Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Działa grzmią, muzy grają

Halina Gajda
fot.Halina Gajda
Już jest. Jeszcze gorąca płyta pt. Wioszczanie 1915. Inna niż dotychczasowe nagrania zespołu, bo w wojskowym klimacie i co najbardziej istotne - wielojęzyczna.

- Tęsknota za ukochaną, utraconym domem, bliskimi to częste motywy spotykane nie tylko w listach, wspomnieniach, ale również w piosenkach z tamtych czasów - opowiada o płycie Rafał Boni Boniśniak, lider grupy. - Płyta powstała po to, by pokazać, że wciąż pamiętamy i że ta tragiczna przeszłość jest dla nas ważna. Z zaskoczeniem, ale i wzruszeniem odkrywaliśmy, jak wiele jest w tych tekstach prawdziwych historii - dodaje.

Płycie towarzyszy mini-książeczka zawierająca kilkanaście ilustracji, archiwalnych zdjęć, a także wspomnienia spisane przez Bronisławę Rychter-Janowską i Stanisława Janowskiego w "Dziennikach". Rodzeństwo z dziecięcą spostrzegawczością, wrażliwością opisuje ówczesny świat, w którym chłopca "gołowąsa" zabrali na front.

Praca nad płytą trwała prawie pół roku. Wszystko dlatego, że pomysłodawcy postanowili, że treści z książeczek będą opublikowane nie tylko w języku polskim, ale również po angielsku, niemiecku, rosyjsku i węgiersku. Tak samo z nagraniami. - Najtrudniejsza była piosenka węgierska, bardzo ważna dla tej płyty, bowiem opowiadająca o żołnierskiej tułaczce przez Galicję. Ostatecznie przetłumaczyliśmy ją na język polski - zdradza Rafał Boniśniak.
Płytę będzie można nabyć podczas rekonstrukcji w Sękowej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska