Kraków. Obrabowani właściciele lokalu... porwali złodzieja

Dawid Serafin
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Karolina Misztal / Polskapresse
W czwartek krakowscy policjanci otrzymali zgłoszenie o porwaniu meżczyzny, do którego miało dojść w centrum Krakowa. Dzwoniła zdenerwowana kobieta, twierdząc że porwano jej chłopaka.

Do uprowadzenia miało dojść kilkanaście minut wcześniej ok. godz. 18, przy ul. Długiej w Krakowie. Według relacji kobiety para szła ulicą, kiedy w pewnym momencie podjechał do nich osobowy Volkswagen, z którego wyskoczyli sprawcy. Mężczyźni pobili towarzysza kobiety, po czym siłą wepchnęli go do auta i odjechali.

Sprawa wyglądała bardzo poważnie – policjanci bez zwłoki rozpoczęli ustalenia przebiegu zdarzenia i poszukiwania porwanego i sprawców. Na miejscu między innymi przeprowadzono oględziny, zabezpieczono monitoring z kamer obejmujących swym zasięgiem miejsce zdarzenia, przesłuchiwano świadków. Policjanci błyskawicznie ustalili samochód, jakim poruszali się sprawcy i jego właściciela. Mężczyzna ten został zatrzymany. Ustalono także i zatrzymano jego kompana, który w porwaniu uczestniczył (obaj są mieszkańcami Skawiny). Podjęte czynności pozwoliły także na ustalenie miejsca pobytu uprowadzonego meżczyzny oraz jego uwolnienie.

Jednakże w trakcie czynności związanych z uprowadzeniem na jaw wyszło, że zarówno sam porwany jak i zgłaszająca o tym fakcie kobieta (oboje również ze Skawiny) mają na swoim koncie kradzież z włamaniem, której dokonali jakiś czas wcześniej do jednego z mieszkań w Skawinie. Po potwierdzeniu tej informacji i uzyskaniu materiałów w tej sprawie z Komisariatu Policji w Skawinie policjanci zatrzymali oboje, teraz już jako osoby podejrzane.

Ponieważ para wynajmowała pokój w jednym z krakowskich hosteli podjęto decyzję o jego przeszukaniu. W wyniku przeszukań znaleziono modem pochodzący z kradzieży z włamaniem, a w rzeczach kobiety amfetaminę.

W toku dalszych czynności policjanci ustalili, że zatrzymana para w dniu porwania… dokonała w Skawinie rozboju na pracownicy lokalu z automatami. Sprawcy użyli gazu łzawiącego rabując kilka tysięcy złotych. Policjanci bardzo szybko ustalili, że porwanie mężczyzny miało właśnie związek z dokonanymi przez niego i kobietę przestępstwami. Lokal z automatami należał do jednego z porywaczy.

W sprawie porwania, obu zatrzymanym mężczyznom przedstawiono zarzuty.

Wobec jednego z mężczyzn sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres jednego miesiąca. Wobec drugiego z mężczyzn prokurator zastosował środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji.

W zakresie drugiego postępowania kobietę i mężczyznę przesłuchano w charakterze podejrzanych o rozbój, kradzież z włamaniem i posiadanie narkotyków. Wobec obojga zastosowano dozór policyjny. Policjanci odzyskali skradzione pieniądze podczas napadu.

Zobacz najświeższe newsy wideo z kraju i ze świata
"Gazeta Krakowska" na Youtubie, Twitterze i Google+
Artykuły, za które warto zapłacić!
Sprawdź i przeczytaj

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Nie wiedziałem, że policja organizuje napady. A to sugeruje autor: "Policjanci odzyskali skradzione pieniądze podczas napadu." ;)

s
s.

Jedna mafia drugiej mafii. Lokale z automatami to takie ciekawe miejsca, gdzie są wyłącznie maszyny od niskich wygranych, podpadających pod ustawę o automaty z kulkami-niespodziankami, ale działają 24h na dobę pod nadzorem etatowego pracownika a w dodatku zawsze gdy zjawi się kontrola mająca sprawdzić, czy nie są to automaty z wysokimi wygranymi, objętymi ustawą o hazardzie, specjalnymi koncesjami i olbrzymim podatkiem, w lokalu zupełnie przypadkiem następuje awaria prądu, w związku z czym nie można przeprowadzić "gry kontrolnej". Taki zupełny zbieg okoliczności.

...oczywiste, że właściciel lokalu nie chciał angażować policji. W końcu na takich automatach dziennie oficjalnie możnaby zarobić po 1000zł jeśli akurat obok trwałby festyn. A nie kilka tysięcy w dzień poprzedni.

m
mm

ot historia i jak zawsze Polskie bezprawie dla zlodziei u ktorych znaleziono rzeczy z kradzieży zastosowac dozór policyjny co za idiota to wymyślił

j
jag

Zadziałali szybciej niż Policja. Prawdopodobnie, gdyby nawet zgłosili pobyt w hostelu podejrzanych policji, to "rutynowe" działania nie doprowadziłby do ich zatrzymania. A może się jednak mylę? - chciałbym w to wierzyć.
Mogło być też tak, że zatrzymujący bandytów też mają coś na sumieniu i chcieli sami wymierzyć sprawiedliwość? - jednak tak przecież nie można. A może się mylę?

o
oswiecenia

tak powinnobyc zawsze znajac polskie prawo dostana zawiasy i dalej beda krasc ,a jak by mu polamali rece i nogi jusz by pewnie nie pomyslal o zadnym wlamie

o
oswiecenia

tak powinno byc zawsze zlodzieje pewnie znajac polskie prawo dostana zawiasy i krasc dalej beda ,a jak by mu polamali ngi i rece to by juz nawet nie pomyslal o zadnym wlamie

m
mafioso

grubo.... zjednej strony pewnie ci porywacze też mają wcześniej jakieś ciemne interesy i wiedzą co to bandytierka. Z drugiej nie żal mi kolesia, którego porwali. Siebie warci bandyci.

Z
ZR

Ja tu nie widzę aż takiego problemu. Kto mieczem wojuje od miecza ginie. Nie dziwie się kolesiom, że sami namierzyli złodzieja. Policja... hmm... a.. nic nie napiszę o policji.

Dodaj ogłoszenie