Cracovia. Michał Probierz: Wygrana w Pucharze Polski nabiera specjalnego znaczenia

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Michał Probierz (trener Cracovii) Anna Kaczmarz
Michał Probierz, trener Cracovii, musiał być przygotowany na porażkę w Warszawie. W końcu to Legia była wielkim faworytem spotkania mimo ostatniej porażki w Pucharze Polski.

- Legia już dużo wcześniej zapewniła sobie tytuł mistrza Polski, mówiłem o tym kilka tygodni temu – przypomina trener Cracovii Michał Probierz. - Teraz mogę tylko pogratulować „Vuko” tego. Widać, że ten zespół był rozpędzony, tym bardziej ważne jest dla nas to, że w Pucharze Polski udało się nam przejść do finału. Od początku meczu w Warszawie widać było, ile kosztowało nas tamto spotkanie. Zespół Legii potraktował ten mecz bardzo prestiżowo. Wiedzieliśmy, że początek jest bardzo istotny, ale nie potrafiliśmy się utrzymać przy piłce, zbyt łatwo ją traciliśmy. Ale potem wróciliśmy do grania, jednak straciliśmy bramkę w takim momencie, w którym nie zanosiło się na to. A to zmieniło oblicze tego spotkania. W drugiej połowie był to wyrównany mecz. Szkoda, że kibice odpalili race i nastąpiła przerwa w grze, bo nabieraliśmy rozpędu, mogliśmy zdobyć wyrównującą bramkę. Jednak w meczach z Legią popełniamy już standardowo błędy. Padł drugi gol, a wynik 0:2 ciężko już odrobić.

- Nie patrzyliśmy na Legię, skupiliśmy się na swojej grze, ale popełniliśmy zbyt dużo błędów, by wygrać mecz – dodaje obrońca Cracovii Ołeksij Dytiatjew. - Legia nas niczym nie zaskoczyła, wiedzieliśmy, jak będzie grała. Straciliśmy bramkę, chcieliśmy grać spokojniej, szukać swojej szansy, ale po błędzie straciliśmy drugiego gola. Plan był taki, by cierpliwie rozgrywać piłkę, agresywnie dochodzić do zawodników rywala, ale chyba za głęboko się cofnęliśmy i traciliśmy piłki na swojej połowie.

Przed „Pasami” jeszcze trzy mecze w tym sezonie. W środę w lidze podejmują Lecha Poznań, kończą zmagania w ekstraklasie w niedzielę spotkanie z Piastem Gliwice. A najważniejszym momentem tego sezonu będzie finał Pucharu Polski z Lechią Gdańsk w Lublinie (24 lipca).

- Trzeba podnieść głowy do góry i walczyć dalej – uważa Dytiatjew.
- Będziemy walczyć o jak najwyższe miejsce w tabeli – zapewnia standardowo Probierz.
Ale cóż innego ma powiedzieć? Wiadomo jednak, że w tej chwili celem numer jeden „Pasów” jest starcie z Lechią. Wygrana w nim uratuje sezon, bo Cracovia zakończy go z trofeum. Gdyby przegrała, nie pokaże się w eliminacjach europejskich pucharów, a po przedsezonowych zapowiedziach o grze o mistrzostwo, byłaby to wielka klapa.

Oceniamy piłkarzy Cracovii za mecz z Legią Warszawa

Czytaj także

Kościoły zdrowego ciała, siłownie obeszły przepisy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3