Kraków. Tajemnicza śmierć kierowcy ciężarówki. Partnerka szuka odpowiedzi, dlaczego jej ukochany nie żyje

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Marzena Adamczuk prosi o kontakt wszystkie osoby, które mogą wiedzieć, dlaczego i w jakich okolicznościach zmarł jej partner, Paweł Pyś. Mężczyzna był kierowcą ciężarówki. To właśnie w kabinie takiego samochodu z początkiem maja znaleziono ciało pana Pawła. Prokuratura nadal prowadzi śledztwo.

FLESZ - Komu rząd dopłaci do wakacji?

Do naszej Redakcji zgłosiła się Marzena Adamczuk, która próbuje na własną rękę wyjaśnić okoliczności śmierci swojego parntera, Pawła Pysia (+35l.). Z jej relacji wynika, że ciało mężczyzny znaleziono 7 maja rano w kabinie ciężarówki. Samochód był zaparkowany w rejonie jednej ze stacji benzynowych w krakowskim Podgórzu.

Ciężarówka miała się znajdować dokładnie na pasie wyjazdowym z parkingu. - Trudno powiedzieć, dlaczego tam był, ponieważ po rozładunku, około godziny 5 rano, powinien iść spać na tzw. pauzę. Spał zazwyczaj w firmach, w których miał rozładunek lub załadunek. Rzadko zdarzało się, by spał przy stacji benzynowej lub innym parkingu - przekazała nam pani Marzena.

Z jej relacji wynika, że partner 7 maja podróżował na trasie Warszawa-Kraków. Miał realizować transport dla firmy kurierskiej. W nocy pani Marzena miała się przebudzić, była zaniepokojona. Jakby przeczuwała, że coś złego może się stać. Napisała do partnera wiadomość SMS, czy wszystko u niego w porządku. Pan Paweł zadzwonił do niej i miał powiedzieć, że jest w Krakowie, o godz. 5 kończy pracę i żeby pani Marzena poszła spać, a on zadzwoni rano.

Rozmowa trwała - jak twierdzi kobieta - ok. 1,5 minuty. - Dziwne, bo po godz. 4 odpisał mi na tego SMS-a, na którego zareagował oddzwaniając już wcześniej. Napisał "ok", co jest do niego niepodobne, bo nigdy nie udzielał takich odpowiedzi. Raczej je rozbudowywał. A poza tym, po co miałby odpisać mi na SMS-a, na którego oddzwonił - przekazała nam pani Marzena.

Kraków. Nocą w mieście gasną latarnie. Czy przez to jest wię...

Gdy się obudziła, wielokrotnie dzwoniła do pana Pawła. Nie odbierał. Najpierw o tym, że mężczyzna nie żyje, dowiedziała się jego matka. Tę wiadomość przekazała pani Marzenie. Kobieta nie może pogodzić się ze śmiercią mężczyzny. Byli w związku siedem lat. Od około dwóch lat pan Paweł jeździł ciężarówką.

- Paweł nie miał wrogów. Każdemu pomagał. Gdy pracodawca spóźniał się z wypłatą, mówiłam Pawłowi, aby poszedł jeździć do innej firmy. Ale on zawsze powtarzał, że nie można zostawiać ludzi w potrzebie - mówi pani Marzena.

Na miejsce znalezienia zwłok przyjechała policja. Ubranie pana Pawła było zakrwawione - tak przekazała pani Marzena. Widzieliśmy zdjęcia tych ubrań. Faktycznie są poplamione. Kobieta twierdzi ponadto, że mężczyzna miał "posiniaczoną lewą część twarzy", a między brwiami krwiaka. Dlaczego? Jaka była przyczyna śmierci mężczyzny?

Nieoficjalnie dowiadujemy się, że policjanci wstępnie uznali, iż nic nie wskazuje na udział osób trzecich. Ale z odpowiedzią na pytanie, czy faktycznie nikt nie przyczynił się do śmierci pana Pawła, trzeba jeszcze poczekać. Kluczowe będą tutaj wyniki sekcji zwłok.

Z naszych nieoficjalnych rozmów z policjantami wynika, że mężczyzna, gdy dojechał do Krakowa i rozładowywał towar, miał się źle poczuć. Miał mieć również rozcięty naskórek na nosie. Pojechał dalej, twierdząc, że musi odpocząć. Po oficjalne informacje policja odsyła do prokuratury, która prowadzi śledztwo w tej sprawie.

Jak zmarł Paweł Pyś? Jakie dowody zostały zabezpieczone? Czy to prawda, że ubranie, w którym znaleziono mężczyznę, było zakrwawione? Co wykazała sekcja zwłok? Te pytania zadaliśmy Prokuraturze Okręgowej w Krakowie.

Janusz Hnatko, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej, przekazał: - Sprawa została zarejestrowana pod kątem art. 155 kk, na chwilę obecną brak podstaw do przyjęcia innej kwalifikacji, ewentualna zmiana kwalifikacji nastąpi po uzyskaniu wyników sekcji zwłok. Postępowanie jest w sprawie, a nie przeciwko komukolwiek. Prowadzone są czynności policji, mające na celu ustalenie wszystkich okoliczności zdarzenia oraz przyczyn śmierci zmarłego.

Art. 155 kk mówi o nieumyślnym spowodowaniu śmierci.

Prok. Hnatko dodał również: - Przeprowadzono oględziny miejsca, pojazdu i zwłok. Zwłoki zabezpieczono i przekazano do ZMS w Krakowie, celem przeprowadzenia sekcji. Zlecono także szczegółowe badania toksykologiczne. Dotychczas nie mamy oficjalnych wyników sekcji. W sprawie zwrócono się o wykaz połączeń telefonicznych wykonywanych z dwóch telefonów należących do zmarłego. Zabezpieczono znajdujący się w pobliżu monitoring oraz zwrócono się o monitoring z innych ujawnionych miejsc.

Gdy tylko w sprawie pojawią się nowe informacje, do tematu wrócimy.

Czytaj także

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3