1/4 Zamknij

Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Następne

Takiego zainteresowania licytacją komorniczą, jak dziś w Oświęcimiu nie było dawno. – Często jestem na aukcjach, bo można tanio dobrą ziemię kupić, ale tylu ludzi to tu nie widziałem – mówił jeden z mężczyzn, który chciał kupić licytowaną parcelę. – W gazecie był artykuł i od razu ludzie zwęszyli dobry interes – dodaje i przyznaje, że sam przyszedł, bo o tej konkretnej dowiedział się z „Krakowskiej”. Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy