Klich: Bardzo wiele zawdzięczam ojcu

Jacek Żukowski
Mateusz Klich ma powody do radości
Mateusz Klich ma powody do radości Andrzej Banaś
- Na pewno ta nagroda będzie dla mnie mobilizująca do pracy w przyszłości - mówi w rozmowie z "Gazetą Krakowską" Mateusz Klich, Odkrycie Roku w naszym plebiscycie.

Zostałeś Odkryciem Roku, jak odbierasz tę nagrodę?
Na pewno byłem zaskoczony, nie spodziewałem się, że ją dostanę. Na pewno jest to dla mnie fajne wyróżnienie.

Kibice, głosując, oceniali cały rok, dla Ciebie znacznie lepsza była jesień niż wiosna.
Zdecydowanie tak. Wiosną był trener Płatek, miałem problemy z kontraktem, a jesień była już zupełnie inna - trener Lenczyk dał mi szansę, zacząłem grać, wszystko powoli się układało.

Jak myślisz, dlaczego Tobie przypadło ta wyróżnienie?
Wygraliśmy z Wisłą, nareszcie się udało. Sądzę, że trener Lenczyk też zwyciężył z tego powodu. Na pewno ta nagroda będzie dla mnie mobilizująca do pracy w przyszłości.

Odkrycia Roku potem odnajdywały się z powodzeniem w dorosłej piłce, jak choćby zwycięzca za 2008 rok Patryk Małecki.
Chciałbym, by moja kariera potoczyła się tak jak Patryka. Każdy chciałby przecież trafić do reprezentacji Polski i grać w koszulce z orzełkiem na piersi.

Skoro mowa o reprezentacji, to jesteś na liście rezerwowej, jeśli chodzi o reprezentację U-21 i mecz z Holandią.
Zgadza się, jestem na liście - i tyle. Na zgrupowanie się nie wybieram. Jestem jednak w gotowości, by przyjechać na każde wezwanie. Miło, że mnie zauważono.
Jesienią byłeś podstawowym zawodnikiem, będzie tak samo w rundzie rewanżowej?
Czy będę grał, to zobaczymy. Solidnie przepracowałem okres przygotowawczy, bardzo sobie cenię przygotowanie fizyczne, jakie serwował nam szkoleniowiec. A że w zespole jest konkurencja, to dobrze. Tak być musi, by poziom podwyższał się, nie można spocząć na laurach, bo wtedy człowiek się cofa.

Niewielu zawodników z młodego pokolenia przebiło się do kadry Cracovii, jak sądzisz - dlaczego?
Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie, nie wiem. Może nie dostali takiej szansy jak ja? Wiadomo, że młodemu zawodnikowi może nie wyjść pierwszy czy drugi mecz. Trener miał do mnie zaufanie, choć przecież nie grałem świetnie we wszystkich meczach.

Na pewno wiele pomaga Ci ociec, który też jest trenerem.
Tak, tato pomógł mi bardzo. Mieszkamy razem w Krakowie. Ojciec grał w piłkę, wie, o co chodzi w tym sporcie. Podpowiada mi nie tylko w sprawach związanych ze sportem, radzi także w problemach pozaboiskowych. Nie zawsze się z nim zgadzam, ale i tak zawsze wychodzi na to, że to on ma rację.

Który jesienny występ zapamiętasz szczególnie?
Waham się między Piastem a Wisłą, ale wygranie derbów ma większe znaczenie. W spotkaniu z Piastem zdobyłem wprawdzie bramkę, lecz po rykoszecie.

Były trener Cracovii Wojciech Stawowy stwierdził, że możesz być jednym z odkryć rundy wiosennej...
Nie wiedziałem o tym. Skoro trener tak uważa, to jest mi bardzo miło.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie