Barbara Kęsicka z zabiegów w poradni korzysta od wielu lat. - Mam duże zaufanie do personelu. A poza tym z 600 złotych renty nie stać mnie na prywatne zabiegi. Tutaj wszystko mam za darmo - mówi.
Podobnie myślą inni pacjenci, którzy boją się wprowadzenia opłat. - Po zmianie priorytetem nie będzie pacjent, tylko pieniądz - uważa Edward Dymura. Z obawą w przyszłość patrzą też pracownicy poradni. - Będziemy musieli płacić spory czynsz. Do kosztów dojdzie dzierżawa urządzeń. To wszystko może doprowadzić do naszego upadku - przekonuje Magdalena Reguła, przewodnicząca związków zawodowych działających w poradni.
Zobacz także:**Bochnia: wielka kasa na budowę szpitala**
Dyrektor Szafrański będzie jednak forsował plany. - W tej chwili to najlepsze z rozwiązań. Nie chcę zwalniać ludzi i wypłacać im odpraw. To nie byłoby dobre dla szpitala. NZOZ daje możliwość pobierania opłat od pacjentów, którzy nie chcą stać w kolejkach, ale też nie uniemożliwia świadczenia bezpłatnych zabiegów, jak to ma miejsce w tej chwili - mówi. Popiera go starosta Jacek Pająk. - Prywatyzacja nie będzie miała wpływu na pacjentów. Porady będą tak jak do tej pory bezpłatne. W tej sprawie będzie obradowała rada społeczna SP ZOZ, a także komisja zdrowia i opieki społecznej - tłumaczy.
Zagłosuj na Najbardziej Wpływową Kobietę Małopolski
Polecamy w serwisie kryminalnamalopolska.pl: Ostry seks w Krakowie: szpital i więzienie
Sportowetempo.pl. Najlepszy serwis sportowy
Pawła Kołodzieja jeszcze nikt nie pokonał. Jak będzie teraz?