W urzędzie liczą, że tym razem uda się wybudować Centrum Obsługi Inwestora przy ul. Centralnej. Radni woleliby szkołę.

Trzy firmy zostały zakwalifikowane do udziału w dialogu konkurencyjnym, dotyczącym budowy, utrzymania i zarządzania budynkiem Centrum Obsługi Inwestora. Nowy obiektu planowany jest przy ul. Centralnej. COI miałoby powstać w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Decyzja o tym, kto ostatecznie będzie partnerem miasta ma zapaść najwcześniej w drugiej połowie 2019 r.

- Liczymy na to, że uda się w przyszłym roku wybrać wykonawcę. Jeżeli tak się stanie, to obiekt mógłby powstać w ciągu trzech lat. Byłby więc gotowy na przełomie 2022 i 2023 roku - mówi Janina Pokrywa, dyrektor Zarządu Inwestycji Miejskich.

Budowa CIO (za ok. 258 mln zł) przy ul. Centralnej od lat budzi jednak kontrowersje, w tym wśród radnych. - Dziwi mnie upór urzędników związany z tą inwestycją - komentuje radny PO Wojciech Krzysztonek. Przypomina, że w kwietniu 2012 r. rada miasta przyjęła uchwałę, w której prezydent został zobowiązany do wstrzymania dalszych działań, zmierzających do budowy „supermagistratu” w tej lokalizacji. Zdaniem radnego Krzysztonka w tym miejscu można wybudować budynek dla szkoły podstawowej i przedszkola. - To nie jest natomiast miejsce na nowy magistrat. Już teraz w tym rejonie tworzą się ogromne korki - dodaje radny Krzysztonek.

Przypomnijmy, że COI, nazwane „supermagistratem”, ma powstać naprzeciwko obecnej siedziby zarządu dróg przy ul. Centralnej. Dziesięć lat temu w konkursie wybrano koncepcję gmachu, autorstwa Claudia Nordiego z Włoch. Budynek ma mieć do 19,7 m wysokości i powierzchnię wynoszącą ok. 46 700 mkw. W projekcie budowlanym zaplanowano ok. 980 stanowisk pracy, a obiekt będzie gotowy do przyjęcia ok. 1520 interesantów dziennie, nie licząc uczestników konferencji w auli głównej (pojemność około 300 osób) i trzech mniejszych salach konferencyjnych.

Podstawowym celem budowy COI jest zlokalizowanie w jednym miejscu wydziałów Urzędu Miasta uczestniczących „w szeroko pojętym procesie inwestycyjnym”. Do COI mają się przenieść: Wydział Skarbu, Wydział Geodezji, Biuro Planowania Przestrzennego oraz Wydział Architektury i Urbanistyki. Część opuszczonych przez te wydziały budynków może zostać sprzedana, a część zagospodarowana na potrzeby urzędu. Dzięki temu miasto zyskałoby pieniądze ze sprzedaży, a dodatkowo nie będzie musiało utrzymywać nieruchomości, których eksploatacja jest bardzo droga.

Już jednak 10 lat temu gmina miała problem ze znalezieniem pieniędzy na COI. W 2009 r. powstał pomysł, by do inwestycji zaangażować partnera zewnętrznego. Przez lata nie udało się zrealizować zamysłu. A przykład basenu przy ul. Eisenberga pokazuje, że starania o PPP mogą zakończyć się fiaskiem - po latach niepowodzeń w znalezieniu zewnętrznego partnera, inwestycję zaczęło realizować miasto.

W ZIM liczą jednak na to, że w przypadku COI będzie inaczej. Dyrektor Janina Pokrywa zwraca uwagę, że teraz w przypadku PPP można liczyć na dużą pomoc Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju. ZIM korzysta ze wsparcia niezależnych doradców, których prace nadzoruje i finansuje ministerstwo.

W przypadku COI początkowo realizacją inwestycji w ramach PPP zainteresowane było 11 firm. Trzy z nich zaproszono do dalszych rozmów: konsorcjum skupione wokół firmy Warbud, Strabag Drogi Wojewódzkie oraz NDI Hotel Managment. Na podstawie negocjacji z tymi firmami ZIM określi jednolite warunki i zaprosi do złożenia ofert. Do tego powinno dojść wiosną 2019 r. Później byłby czas na wybranie najlepszej oferty i podpisanie umowy. Wykonawca wybudowałby na własny koszt obiekt, a następnie zarządzałby i utrzymywał biurowiec przez 20 lat obowiązywania umowy. W zamian za to miasto będzie uiszczać tzw. opłatę za dostępność.

KONIECZNIE SPRAWDŹ:

FLESZ: 12 listopada wolny od pracy, ale nie dla wszystkich