Co Polki mają w szafach? Czy odwieczny dylemat: ,,Nie mam co na siebie włożyć” da się jakoś rozwiązać?  [ROZMOWA]

Magdalena Domańska-Smoleń
Magdalena Domańska-Smoleń
Nina Wadowska, stylistka, doradca wizerunkowy. Sylwia Dąbrowa
Szafy Polek są tak różnorodne jak ich właścicielki. A ja muszę być detektywem, psychologiem i generałem – mówi  Nina Wadowska,  stylistka, doradca wizerunkowy. 

Co Polki mają w szafach? 
 Szafy Polek są tak różnorodne jak ich właścicielki. Na półkach znajduję przeróżne rzeczy, np. kolekcje ubrań z poprzednich epok („To moja ulubiona bluzka z podstawówki”), wiele nietrafionych prezentów („Dostałam od męża, ale nigdy nie ubiorę”), nowych, pochopnych zakupów („Kupiłam rok temu, ale nie mam tego z czym połączyć”). Mnie, jako doradcy wizerunkowego, najbardziej cieszy moment, kiedy klientka otwiera swoją szafę i mówi: „Nie lubię jej. Chcę zmiany. Chce się lepiej czuć w ubraniach, które noszę”. W tym momencie wiem, że jest gotowa na metamorfozę i razem zaczynamy szukać stylu, który będzie jej najbardziej odpowiadał. 
 
Wywraca więc Pani te szafy do góry nogami? 
Podczas przeglądu szafy muszę być detektywem, psychologiem i generałem w jednym. Detektywem, kiedy sprawdzam jakie rzeczy są w szafie – to wiele mówi mi o osobie z którą pracuję, wiem w jakiej strefie dana kobieta czuje się komfortowo. Psychologiem, kiedy staram się znaleźć połączenie między ubraniami a klientką – czy to rzeczywiście pasuje do danej osoby, czy boi się zmiany stylu, czy może jest gotowa na metamorfozę. I wreszcie generałem, kiedy wyrzucam rzeczy znoszone, niedopasowane kolorystycznie, czy fasonowo do moich klientów. W tym przypadku nie mam litości, ponieważ wiem, że to pierwszy krok do zmiany. Jeżeli chcemy zmienić coś w swoim stylu ubierania lub poszukać nowego stylu, musimy zacząć od przeglądu szafy, zacząć od nowa. Po przeglądzie szafy powstaje lista rzeczy, których brakuje, aby bez wysiłku komponować zestawy do pracy i na inne okazje.
 
Pytam o to wywracanie szafy do góry nogami, bo w swojej ofercie ma Pani przegląd szafy. Jak to wygląda? 
Umawiamy się telefonicznie lub mailowo na konkretny termin, przyjeżdżam do mieszkania, rozmawiamy, poznajemy się nawzajem i zaczynam działanie. W momencie kiedy pojawiam się w mieszkaniu mojej klientki oczekuje, że zobaczę całą szafę: od A do Z. Nic nie można przede mną ukryć, ponieważ i tak prędzej czy później znajdę jakieś schowane pudełko z ukrytymi rzeczami. 
Zaczynam od przeglądania bluzek, t-shirtów, koszul, marynarek, swetrów, itp. Następnie wszystkie doły, spódnice, sukienki, buty, dodatki, nakrycia wierzchnie. 
Dzielę rzeczy na trzy części: te które ze względu na kolor i fason świetnie nadają się do komponowania zestawów i noszenia, te których data przydatności zbliża się ku końcowi i te, które ze względu na kolor, fason czy zniszczenie nadają się do wyrzucenia. 

Oczywiście nakłaniam moich klientów żeby absolutnie nie wyrzucać zużytych ubrań – jest mnóstwo osób, którym te ubrania się przydadzą. 

 
Przegląda Pani szafę i proponuje zakupy. Jak dobiera Pani ubiór do konkretnej osoby? 
Przegląd szafy może być usługą indywidualną, nie połączoną z zakupami. Nowi klienci często decydują się na sam przegląd szafy, a dopiero po paru miesiącach zgłaszają się do mnie na zakupy. To często pierwszy etap do otworzenia się na zmiany. 
Na zakupach jestem przede wszystkim psychologiem. Wchodząc do pierwszego sklepu często decyduję się na mały test – przynoszę jak najwięcej rzeczy w równym stylu (oczywiście kolorystyka i dobór fasonów zależy od typu urody i sylwetki), ale styl to kwestia indywidualna. Sprawdzam i obserwuję. Kiedy wiem, że moja klientka czuję się komfortowo, a jednocześnie ma błysk w oku, który mówi ,,O wow, nie wiedziałam, że mogę tak dobrze wyglądać!” wiem, w którym kierunku będziemy podążać. Kompletuję garderobę moich klientów poprzez dobieranie rzeczy zestawami. Dzięki temu nie ma później problemu, jak połączyć ze sobą poszczególne ubrania. 
 
A jak sobie Pani radzi z tym, że we wszystkich sklepach jest praktycznie to samo? 
Faktycznie, co sezon ze względu na obowiązujące trendy, w sklepach znajdziemy rzeczy bardzo do siebie podobne, ale każdy z nich ma asortyment dla konkretnej grupy docelowej. Każdy sklep charakteryzuje się konkretnym wyborem fasonów, rozmiarów, czy stylu. Pracuję jako doradca wizerunkowy już ponad dziesięć lat i wiem gdzie znajdę konkretną rzecz, a w którym sklepie nigdy nie pojawi się fason dla konkretnej sylwetki. 
Tak naprawdę pomimo istnienia setek blogów modowych i wielu magazynów, w których prezentowane są trendy, ciężko jest znaleźć inspirację dopasowaną do rzeczywistości. To co modne, często wygląda dobrze na sesjach zdjęciowych, ale nie w ciągu dnia, w pracy, w codziennym życiu. Na zakupach muszę być elastyczna i słuchać potrzeb moich klientów, jednocześnie pokazując im nowości, inspirować ich do poszukiwań własnego stylu. 

To co modne, często wygląda dobrze na sesjach zdjęciowych, ale nie w ciągu dnia, w pracy, w codziennym życiu.

 
Jak przekonać kobietę, ze lepiej jej będzie np. w spódnicach, a nie w spodniach, w których wygląda fatalnie? 
Każdemu z nas ciężko jest spojrzeć na siebie obiektywnie, z pewnej perspektywy. Moja wiedza i doświadczenie pozwalają mi na szybką ocenę sytuacji – wiem jaką sylwetkę ubieram oraz wiem jakie fasony pasują do konkretnej osoby. Najczęściej nie muszę nikogo przekonywać do tego, że mam rację – jestem profesjonalistką i moi klienci mają do mnie pełne zaufanie. Zawsze staram się przekazać swoją wiedzę w sposób jasny i obrazowy. 
Przynoszę do przymierzalni fason spodni, np. taki który do tej pory nosiła moja klientka i zupełnie nową spódnicę. Mierzymy. Przyglądamy się odbiciu w lustrze. Wtedy mówię: "A teraz popatrz na siebie jak na kogoś, kogo widzisz pierwszy raz”. Z takiej perspektywy klientka zaczyna widzieć swoje proporcje, zauważa, że fason, który do tej pory nosiła zniekształca jej sylwetkę i jest dla niej niekorzystny. Każda sylwetka bez względu na rozmiar i kształty ma w sobie całą masę sylwetkowych „asów”. Moim zadaniem jest je pokazać przez odpowiednio dobrane ubrania. 
 
Co każda kobieta powinna mieć w swojej szafie? 
Podstawy naszej szafy mogą się nieco różnić ze względu na rodzaj sylwetki. Jest jednak stała baza rzeczy ,,basic”, które powinnyśmy mieć w swojej szafie, żeby bez problemu ubrać się na każdą okazję. Są to między innymi: trencz, wytaliowana marynarka, dopasowane, granatowe dżinsy, biała lub jedwabna koszula, klasyczne trampki lub baletki, spodnie cygaretki, kardigan, czółenka, biały lub granatowy t-shirt. Dodatkowo warto mieć skórzaną kurtkę, np. typu ramoneska, która idealnie pasuje do stylizacji dziennej i wieczorowej. Lista rzeczy basic to mniej więcej 30 części garderoby i dodatków, które można ze sobą dowolnie zestawiać w zależności od pory dnia i okazji. Najważniejsze jest to, żeby rzeczy basic były dobrej jakości – posłużą nam przez wiele lat. 

Na pewno warto przeczytać książkę Niny Garcii „Klasyczna setka” – to idealny przewodnik po rzeczach basic dla naszej szafy. 

 
Żeby wyglądać modnie i dobrze, trzeba wydawać fortunę? 
Absolutnie nie. Budżet na zakupy to bardzo indywidualna sprawa, ale najczęściej klienci podają kwotę, której nie chcą przekroczyć. Można wyglądać świetnie nie wydając fortuny na ubrania. Uzupełniajmy nasze garderoby podczas wyprzedaży, możemy wybrać się na clothes swap – czyli zorganizowaną wymianę ubrań, wreszcie możemy kupować rzadziej, ale rzeczy, dobrej jakości. Nie jestem niewolnikiem marek i  uważam, że prawdziwa elegancja nie charakteryzuje się wielkim logo na koszuli lub torebce. 
 
Kim właściwie jest doradca wizerunkowy? 
Jestem stylistką, która pracuje ze swoimi klientami nad ich wizerunkiem, jego zmianą lub udoskonaleniem. Jestem też personal shopperem, czyli osobistą stylistką, która pomaga w wyborze odpowiedniej garderoby dopasowanej do stylu życia i osobowości. Personal shopper wprowadza porządek w szafie, a porządek w szafie to porządek w głowie.  Wiem, że swoją pracą pomagam ludziom zdobyć pewność siebie, czuć się sobą – pięknie, pewnie i komfortowo. 
 
Skąd pomysł żeby doradzać kobietom i mężczyznom, jak się mają ubierać? 
Zawsze interesowały mnie piękne przedmioty, formy, kolory, wzory. Architektura i wystrój wnętrz mają bardzo wiele wspólnego z modą, proporcjami i sylwetką. Wiem jak zmienić kolor ścian, żeby wnętrze było bardziej przytulne, wiem też jak połączyć ze sobą kolory i fasony ubrań żeby tworzyły pewną, spójną kompozycję. 
8 lat temu zaczęłam pracować jako personal shopper w jednej z krakowskich firm. Przez ponad cztery lata współpracowałam z bardzo kreatywnym zespołem, aż do momentu kiedy poczułam, że najwyższy czas na realizowanie swojej wizji i stworzenie własnej firmy, w zgodzie z moją filozofią. I tak powstało Dress&tie. 
 
Kto korzysta z Pani usług? 
Moi klienci to bardzo różne osobowości i osoby w różnym wieku. Są to zarówno mężczyźni i kobiety, często nawet całe rodziny. Przedział wiekowy moich klientów to tak naprawdę nieograniczony zbiór – najczęściej od 25 do 60 lat. Mam wśród swoich klientów młode mamy, menadżerki, właścicieli firm, osoby zmieniające pracę, pracowników korporacji, osoby zajmujące się domem. 
Personal shopping staje się usługą coraz bardziej popularną w Polsce. W momencie kiedy zepsuje się nam komputer, udajemy się z tym do specjalisty. Tak samo jeżeli czujemy, że temat doboru ubrań nas przerasta lub chcemy zaoszczędzić czas na zakupach i mieć pewność, że efekt będzie znakomity, możemy zwrócić się o pomoc personal shoppera. 
 
Przechodzi się Pani ulicą i co widzi? Dobrze czy źle ubranych ludzi? 

Jestem daleka od wydawania ogólnych opinii na temat stylu Polaków. Myślę, że w całej Europie ze względu na procesy globalizacyjne, kwestie ubioru powoli się unifikują. Jesteśmy coraz bardziej świadomi tego jak wyglądamy i jaki wpływ na nasze życie ma to, co na sobie nosimy. Dla mnie najważniejszą kwestią jest to czy ubieramy się na pokaz, czyli stylizujemy, czy ubieramy się w zgodzie ze sobą. Nasz styl zmienia się na przestrzeni lat, ale najważniejsze jest żeby nie kopiować i nie udawać kogoś innego. Bycie sobą to nasz największy atut i możemy być pewni, że będąc sobą, wyróżnimy się w tłumie. 
 
 
 
 

FLESZ: Poród i ciąża w trakcie pandemii koronawirusa

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3