Cracovia. "Pasy" nie były w stanie przeszkodzić Legii w zdobyciu mistrzostwa Polski

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Legia pokonała Cracovię Adam Jankowski
W 35. kolejce ekstraklasy Legia Warszawa wygrała Cracovią i została mistrzem Polski. "Pasom" została już tylko iluzoryczna szansa na podium ekstraklasy. Raczej będą się musiały zadowolić lokatą poza podium.

- Musiałby się zdarzyć cud, by Legia nie zdobyła mistrzostwa Polski. Nie chcielibyśmy jednak, by fetowała to mistrzostwo przy nas, ale tego tytułu Legia już nie wypuści – twierdził przed meczem trener Cracovii Michał Probierz.
Chcieć a móc, to wie różne rzeczy. Legia spokojnie wygrała i zapewniła sobie mistrzowski tytuł.

Można było się zastanawiać, czy Cracovia jest w stanie zagrać dwa świetne mecze z Legią w ciągu czterech dni. Skoro pokonała Legię w półfinale Totolotek Pucharu Polski 3:0, to czy może zatrzymać ją także w lidze, i to w Warszawie? Okazuje się, że to było za dużo jak na siły podopiecznych Probierza.
- Dawka adrenaliny we wtorek była duża, mam nadzieję, że przełożymy to także na ten mecz – miał nadzieję przed meczem trener Cracovii Michał Probierz. - Nie chcemy podejść na luzie do tego spotkania, bo też walczymy o wysokie miejsce w tabeli. Nie jest tak, że przyjechaliśmy tylko zagrać, chcemy zrobić wszystko, by w lidze być jak najwyżej.
Miał powody do optymizmu, bo jego zespół rozbił ostatnio Legię, ponadto wygrał trzy mecze z rzędu, Legia zaś dwa przegrała. Jednak w ciągu kilku dni nastąpiła totalna metamorfoza. Ani Cracovia, ani Legia nie przypominały drużyn z ostatniej konfrontacji, z wtorku. Zamieniły się rolami.

Probierz dokonał dwóch zmian w składzie w stosunku do pucharowego meczu – pojawili się Ołeksij Dytiatjew i Sylwester Lusiusz w miejsce Davida Jablonsky’ego i Ivana Fiolicia. W Legii nastąpiły trzy zmiany. W tym ta najważniejsza – w bramce - Radosław Cierzniak zagrał pierwszy raz w tym sezonie w lidze (zastąpił Wojciecha Muzyka).
Ten mecz wyglądał zupełnie inaczej niż starcie sprzed czterech dni. Przede wszystkim Cracovia nie wyprowadziła takich ciosów jak wtedy (2:0 po kwadransie), grała bardziej asekuracyjnie. Legia zaczęła z rozmachem. W 23 min podanie Pawła Wszołka dotarło do Tomasa Pekharta, który uwolnił się spod opieki Michała Helika i 5 m strzałem głową zdobył gola. W 31 min o mało co nie był remisu, po dośrodkowaniu Sergiu Hanki, piłke przeciął Mateusz Wieteska i był bliski pokonania Cierzniaka! Bramkarz jednak chwycił piłkę. W rewanżu mocno uderzył Domagoj Antolić – Hrosso wybił piłkę, ale z dobitka nie zdążył Pekhart. Po chwili Walerian Gwilia uderzał z ostrego kąta w bramkarza.

W 34 min zakotłowało się w polu karnym Cracovii – z rzutu wolnego uderzył Luis Rocha i piłka odbiła się od słupka. W tej samej akcji strzelał jeszcze Antolić, ale Hrosso poradził sobie z tym strzałem.
Krakowianie nie mogli się przedrzeć pod bramkę gospodarzy. Ich ataki kończyły się z reguły w okolicach pola karnego. W 45 min po dograniu Wszołka piłkę jak na tacy miał wyłożoną Gwilia, ale z 5 m przestrzelił!

Po przerwie obraz gry wyglądał tak samo. Wszołek ograł Dytiatjewa i zmusił do interwencji Hrosso – ten odbił piłkę. Dobijał jeszcze Luquinhas, ale nad bramką. W rewanżu Cracovia wreszcie oddała celny strzał na bramkę Legii – Loshaj starał się pokonać Cierzniaka, ale ten był czujny.

Goście trochę poprawili grę, ale nadal nie byli w stanie nic zrobić Legii. Choć w 74 min kapitalną okazję na doprowadzenie do remisu miał Cornel Rapa, główkował minimalnie obok słupka. Momentalnie ta sytuacja się zemściła. Bartosz Slisz przejął podanie Rapy do Ivana Fiolicia, uruchomił Gwilię, który płaskim strzałem pokonał Hrosso. W 87 min po rzucie wolnym groźnie strzelał van Amersfoort, ale po rykoszecie piłka wyleciała nad poprzeczkę. Sędzia doliczył aż 8 minut za przerwę spowodowaną przez pokazy pirotechniczne kibiców. Wynik już się nie zmienił.

Legia Warszawa – Cracovia 2:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Pekhart 23, 2:0 Gwilia 75.
Legia: Cierzniak - Karbownik, Jędrzejczyk, Wieteska, Rocha - Wszołek, Antolić, Gwilia (90+4 Rosołek), Martins (11 Slisz), Luquinhas (80 Cholewiak) - Pekhart.
Cracovia: Hrosso - Rapa, Helik, Dytiatjew, Pestka - Hanca, Loshaj (73 Jablonsky), van Amersfoort, Lusiusz (58 Fiolić), Wdowiak (82 Thiago) - Lopes.
Sędziowali: Jarosław Przybył (Kluczbork) oraz Konrad Sapela (Łódź), Marcin Borkowski (Lublin). Żółte kartki: Martins (8 min, faul), Wszołek (30 min, faul), Slisz (85, faul), Cholewiak (90+7, faul) – Loshaj (16 min, faul), Wdowiak (30, faul). Widzów: 5500.

Czytaj także

Głośne powroty piłkarzy do ekstraklasy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3