Ceny mieszkań 15 lat temu i dziś. Aż trudno uwierzyć, że było tak tanio. Gdzie nieruchomości podrożały najbardziej?

Przemysław Zańko
Przemysław Zańko
Przez 15 lat ceny mieszkań zmieniły się drastycznie. W 2006 r. średnia cena lokalu mieszkalnego dla 6 największych miast Polski (bez Warszawy) wynosiła 4231 zł/m kw, a w 2021 r. już 8590 zł/m kw.Przejdź do kolejnych slajdów, żeby zobaczyć, jak zmieniły się ceny w konkretnych miastach wojewódzkich. Użyj strzałki w prawo lub przycisku NASTĘPNE.
Przez 15 lat ceny mieszkań zmieniły się drastycznie. W 2006 r. średnia cena lokalu mieszkalnego dla 6 największych miast Polski (bez Warszawy) wynosiła 4231 zł/m kw, a w 2021 r. już 8590 zł/m kw.Przejdź do kolejnych slajdów, żeby zobaczyć, jak zmieniły się ceny w konkretnych miastach wojewódzkich. Użyj strzałki w prawo lub przycisku NASTĘPNE. Piotr Krzyżanowski/Polska Press/ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE
W 2006 r. papieżem był Benedykt XVI, Daniel Craig po raz pierwszy zagrał Bonda, a za mieszkania w Polsce płaciło się kwoty, za którymi dziś można tylko zatęsknić.

Ceny mieszkań w Polsce są dziś rekordowo wysokie i wciąż rosną – ale nie zawsze tak było. Zapraszamy na podróż w czasie, podczas której przypomnicie sobie, ile płaciło się za nowe mieszkanie od dewelopera jeszcze nie tak dawno temu. Gdyby tak te czasy mogły powrócić...

Zobacz porównanie cen mieszkań dziś i 15 lat temu:

Źródłem danych jest Narodowy Bank Polski. Przedstawiono średnie ceny transakcyjne, czyli realnie płacone przez kupujących, na rynku pierwotnym. Dane dla 2006 r. pochodzą z III kwartału (najstarsze dostępne), a dla 2021 r. z II kwartału (najnowsze dostępne). Miasta ułożono w kolejności alfabetycznej. Przy porównywaniu cen należy pamiętać, że przez 15 lat rosły też zarobki Polaków, a zatem również zdolność nabywcza przeciętnego gospodarstwa domowego.

Ceny mieszkań wciąż w górę. Dlaczego tak jest?

Ceny mieszkań sunęły w górę już od lat, jednak od końca 2019 r. zaczęły wprost galopować. Podwyżek nie powstrzymała nawet pandemia, a wypowiadający się w mediach eksperci zapewniają nas, że będzie tylko coraz drożej. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele:

  • wysoki i wciąż niezaspokojony popyt na mieszkania,
  • popularność inwestowania w mieszkania do wynajmu,
  • szybko drożejące materiały budowlane, co podwyższa koszty budowy,
  • brak rąk do pracy w budownictwie i coraz wyższe oczekiwania płacowe pracowników,
  • rosnące wynagrodzenia w Polsce, co pozwala deweloperom żądać więcej za lokal,
  • kurczący się zasób działek budowlanych w miastach, za które deweloperzy muszą płacić coraz więcej,
  • trudności związane z pandemią, m.in. przerwy w dostawach materiałów i mniejsza dostępność pracowników z Ukrainy.

Nie można też wykluczyć, że ceny są częściowo sztucznie nadmuchane przez deweloperów w celu osiągnięcia wyższego zysku.

Czy jest jakaś szansa, że nieruchomości potanieją?

Żyjąc w czasach gwałtownie rosnących cen mieszkań, łatwo uwierzyć, że nieruchomości będą drożały już zawsze. Jest to jednak nieprawda – mamy po prostu krótką pamięć. Zapomnieliśmy już bowiem, co działo się nieco ponad dekadę temu, gdy mieszkania również szybko drożały.

– Im szybszy i wyższy jest wzrost cen, tym gwałtowniejszy i głębszy będzie ich spadek – przypomina Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. – Podobne zjawisko miało miejsce w przeszłości – kiedy po gwałtownym wzroście cen nieruchomości w latach 2005–2008 nastąpił długotrwały spadek cen nieruchomości w latach 2008–2012.

Zobacz, jak ceny mieszkań zmieniły się przez ostatnie 15 lat:

Czy zatem jest szansa na obniżki? Na razie mało na to wskazuje, ale prędzej czy później ceny spadną na pewno – okresy podwyżek i obniżek na rynku nieruchomości od zawsze następują cyklicznie. Czasem warto więc wstrzymać się przez chwilę z zakupem i poczekać na tzw. lepsze czasy. Gdybyśmy tylko wiedzieli, kiedy one nadejdą...

[QUIZ] Wiesz, w jakim kraju żyjesz? Ten quiz mieszkaniowy udowodni, że się mylisz

Wysokie ceny gazu. Gazprom szantażuje Europę.

Wideo

Materiał oryginalny: Ceny mieszkań 15 lat temu i dziś. Aż trudno uwierzyć, że było tak tanio. Gdzie nieruchomości podrożały najbardziej? - RegioDom.pl

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
ada
Trudno oczekiwać żeby ceny mieszkań stały w miejscu skoro wszystko drożeje, łącznie z materiałami budowlanymi. Nie wiem czy to się zmieni w najbliższym czasie ale ja juz kupiłam mieszkanie na osiedlu poematu i nie żałuję tej decyzji
G
Gość
Artykuł sponsorowany przed deweloperkę, aż zęby bolą. Ruszajcie, ruszajcie ludziska na zakupy nieruchomości. Zakredytujcie się tanim kredytem pod korek, a potem... się zobaczy. Albo znowu wybierzemy sobie bankstera na premiera. Bo jak nie sprzedamy kolejnych 100k klitek po 10k od metra to będzie nędza galicyjska, upadek Krakowa, odwrót inwestorów itp., tak?
s
sondor
Jednego autor artykułu nie bierze pod uwagę - realnej wartości pieniądza i tu się kończy jakakolwiek próba porównawcza. Owszem cenę mieszkania tamtych czasów niech porówna do średniej krajowej tamtych czasów i to samo zrobi na dzień dzisiejszy i wtedy niech podaje różnicę, a takie porównania jakie proponuje to błądzenie we mgle!!!
***** ***
To dopiero początek bańki. Kalkulatory w dłonie i liczymy:

Młodzi ludzie po studiach:

- jeśli pracują, to dostają grosze, bo zaczyna się od minimalnej

- muszą płacić rentierom bandycki czynsz - ceny pokoju to już nie 400 zł jak dawniej, lecz 700 zł średni standard, 800-1000 zł za nieco wyższy

- ceny kawalerek 1200 zł minimum media

- ceny mieszkań 2-pokojowych to nawet powyżej 2000 zł media

- czyli wynajem pochłania większość wypłaty!!!

- dlatego młodzi nigdy nie kupią własnego M bez wsparcia [wulgaryzm]ek i wujków

- ponadto KNF zaostrza politykę, a niedługo znaczna podwyżka stóp

Ponadto wśród młodych wyzwolonych wytapetowanych kobiet zmienia się pogląd na posiadanie własnego mieszkania, czyli PO CO MIEĆ własne jak można co chwilę się przeprowadzać i mieć inne. Zapłacą każdą cenę, byle mieszkań jak INFLUENCERKI na Instagramie i TikToku. Oczywiście twierdzą, że to jest ich mieszkanie.

Czy ktoś narzeka na brak najemców???

Po pandemii szał na inwestowanie pod wynajem jeszcze się rozpędzi.

Do tego doprowadziły rządy PiS-u.

Nic nie zrobili z rentierami i spekulantami no i mamy co mamy.

Dostać kredyt to wyzwanie.

Rząd zlikwidował MDM, doprowadzając do największej tragedii na rynku mieszkaniowym. Dziś PiS powoli wraca do pomysłu Platformy. Tylko kto z nas się załapie na nowy program???

Likwidacja MDM to była zbrodnia!!!
Dodaj ogłoszenie