Kraków. Fałszywy alarm nad ranem i atak na strażników

(RED)
Andrzej Banaś
Do niecodziennego zdarzenia doszło w sobotę (18 kwietnia) nad ranem przy ul. Orlińskiego. Okazało się, że mężczyzna uruchomił tam alarm przeciwpożarowy, a później próbował zaatakować strażników miejskich.

FLESZ - Czy czeka nas największa susza od 100 lat?

W sobotę (18 kwietnia) o 4 rano do Straży Miejskiej wpłynęło zgłoszenie, że na ul. Orlińskiego ktoś uruchomił alarm przeciwpożarowy. - Więc my ogień i jazda. Na miejscu okazało się, że nic się nie pali, a sto metrów dalej, na chodniku odpoczywa zmęczony winowajca - wskazali go świadkowie - relacjonuje krakowska Straż Miejska.

- Na nasz widok, jakaś magiczna moc w niego wstąpiła. Niczym zawodnik MMA zaczął wymachiwać rękami i nogami, próbując trafić któregoś z naszych. Żadnego sędziego wokół, a on wyraźnie się rozkręcał. Nie było wyjścia – został obezwładniony i doprowadzony do radiowozu - dodają strażnicy.

Mimo, iż interwencja na tym się zakończyła, to sprawa będzie miała dalszy ciąg. Okazało się bowiem, że mężczyzna uszkodził trzy przyciski alarmowe i doprowadził do bezpodstawnego wezwania strażaków. - Odpowie za to, ale nieco później… po opuszczeniu Miejskiego Centrum Profilaktyki Uzależnień - zaznaczają strażnicy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie