ekonomista Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.

Ważna inwestycja w Bochni pod znakiem zapytania

W Bochni unieważniono przetarg na przebudowę ulicy Partyzantów. To ważna inwestycja, bo dotyczy drogi prowadzącej do przemysłowej dzielnicy miasta. Wzdłuż niej funkcjonują liczne zakłady, a od lat asfalt na drodze jest mocno sfatygowany. Do tego problemem jest systematyczne zalewanie ulicy w trakcie ulewnych deszczy. Ma temu zaradzić budowa zbiorników retencyjnych i przepompowni wód opadowych. Jak na razie wszystko jednak jest pod znakiem zapytania, bo wszystkie złożone w przetargu oferty przewyższają - i to drastycznie - przygotowany przez miasto budżet, czyli 9 mln zł. Tymczasem propozycje trzech firm wahały się od 18,2 do 25,1 mln zł.

- Sytuacja jest, jaka jest. Kryzys światowy, wojna w Ukrainie i galopująca inflacja, powodują olbrzymie wzrosty cen materiałów budowlanych, ale także samych usług - mówi Andrzej Koprowski z bocheńskiego magistratu. Najprawdopodobniej urząd zmodyfikuje zakres inwestycji. Zapowiedział to na ostatnim posiedzeniu komisji rozwoju gospodarczego, budżetu i finansów naczelnik wydziału inwestycji.

Lepiej dopłacić zamiast unieważniać przetarg?

O tym, że nie warto unieważniać przetargów, licząc że kolejny przyniesie niższą cenę, przekonał się burmistrz Brzeska Tomasz Latocha. Ostatnio gmina Brzesko musiała znacząco dopłacić do kilku planowanych inwestycji drogowych. Ogłoszony w styczniu przetarg na remont 2 kilometrów ulicy Tęczowej w Porębie Spytkowskiej unieważniono, tłumacząc, że najtańsza z siedmiu ofert opiewała na blisko 1,4 mln zł, a samorząd planował wydać 1,25 mln zł. Kolejny ogłoszony w marcu przetarg przyniósł jeszcze wyższe ceny: od 1,6 do ponad 1,9 mln zł. Tym razem samorząd przetargu już nie unieważnił, ale wybrał najtańszą ofertę.

- Doświadczenie pokazuje, że w kolejnych postępowaniach proponowane kwoty były jeszcze wyższe. Gdy widzimy, że ceny materiałów budowlanych, paliwa i masy bitumicznej ciągle idą w górę, wydaje się, że unieważnianie przetargów to zły pomysł, bo cena będzie jeszcze wyższa – mówi burmistrz Brzeska.

Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku ulicy Kołłątaja w Brzesku. W pierwszym przetargu siedem ofert wahało się od 1,13 do 1,4 mln zł, a przygotowany budżet sięgał 960 tys. zł. Postępowanie unieważniono. Drugi przetarg przyniósł dwie oferty: na 1,35 mln zł i na 1,74 mln zł. Co ciekawe, miasto zwiększyło tym razem budżet z 960 tys. zł na 1,15 mln zł, ale i to nie wystarczyło. Wybrano ofertę za kwotę 1,35 mln zł, dorzucając z budżetu różnicę.

W przypadku Skateparku nastąpiła jeszcze większa rozbieżność cen wobec kosztorysu. Jedyna złożona w terminie oferta opiewała na 2,4 mln zł, a budżet przygotowany przez gminę to niespełna 1,1 mln zł.

Przetarg na inwestycje za pieniądze z Polskiego Ładu unieważniła też niedawno gmina Bochnia. Chodziło o zakup autobusów dla Rejonowego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. Jedyna oferta w przetargu na zakup pięciu autobusów podmiejskich opiewała na 3,72 mln zł (gmina zamierzała wydać 2,26 mln zł), a w przetargu na dwa autokary turystyczne również jedyny oferent zażądał 3,17 mln zł (urzędnicy założyli kwotę 2,64 mln zł). Obecnie trwa kolejne postępowanie, otwarcie ofert dzisiaj.

Masz informacje? Nasza Redakcja czeka na #SYGNAŁ

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie