Klub nocny w skarbcu banku przy ul. Wielopole? "Nie" konserwatora dla przedstawionej koncepcji hotelu w zabytku

Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
Deweloper zapewnia, że zamieniając gmach przy Wielopolu na hotel dostosuje się do uwag i sugestii wojewódzkiego konserwatora
Deweloper zapewnia, że zamieniając gmach przy Wielopolu na hotel dostosuje się do uwag i sugestii wojewódzkiego konserwatora Wojciech Matusik
Zabytkowy gmach po banku przy ul. Wielopole w Krakowie może zamienić się w hotel - ale nie według koncepcji, jaką inwestor przedstawił służbom konserwatorskim. Jak wytknął Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Krakowie, koncepcja nie została oparta na odpowiednim rozeznaniu budynku, nie uwzględniono w niej wszystkich zachowanych elementów zabytkowych, brak szczegółowych rozwiązań dotyczących ich zachowania i wyeksponowania. - A pomysł, by zrobić klub nocny w trezorze, czyli skarbcu bankowym w tym monumentalnym, reprezentacyjnym gmachu, będącym symbolem potęgi II Rzeczpospolitej, świadczy o niezrozumieniu, czym ten budynek jest - wskazuje Monika Bogdanowska, małopolska konserwator zabytków.

FLESZ - Klienci kasują się sami. Kasy samoobsługowe w Polsce

Właścicielem okazałego gmachu u zbiegu ulic Wielopole i Dietla - dawnej siedziby banku PKO i 10 mieszkań - cztery lata temu został deweloper J.W. Construction. Obiekt widnieje w rejestrze zabytków, więc pomysły na jego nowe zagospodarowanie inwestor musi dostosować do wymogów konserwatorskich.

Od czasu zakupu budynku przez dewelopera dowiadywaliśmy się już, że inwestor planuje zaadaptować go na 5-gwiazdkowy hotel, z około 165 pokojami (wiele z nich miało tworzyć dwu- i trzypokojowe apartamenty). Ogólnodostępna - nie tylko dla gości hotelowych - miała być część gastronomiczna. Mowa była o restauracji na parterze oraz barze urządzonym w dawnej sali operacyjnej banku. Urzędnicy zajmowali się też kolejnymi wnioskami o warunki zabudowy dla planowanej inwestycji i np. Zarząd Dróg negatywnie ocenił swego czasu proponowaną zmianę sposobu użytkowania budynku z banku na hotel bez budowy garażu podziemnego.

Najnowsza, również negatywna opinia została wydana przez wojewódzkiego konserwatora zabytków - dla przedstawionej przez projektantów pracujących dla inwestora aktualnej koncepcji przebudowy i remontu konserwatorskiego gmachu PKO. Końcem czerwca również skrytykowała tę koncepcję Wojewódzka Rada Ochrony Zabytków przy małopolskim konserwatorze.

- Inwestor planuje adaptację gmachu PKO przy Wielopolu na cele hotelowe - co o ile w części mieszkalnej zdaje się być stosunkowo proste, o tyle w części reprezentacyjno-bankowej wymaga dość dużych ingerencji. Jako Wojewódzka Rada Ochrony Zabytków wyraziliśmy się negatywnie o zaprezentowanym projekcie (przez URBA Architects). Przedstawiona koncepcja była bardzo ogólna, a nas interesują szczegóły - mówi nam dr Andrzej Siwek, historyk sztuki, przewodniczący WROZ. - Oczekujemy przedstawienia zestawienia elementów zabytkowych ze wskazaniem, jaki będzie ich los, jak zostaną włączone w koncepcję adaptacji. Bo to funkcję należy dostosowywać do wartości historycznych budynku, a nie za wszelką cenę te wartości naginać, aby sprostać wymaganiom funkcji - podkreśla.

Elementów zabytkowych jest w tym obiekcie cała gama - począwszy od stolarki drzwiowej i parkietów, a skończywszy na wystroju reprezentacyjnych sal bankowych czy gabinetu dyrektora banku. Więcej: zachowały się nawet oryginalne urządzenia w mieszkaniach - jak piece do gotowania bielizny czy umywalki będące swoistym świadectwem epoki.

Dr dr Andrzej Siwek podkreśla, że gmach PKO jest budynkiem o wyjątkowej wartości architektonicznej, artystycznej, historycznej. - Jest to jedno z niezwykle ważnych dzieł architektury w panoramie XX-wiecznego Krakowa - zwraca uwagę przewodniczący WROZ. - Skoro budynek stracił dotychczasową funkcję bankową, to musi być adaptowany, by był użytkowany, bo nieużytkowanie budynku jest dla niego największym zagrożeniem. Ale co do funkcji - powinna ona wpisywać się w uwarunkowania tej historycznej architektury. A w przypadku przedstawionej koncepcji na razie nie zobaczyliśmy prezentacji zdolności dostosowania się do zastanych ram architektonicznych - podsumowuje.

Gmach przy Wielopolu był wznoszony w latach 1922-25, w okresie tuż po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Od początku miał mieścić bank i jego biura, a także mieszkania urzędników banku. Zalicza się go do najważniejszych budynków, które powstały w Krakowie w latach 20. XX wieku. Nigdy dotąd nie został silnie przekształcony. To też jeden z najlepszych projektów jednego z najważniejszych krakowskich architektów XX w. - Adolfa Szyszko-Bohusza.

Wojewódzka konserwator zabytków opiniując negatywnie przedstawioną koncepcję dla inwestycji przy Wielopolu, zaznaczyła, że wprowadzenie nowej funkcji w gmachu PKO jest możliwe, ale bezwzględnie Należy bezwzględnie należy ją dostosować do zabytku oraz jego specyfiki - nie odwrotnie.

"Szczególnej ochronie podlega oryginalna, wyśmienicie zachowana substancja zabytkowa, a przede wszystkim układ przestrzenny budynku. Wszelkie przekształcenia oraz wyburzenia należy ograniczyć do minimum, dopasowując specyfikę nowej funkcji pomieszczeń do zastanych podziałów przestrzennych. Należy uszczegółowić przedłożone zestawienie elementów zabytkowych o wszystkie zachowane elementy, włączając w nie również te, które zachowały się w części mieszkalnej gmachu (obejmując także ślusarkę, okucia, okładziny podłogowe ceramiczne i drewniane, a także elementy typowego wyposażenia mieszkań urzędniczych).
Należy przedłożyć opracowanie dokładnie wskazujące sposób postępowania z zachowanymi elementami zabytkowymi - w tym szczegółowych rozwiązań dotyczących ich zachowania i wyeksponowania" - czytamy w decyzji wydanej przez urząd konserwatorski.

Wykluczone zostało przekształcenie dawnego skarbca bankowego, tzw. trezoru, w klub nocny. Służby konserwatorskie nie zostawiają suchej nitki na tym pomyśle, pisząc: "Proponowane rozwiązanie wskazuje na całkowite niezrozumienie schematu ideowego towarzyszącego powstaniu gmachu w jego historycznej formie. Wprowadzenie do serca banku, miejsca będącego gwarancją trwałości, stabilności i mocy odrodzonej II Rzeczpospolitej funkcji rozrywkowej jest niedopuszczalne ze stanowiska konserwatorskiego".

Nie ma zgody na pogłębianie piwnic obiektu. Wykluczono wszelkie formy podziału przestrzeni hali kasowej, a jej historyczne wyposażenie ma zostać zachowanie i poddane konserwacji.

Wojewódzka konserwator uznała, że wskazane jest wprowadzenie w obrębie najbardziej reprezentacyjnej części gmachu (obejmującej skarbiec, główną klatkę schodową i salę operacyjną) ogólnodostępnej przestrzeni ekspozycyjnej związanej "z historią materialną i ideową gmachu oraz autorem projektu i epoką jego powstania, pozwalającą na prezentację zachowanych unikalnych rozwiązań artystycznych i konstrukcyjnych".

Urząd konserwatorski czeka na przedstawienie przez inwestora koncepcji skorygowanej i uzupełnionej zgodnie z tymi zaleceniami.

- Praca nad koncepcją jest w toku. Dostaliśmy od konserwatora pewne uwagi i pracujemy nad tym - powiedział nam Józef Wojciechowski, prezes J.W. Construction, zapewniając, że do wszystkich sugestii jego firma się dostosuje. - Nie będziemy działali wbrew konserwatorowi zabytków. Chcemy ten projekt zrealizować, nie chcemy wchodzić w utarczki.

Wojciechowski podkreśla, że chce, by w monumentalnym budynku przy Wielopolu powstał najlepszy hotel w mieście. Deweloper liczy, że rozpocznie prace na wiosnę przyszłego roku. Ocenia, że realizacja inwestycji potrwa dwa lata.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
grzeg
"Nie ma zgody..."

W porządku, rozumiem, są za tym poważne argumenty.

Jednakże z drugiej strony, TYLKO jakiś prywatny inwestor może coś zrobić, coś osiągnąć. Ten inwestor, albo inny, o ile się znajdzie, w co wątpię. Taka jest rzeczywistość. Jak im się zabroni, to budynek będzie stał pusty i niszczał. Czy hotel Forum nikogo niczego nie nauczył?
:D
Wszystkie zabytki Krakowa przeróbmy na "hotele na godziny" oraz na wiadome "agencje"!
B
Bolesław Kurek
urba to ci sami co chcą bloki postawić dookoła fortu Luneta Warszawska. spece od niszczenia zabytków się robią
Z
Zbigniew Rusek
Do tego gmachu powinno wrócić PKO, gdyż był on od początku przeznaczony na bank.
Dodaj ogłoszenie