Kraków: woda opadła, czas na wielkie porządki

Marian Satała
Krakowscy strażacy pomagają usuwać skutki powodzi mieszkańcom zalanych domów przy ul. Na Bory
Krakowscy strażacy pomagają usuwać skutki powodzi mieszkańcom zalanych domów przy ul. Na Bory Adam Wojnar
W Krakowie przestał obowiązywać alarm przeciwpowodziowy. Miasto szacuje szkody i pomaga poszkodowanym. Według wstępnych wyliczeń, 750 gospodarstw domowych poniosło straty materialne. Strażacy nadal mają ręce pełne roboty. Uporczywie pompują wodę z zalanych posesji. - Nadal źle jest na ul. Na Bory - skarży się Adam Wojnarowski. - Ta ulica nie ma kanalizacji, woda przedostała się na podwórza okolicznych domów, wszystkie podtopiła, zalała garaże, strażacy od czterech dni ciągle ją wypompowują - dodaje.

Trwają prace ekip remontowych na ul. Nowohuckiej. Największe spustoszenia woda uczyniła przy skrzyżowaniu ulic Saskiej i Koszykarskiej. - Są tam metrowej głębokości zapadliska między skrajnią jezdni i chodnikiem - tłumaczy Jacek Bartlewicz, rzecznik Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu
Wiele innych ulic jest systematycznie sprzątanych i przywracanych do normalnego funkcjonowania. Robotnicy pojawili się także na bulwarach wiślanych. Oczyszczają je z naniesionych nieczystości, strumieniami wody z motopomp zmywają z trawników szlam i muł.

Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu dysponuje również pompami szlamowymi dla mieszkańców. Zapotrzebowanie na nie można zgłaszać pod nr. 12 616 86 15. Od rana dziś w Krakowie powinien też zacząć pracować georadar wypożyczony ze specjalistycznej firmy z Poznania. Przy jego pomocy specjaliści mają sprawdzić poziom zniszczeń w podłożu ulic Nowohuckiej, Stoczniowców i Mirowskiej. - Mamy zamiar jak najszybciej rozpocząć remonty tych ulic - informuje Jacek Bartlewicz. - Nie wiemy jednak, co jest pod ich powierzchnią. Powiedzą nam o tym badania georadarem - tłumaczy.

Poważnych kłopotów nastręczają też krakowskie osuwiska. Najgorzej jest przy ulicy Żabiej. Tam popękały ściany domów. Źle jest też przy ulicy Olszanickiej, Kurryłowicza, Bełzy, Kamedulskiej i Gumińskiej, gdzie są rysy na ścianach.Ekipy z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego oceniają skutki zniszczeń i decydują o tym, czy uszkodzone budynki dadzą się naprawić i czy nie zagrażają bezpieczeństwu ludzi.
Mieszkańcom pomaga również magistrat. - W punkcie informacyjnym przy placu Wszystkich Świętych 3-4 krakowianie otrzymają ulotkę zawierającą

Wskazówki dotyczące m.in. sposobów pozbywania się wody z zalanych pomieszczeń, osuszania budynków, zapobiegania rozwojowi grzybów i pleśni - informuje Anna Waśkowska z magistratu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie